
Artykuł opisuje pożar rektoratu Politechniki Łódzkiej, który miał miejsce 8 lipca 2016 roku, zaznaczając, że od tego wydarzenia minęło 10 lat. Ogień wybuchł podczas prac remontowych na dachu zabytkowego obiektu i był przedmiotem śledztwa prokuratury. Mimo to, dokładna przyczyna pożaru — czy był to niedopałek, nieumiejętne cięcie czy przypadkowa iskra — pozostała niewyjaśniona, co doprowadziło do umorzenia postępowania w 2017 roku.
8 lipca 2016 r. na dachu zabytkowego pałacyku pracowała ekipa dekarzy. Od roku trwała zaplanowana przez uczelnię renowacja obiektu. Według wstępnych ustaleń prokuratury przyczyną pożaru mogło być zaprószenie ognia podczas prac remontowych lub zwarcie. W 2017 r. postępowanie zostało jednak umorzone. Nie udało się ustalić, czy ogień wybuchł wskutek rzuconego niedopałka, nieumiejętnego cięcia blachy czy przypadkowej iskry.
Źródło: Dziennik Łódzki