
Gwałtowna ulewa, która przeszła przez Łódź, szybko zamieniła część ulic w miejsca pilnych interwencji służb. Najpoważniejsza sytuacja wystąpiła przy ul. Narutowicza w rejonie Kopcińskiego, gdzie przewrócone drzewo spadło na dwa samochody. Do godz. 21 straż pożarna odnotowała już 12 zgłoszeń dotycząc
TW
Tomasz Wyrzykowski 15 lipca 2026
20 minut temu SAMORZĄD
Gwałtowna ulewa, która przeszła przez Łódź, szybko zamieniła część ulic w miejsca pilnych interwencji służb. Najpoważniejsza sytuacja wystąpiła przy ul. Narutowicza w rejonie Kopcińskiego, gdzie przewrócone drzewo spadło na dwa samochody. Do godz. 21 straż pożarna odnotowała już 12 zgłoszeń dotyczących wiatrołomów i 9 interwencji związanych z pompowaniem wody z łódzkich ulic.
Skala zdarzeń pokazuje, że intensywne opady nie ograniczyły się do jednego punktu miasta. W kilku miejscach konieczne było równoległe działanie strażaków, którzy reagowali zarówno na powalone drzewa, jak i na lokalne podtopienia utrudniające przejazd oraz przemieszczanie się pieszych.
Do najbardziej niebezpiecznego incydentu doszło na ul. Narutowicza przy Kopcińskiego. Drzewo przewróciło się tam na dwa samochody, powodując zagrożenie dla osób znajdujących się w pobliżu i blokując fragment ulicy.
To właśnie ten punkt został wskazany jako najpoważniejszy wśród wszystkich zgłoszeń po przejściu ulewy. Sytuacja wymagała szybkiej reakcji służb, ponieważ połamane konary i ciężar przewróconego drzewa mogły stwarzać ryzyko także dla kolejnych pojazdów oraz ruchu w tej części miasta.
Według bryg. Jędrzeja Pawlaka z Komendy Wojewódzkiej PSP w Łodzi strażacy do godz. 21 mieli już 12 zgłoszeń związanych z wiatrołomami. Równocześnie odnotowano 9 przypadków, w których konieczne było pompowanie wody z ulic.
Do godz. 21 mamy zgłoszenia o 12 wiatrołomach i 9 pompowaniach wody z łódzkich ulic
bryg. Jędrzej Pawlak, Komenda Wojewódzka PSP w Łodzi
Takie zestawienie pokazuje, że zjawiska pogodowe objęły większy obszar miasta, a nie tylko pojedyncze osiedla. Strażacy musieli więc dzielić siły pomiędzy usuwanie skutków wiatru i odpompowywanie wody tam, gdzie opady najdotkliwiej dały się we znaki kierowcom i mieszkańcom.
Problemy pojawiły się także na ul. Ruczajowej, gdzie drzewo uległo złamaniu. Choć w tym przypadku źródło nie podaje dodatkowych szczegółów, sam fakt uszkodzenia drzewa oznaczał kolejne zagrożenie dla przechodniów i użytkowników drogi.
Na ul. Opolczyka doszło natomiast do zalania terenu przy pasażu handlowym. To ważny sygnał dla okolicznych mieszkańców i osób robiących zakupy, bo podtopienie w takim miejscu może utrudniać dostęp do punktów handlowych i powodować lokalne utrudnienia w ruchu.
Takie zdarzenia mają bezpośredni wpływ na codzienne funkcjonowanie miasta. Powalone drzewa, zalane jezdnie i interwencje straży pożarnej oznaczają nie tylko chwilowe utrudnienia, ale też realne ryzyko dla kierowców, pieszych i osób przebywających w pobliżu miejsc objętych skutkami gwałtownej pogody.
W lokalnej skali liczy się przede wszystkim szybka informacja i sprawne działania służb. To właśnie od nich zależy, jak szybko uda się przywrócić przejezdność ulic i zabezpieczyć miejsca, w których ulewa lub wiatr mogły spowodować kolejne zagrożenia.
Najbliższe działania będą koncentrować się na usuwaniu skutków zniszczeń i porządkowaniu miejsc objętych interwencjami. W miarę napływu kolejnych zgłoszeń strażacy mogą nadal pracować w różnych punktach Łodzi, jeśli pojawią się następne wiatrołomy lub lokalne podtopienia.
Informacje przekazała Komenda Wojewódzka PSP w Łodzi.
Źródło: 24 Łódź (24lodz.pl)