RAK
    Raz na 700 tys. przypadków. W Łodzi na świat przyszyły czworaczki

    Raz na 700 tys. przypadków. W Łodzi na świat przyszyły czworaczki

    3601 odsłon
    Raz na 700 tys. przypadków. W Łodzi na świat przyszyły czworaczki

    W skrócie W ICZMP w Łodzi odbył się dziesiąty w historii szpitala poród czworaczków, rodzeństwo ważyło łącznie 6720 gramów. Mama czworaczków pochodzi z województwa opolskiego i o ciąży wielopłodowej dowiedziała się przy drugim badaniu USG. Dzieci po porodzie przebywały na intensywnej terapii, obe


    W skrócie

    • W ICZMP w Łodzi odbył się dziesiąty w historii szpitala poród czworaczków, rodzeństwo ważyło łącznie 6720 gramów.

    • Mama czworaczków pochodzi z województwa opolskiego i o ciąży wielopłodowej dowiedziała się przy drugim badaniu USG.

    • Dzieci po porodzie przebywały na intensywnej terapii, obecnie są na oddziale opieki pośredniej i przygotowują się do powrotu do domu.

    Poprzednie narodziny czworaczków odbyły się w łódzkim ICZMP trzy lata temu. Na ponad 140 tys. przyjętych tu porodów odnotowano 4585 ciąż bliźniaczych, 127 trojaczków i dwa porody pięcioraczków.

    - To dziesiąty poród ciąży czworaczej w historii Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki i jest to liczba imponująca. Standardowo ciąża czworacza, która jest ogromnym wyjątkiem, zdarza się mniej więcej raz na 500-700 tys. ciąż, a więc jest to niezwykła rzadkość. Ale w tym szpitalu nawet te rzadkie przypadki są relatywnie częstsze niż gdzie indziej - wyjaśnił prof. Mariusz Grzesiak, kierownik Kliniki Ginekologii i Położnictwa w ICZMP w Łodzi.

    Łódź. Wyjątkowe narodziny w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki


    Ginekolog, który powitał na świecie Rozalię, Franciszka, Gabriela i Bruna, podkreślił, jak wielkim wysiłkiem i obciążeniem dla przyszłej matki jest ciąża czworacza. Według jego wyliczeń łączna masa urodzeniowa rodzeństwa wyniosła 6720 gramów (dzieci ważyły: 1700 g, 1600 g, 1520 g i 1900 g).

    - Opieka nad ciążą czworaczą jest bardzo trudna, ponieważ moment, w którym dochodzi do bardzo dużego obciążenia organizmu mamy, następuje dużo wcześniej niż w ciąży pojedynczej. Ponad 6500 gramów to taka wartość, którą trudno osiągnąć w ciąży. To są ogromne obciążenia dla układu krążenia mamy, dla stawów, układu pokarmowego i innych - zaznaczył prof. Grzesiak.

    Jako przykład skomplikowania takiej opieki podał badanie USG, którego przeprowadzenie w ciąży czworaczej wymaga cztery razy więcej czasu niż przy ciąży pojedynczej, gdy trwa ono ok. 20 minut.

    - Musimy przerywać takie badania często, by pozwolić mamie na odpoczynek. Są też wykonywane badania kardiotokograficzne, które również wymagają czasu. Jest wiele czynników, które powodują, że w ciąży wielopłodowej opieka jest z****decydowanie bardziej skomplikowana - dodał.

    Narodziny czworaczków w Łodzi. "Najpierw było przerażenie"


    O tym, że jest w ciąży wielopłodowej, mama czworaczków dowiedziała się podczas drugiego badania USG. Najpierw rodzicom powiedziano, że powitają na świecie troje dzieci, a po kolejnych trzech tygodniach okazało się, że w obrazie USG widoczny jest jeszcze jeden maluch.

    - Najpierw było przerażenie - jak to wszystko ogarnąć. A potem przez cały czas ta jedna myśl - aby wszystko było w porządku; nieważne jaka płeć, chłopcy czy dziewczynki, ale żeby urodziły się zdrowe - opowiedziała pani Magdalena, która do łódzkiego ICZMP przyjechała z woj. opolskiego.

    Wspólnymi staraniami lekarzy i przyszłej mamy ciążę udało się doprowadzić do 32. tygodnia, czyli czasu, gdy - zgodnie ze światowymi wskazaniami - w sposób planowy kończone są ciąże czworacze.

    Narodziny czworaczków wymagają zaangażowania wielu specjalistów, m.in. czterech zespołów neonatologicznych - w każdym jest lekarz i dwie położne. Razem z położnikami, zajmującymi się matką, tworzą w sali operacyjnej niespotykany na co dzień tłum.

    Czworaczki w Łodzi. "Będziemy dawkować to szczęście"


    Rozalia, Franciszek, Gabriel i Bruno przyszły na świat kilkanaście godzin wcześniej niż planowano, w dodatku w czasie długiego weekendu. To spowodowało organizacyjne zamieszanie, które jednak szybko udało się opanować.

    - Przez kilka dni, jedne trochę dłużej, drugie trochę krócej, dzieci przebywały na intensywnej terapii i wymagały niewielkiego wsparcia w oddychaniu. Teraz są na oddziale opieki pośredniej, gdzie uczą się jeść, dojrzewają i przygotowują powoli do podróży do domu, która nastąpi w najbliższych kilku czy kilkunastu dniach - zaznaczył dr Tomasz Talar z Kliniki Neonatologii.

    Trzej bracia i ich siostra nie muszą już przebywać w inkubatorach; każde z nich osiągnęło wagę powyżej 2 kilogramów. Zajmująca się nimi neonatolożka dr Agnieszka Augustyniak przyznała, że rozwijają się bardzo dobrze.

    - Myślę, że rodzicom czworaczków będziemy dawkować to szczęście i nie wypiszemy wszystkich dzieci od razu, tylko zrobimy to stopniowo, aby mogli przygotować się na ich przyjęcie. Maluchy robią postępy w jedzeniu smoczkiem, świetnie przybierają na wadze - mówiła.

    Jak wskazała, prym w tej kwestii wiedzie Rozalia. - Urodziła się pierwsza i zawsze wszystkiego domaga się w pierwszej kolejności. Gabryś i Franek to bliźnięta jednojajowe, jesteśmy więc ciekawi, czy w przyszłości pojawi się między nimi jakaś szczególna więź - dodała.


    Morawiecki w "Graffiti" o PiS i Konfederacji: To mnie bardzo martwiPolsat NewsPolsat News



    Źródło: Interia Wydarzenia Lodzkie

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?