
Dzisiaj, 07:50 Ten dzień w kalendarzu ma w sobie coś z dobrze zmontowanego filmu historycznego. Najpierw huk dział nad Bałtykiem i szwedzki desant w Piławie. Potem gabinety władzy PRL, milczenie stanu wojennego i ciężar biografii Wojciecha Jaruzelskiego. Dalej Warszawa Władysława Szpilmana, której
Dzisiaj, 07:50
Ten dzień w kalendarzu ma w sobie coś z dobrze zmontowanego filmu historycznego. Najpierw huk dział nad Bałtykiem i szwedzki desant w Piławie. Potem gabinety władzy PRL, milczenie stanu wojennego i ciężar biografii Wojciecha Jaruzelskiego. Dalej Warszawa Władysława Szpilmana, której muzyka przetrwała getto, ruiny i okupacyjny koszmar. A gdy historia polityczna i wojskowa opada jak kurz po bitwie, z głośników uderza „Rock Around The Clock”, Beatlesi spotykają się po raz pierwszy, Queen wypuszcza debiutancki singiel, a Louis Armstrong odchodzi, zostawiając światu „What A Wonderful World”.
Wojna o ujście Wisły. Gustaw Adolf patrzy na Gdańsk
400 lat temu, w 1626 roku, rozpoczęła się szwedzko-polska wojna o ujście Wisły. Król Szwecji Gustaw Adolf dokonał desantu w Piławie niedaleko Królewca, a później niemal bez walki zajął m.in. Malbork, Frombork, Elbląg, Tczew i Oliwę.
Celem była kontrola nad handlem wiślanym, czyli nad jednym z najważniejszych krwiobiegów Rzeczypospolitej. Wisła była wówczas nie tylko rzeką. Była autostradą zbożową, gospodarczym nerwem państwa, drogą do Gdańska i dalej — do Europy. Gustaw Adolf wiedział, że kto trzyma ujście Wisły, ten trzyma rękę na pulsie polskiego handlu.
Mimo wielomiesięcznych walk Szwedom nie udało się zdobyć Gdańska. Miasto, bogate i dumne, pozostało twierdzą, której nie dało się łatwo połknąć. Historia znów przypomniała, że wojny rzadko zaczynają się od wielkich haseł, a często od bardzo konkretnych interesów: portów, ceł, szlaków handlowych i pieniędzy.
Prymas, poeta i człowiek epoki przełomu
273 lata temu, w 1753 roku, urodził się Jan Paweł Woronicz , arcybiskup warszawski, prymas Królestwa Polskiego i poeta.
Był postacią zanurzoną w epoce pęknięcia — między dawną Rzeczpospolitą a światem po rozbiorach. W jego biografii spotykały się Kościół, literatura, polityka i wielka narodowa melancholia. To jeden z tych ludzi, którzy próbowali ocalić język wspólnoty wtedy, gdy państwo znikało z mapy.
Jaruzelski. Biografia, której nie da się czytać bez sporu
103 lata temu, w 1923 roku, urodził się Wojciech Jaruzelski , ostatni przywódca PRL, premier, minister obrony narodowej, I sekretarz KC PZPR, szef Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, a po 1989 roku — prezydent wybrany w wyniku politycznego kompromisu.
To jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci najnowszej historii Polski. Z jego nazwiskiem wiążą się decyzje o użyciu polskiego wojska podczas interwencji w Czechosłowacji w 1968 roku, podczas robotniczych protestów na Wybrzeżu w grudniu 1970 roku oraz w czasie stanu wojennego, wprowadzonego 13 grudnia 1981 roku.
Dla jednych pozostaje człowiekiem, który próbował manewrować w cieniu Moskwy. Dla innych — symbolem przemocy państwa wobec własnych obywateli. W historii nie ma tu prostego kadru, nie ma łagodnego światła. Jest spór, odpowiedzialność i pytanie, które wraca jak refren z ponurej kroniki filmowej: ile waży decyzja władzy, gdy za jej skutkami stoją konkretni ludzie, konkretne rodziny, konkretne ofiary?
Krakowski ogród, Clinton w Polsce i śmierć Szpilmana
97 lat temu, w 1929 roku, otwarto Ogród Zoologiczny w Krakowie. Dziś to miejsce kojarzone z rodzinnymi spacerami, ale jego historia jest także częścią szerszej opowieści o tym, jak miasta budowały nowoczesną przestrzeń publiczną — z parkami, ogrodami, instytucjami edukacji i odpoczynku.
32 lata temu, w 1994 roku, prezydent USA Bill Clinton rozpoczął dwudniową wizytę w Polsce. Był to czas, gdy Polska dopiero układała swoją pozycję po przełomie 1989 roku, szukając trwałego miejsca w zachodnim systemie bezpieczeństwa. W tle tej wizyty pobrzmiewały rozmowy o NATO, geopolityce i kierunku, z którego Polska nie chciała już zawracać.
26 lat temu, w 2000 roku, w Warszawie zmarł Władysław Szpilman — pianista, kompozytor, człowiek, którego losy stały się podstawą scenariusza filmu „Pianista” Romana Polańskiego. Jego historia jest jednym z najbardziej przejmujących świadectw okupowanej Warszawy.
Szpilman przeżył getto, zagładę miasta i samotność ruin. Jego muzyka nie była dekoracją. Była dowodem, że kultura potrafi przetrwać tam, gdzie człowiekowi odbiera się wszystko: dom, bezpieczeństwo, bliskich, nazwisko, a czasem nawet prawo do istnienia.
6 lat temu, w 2020 roku, zmarła Barbara Pec-Ślesicka , kierowniczka produkcji filmowej, związana z wieloma ważnymi tytułami polskiego kina. Przez lata współpracowała z Andrzejem Wajdą, m.in. przy „Weselu”, „Człowieku z marmuru”, „Człowieku z żelaza”, „Pannach z Wilka” i „Dantonie”, nagrodzonym w 1983 roku nagrodą BAFTA.
To nazwisko z tej części kina, której często nie widać na afiszu wielkimi literami, ale bez której nie byłoby planu, zdjęć, rytmu pracy i filmowego porządku. Kino jest sztuką reżyserów i aktorów, ale także ludzi, którzy sprawiają, że wielkie wizje nie rozsypują się w chaosie.
Bill Haley i zegar, który wybił rock’n’rolla
W kalendarium muzycznym 6 lipca brzmi jak dzień, w którym ktoś podkręcił wzmacniacze i kazał światu ruszyć biodrami.
W 1925 roku urodził się Bill Haley , właściwie William John Clifton Haley — wokalista i gitarzysta, jeden z pierwszych wielkich gwiazdorów rock and rolla. Wraz z grupą The Comets wprowadził w 1955 roku na szczyty list przebojów po obu stronach Atlantyku piosenkę „Rock Around The Clock” .
To był utwór, który nie prosił o pozwolenie. Wchodził do sal tanecznych, kin, domów i radiostacji jak młodość, która właśnie odkryła, że może mieć własny rytm. Haley sprzedał w trakcie kariery ponad 60 milionów płyt i stał się jednym z tych artystów, którzy pomogli zmienić muzykę popularną z eleganckiej rozrywki w pokoleniową deklarację.
Jacek Cygan i polskie piosenki, które znają wszyscy
W 1950 roku w Sosnowcu urodził się Jacek Cygan — poeta, autor tekstów piosenek, człowiek, którego słowa nuciła i nadal nuci Polska.
Napisał teksty m.in. do utworów „Baw mnie” Seweryna Krajewskiego, „Diamentowy kolczyk” Anny Jurksztowicz, „Jaka róża, taki cierń” Edyty Geppert, „Wypijmy za błędy” Ryszarda Rynkowskiego czy „To nie ja” Edyty Górniak.
Cygan ma tę rzadką umiejętność pisania słów, które brzmią jednocześnie prosto i głęboko. Jakby piosenka była rozmową przy stole, ale w tle grała cała orkiestra wspomnień.
Grzegorz Skawiński. Gitara, Kombi i energia sceny
W 1954 roku w Mławie urodził się Grzegorz Skawiński , gitarzysta, kompozytor i wokalista znany z zespołów Kombi, Skawalker oraz O.N.A.
Współpracował z Wandą Kwietniewską, Liroyem, Irą, Golden Life, Acid Drinkers i wieloma innymi wykonawcami. W 1993 roku w ankiecie pisma „Gitara i Bas” otrzymał tytuł najlepszego gitarzysty rockowego i gitarzysty roku.
To on skomponował takie utwory jak „Black and White” , „Kiedy powiem sobie dość” czy „Królowie życia” . A te tytuły nie są tylko hasłami z historii polskiego pop-rocka. To fragment ścieżki dźwiękowej lat 80., 90. i późniejszej muzycznej pamięci kilku pokoleń.
Dzień, w którym Lennon poznał McCartneya
W 1957 roku John Lennon i Paul McCartney spotkali się po raz pierwszy podczas zabawy zorganizowanej przez parafię w Woolton. Zespół Lennona, The Quarry Men, grał tam do tańca.
McCartney zaimponował Lennonowi grą na gitarze i umiejętnością strojenia instrumentu. Niby drobiazg. Jedno spotkanie. Jeden lokalny występ. Kilka akordów. A przecież z tej chwili wyrosła jedna z najważniejszych historii muzyki XX wieku.
Czasem historia wygląda właśnie tak: nie jak fanfary, nie jak przemówienie, nie jak wielka scena. Raczej jak młodzieżowa potańcówka, na której dwóch chłopaków zaczyna rozmowę o muzyce.
James Brown, Beatlesi, Armstrong i Queen
W 1963 roku James Brown zdobył drugie miejsce amerykańskiej listy albumem koncertowym „Live At The Apollo”. Płyta, nagrana 24 października 1962 roku na koszt samego Browna, spędziła 66 tygodni na liście Billboardu. W 2003 roku magazyn „Rolling Stone” umieścił ją na 24. miejscu listy największych albumów wszech czasów.
W 1964 roku The Beatles zaprezentowali swój pierwszy film fabularny „A Hard Day’s Night”. Nakręcony w czasie beatlemanii obraz pokazywał zespół w lekkiej, pełnej humoru formule: występy telewizyjne, ucieczki przed fanami, zagubionego Ringo i piosenki, które dziś są częścią kanonu popkultury.
W 1971 roku zmarł Louis Armstrong , trębacz jazzowy i wokalista, jedna z największych postaci muzyki XX wieku. Do jego największych przebojów należały „Hello, Dolly!” , „What A Wonderful World” i „We Have All The Time In The World” .
Armstrong zostawił po sobie nie tylko nagrania. Zostawił brzmienie, które potrafiło połączyć melancholię z uśmiechem, elegancję z ulicznym pulsem Nowego Orleanu.
W 1973 roku Queen wydał w Wielkiej Brytanii debiutancki singiel „Keep Yourself Alive” , napisany przez Briana Maya. Początkowo utwór nie odniósł sukcesu na listach przebojów, ale później trafił na pierwszy album zespołu. Dziś brzmi jak zapowiedź czegoś ogromnego — jak pierwszy błysk reflektora przed wejściem Freddiego Mercury’ego na scenę.
Od 50 Centa do Beyoncé. Popkultura przyspiesza
W 1975 roku urodził się 50 Cent , właściwie Curtis Jackson. Jego debiutancki album „Get Rich Or Die Tryin’” z 2003 roku zdobył sześciokrotną platynę i stał się jednym z największych komercyjnych sukcesów hip-hopu tamtego czasu. Singiel „In Da Club” przez dziewięć tygodni utrzymywał się na pierwszym miejscu listy Billboard Hot 100.
W 1979 roku zmarł Van McCoy , amerykański wokalista, kompozytor i producent. Jego „The Hustle” z 1975 roku stał się jednym z najważniejszych utworów ery disco i sprzedał się w ponad milionie egzemplarzy.
W 1985 roku Phil Collins zdobył pierwsze miejsce amerykańskiej listy singlem „Sussudio”. Sam tytuł nic nie znaczył — Collins wymyślił słowo podczas programowania maszyny perkusyjnej. Brzmiało dobrze, pasowało do rytmu i zostało. Czasem pop nie potrzebuje definicji. Wystarczy groove.
W 1999 roku zespół East 17 utracił kontrakt płytowy z wytwórnią Telstar Records po słabej sprzedaży ostatniego albumu. Wcześniej grupa miała na koncie takie przeboje jak „House Of Love” , „Deep” , „Steam” i „Stay Another Day” .
W 2003 roku Beyoncé, z gościnnym udziałem Jaya-Z, zdobyła pierwsze miejsce w Wielkiej Brytanii singlem „Crazy In Love”. Utwór wykorzystał sample z kompozycji „Are You My Woman (Tell Me So)” grupy The Chi-Lites z 1970 roku i przez trzy tygodnie utrzymywał się na szczycie brytyjskiej listy.
W 2007 roku Avril Lavigne została pozwana przez zespół The Rubinoos , którego członkowie twierdzili, że jej przebój „Girlfriend” zapożyczył motyw z ich utworu „I Wanna Be Your Boyfriend” z 1979 roku. To kolejny przykład, że muzyka popularna bywa nie tylko sztuką emocji, ale także polem sporów o autorstwo, inspirację i granice podobieństwa.
Dziś w kraju: polska produkcja pocisków manewrujących
W kraju uwagę przyciąga dziś Bydgoszcz. Premier Donald Tusk oraz wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz wezmą udział w uroczystym podpisaniu umowy o współpracy Polskiej Grupy Zbrojeniowej SA i Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 z firmą Anduril Industries.
Porozumienie dotyczy rozwoju zdolności produkcyjnych niskokosztowych pocisków manewrujących w Polsce. Umowa przewiduje ulokowanie w naszym kraju montażu, a następnie produkcję autonomicznych rakietowych pocisków manewrujących dalekiego zasięgu Barracuda 500 .
W tle jest rzecz zasadnicza: bezpieczeństwo Polski jako jednego z kluczowych państw wschodniej flanki NATO. W czasach, gdy wojna za wschodnią granicą nie jest już abstrakcją z podręcznika historii, każda decyzja dotycząca przemysłu obronnego ma znaczenie nie tylko wojskowe, ale także polityczne, gospodarcze i strategiczne.
Za granicą: proces Ekrema Imamoglu w Turcji
Za granicą jednym z najważniejszych wydarzeń będzie sprawa Ekrema Imamoglu , więzionego burmistrza Stambułu i kandydata największej partii opozycyjnej Turcji na prezydenta. Imamoglu stanie przed sądem w związku z trzema sprawami dotyczącymi jego dyplomu, zarządzania Stambułem oraz rzekomego szpiegostwa.
Grozi mu kara do 2352 lat więzienia. Pierwszy z procesów ma być kontynuowany w więzieniu Silivri, w którym opozycjonista przebywa od marca ubiegłego roku.
Sprawa ma znaczenie daleko wykraczające poza jedną salę sądową. Imamoglu jest głównym przeciwnikiem politycznym prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana. Prawomocne pozbawienie go dyplomu uniwersyteckiego mogłoby uniemożliwić mu start w wyborach prezydenckich zaplanowanych na 2028 rok.
To już nie tylko proces sądowy. To test dla tureckiej demokracji, państwa prawa i realnej konkurencji politycznej. W takich sprawach sala rozpraw bywa sceną, na której rozgrywa się przyszłość całego kraju.
6 lipca. Dzień, w którym historia mówi wieloma głosami
6 lipca jest jak wielka płyta winylowa, na której ktoś nagrał różne ścieżki: wojenną, polityczną, filmową, jazzową, rockandrollową, popową i współczesną.
Słychać tu szwedzkie działa nad Bałtykiem, fortepian Szpilmana w ruinach Warszawy, trąbkę Armstronga, gitarę Skawińskiego, głosy Lennona i McCartneya, puls disco, rapowy beat 50 Centa i radiowy refren Beyoncé.
Historia nie jest martwym zbiorem dat. Jest rozmową przeszłości z teraźniejszością. Czasem mówi przez traktaty i wojny, czasem przez filmy, czasem przez piosenkę, która zaczyna się niewinnie, a po chwili zmienia cały świat.
To również może cię zainteresować
Są artyści, których muzyka brzmi jak zapis nutowy. I są tacy, których muzyka brzmi jak życie: kurz drogi, stukot pociągu, zmęczenie po pracy, nocne światło w oknie i głos człowieka, który więcej przeżył, niż chciałby opowiedzieć. John Lee Hooker należał do tej drugiej kategorii. Nie potrzebował orkiestry, popisów technicznych ani długich solówek. Wystarczały gitara, tupot stopy i głos głęboki jak stara studnia.
24 czerwca w historii. Matejko, protesty 1976 roku, Orlęta Lwowskie i dzień, w którym muzyka gra od Jeffa Becka po Tears For Fears
Są takie daty, które wyglądają jak stary, wielowątkowy film. W jednej scenie rodzi się przyszły król Polski, w drugiej na Kremlu rozgrywa się krwawy dramat Dymitriad, dalej Aleksander Fredro ostrzy pióro, Górny Śląsk wraca do Polski, a z gramofonu płyną Beach Boys, Lionel Richie, Lady Pank i Kombi. 20 czerwca to dzień, w którym historia nie idzie równym marszem. Raczej tańczy — czasem poloneza, czasem żałobny marsz, czasem rockowy numer z lat 80.
Dziś jest piątek, 26 czerwca, sto siedemdziesiąty siódmy dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.15, zajdzie o 21.01. Imieniny obchodzą m.in. Dawid, Jan, Jeremi, Jeremiasz, Paweł i Pelagia.
Dziś jest sobota, 27 czerwca, sto siedemdziesiąty ósmy dzień roku. Wschód słońca nastąpił o godz. 4.15, zachód o godz. 21.01. Imieniny obchodzą m.in. Władysław, Maria, Jan, Joanna, Teresa, Maryla i Cyryl.
Są daty, które nie przechodzą przez kalendarz po cichu. 18 czerwca należy właśnie do nich. To dzień bitew, procesów, wyborów, wielkich artystów i politycznych decyzji, które potrafiły zmieniać bieg historii. Od szarży pod Zieleńcami, przez klęskę Napoleona pod Waterloo, po czerwcowe wybory 1989 roku — historia znów zagląda nam przez ramię. A w tle grają Paul McCartney, King Crimson, Wawele, Maanam i Vera Lynn.
Napisz komentarz
Źródło: NaszTomaszów.pl