
Kompletnie pijany 57-latek postanowił uciec przed policyjnym patrolem, prowadząc ciągnik rolniczy. Kiedy w końcu funkcjonariuszom udało się go zatrzymać, urządzenie do badania trzeźwości nie zdołało wskazać wyniku, ponieważ u mężczyzny stężenie alkoholu przekroczyło dostępną skalę. Co gorsza, kierowca w ogóle nie posiadał prawa jazdy na ten pojazd.
Spis treści
Do tego niebezpiecznego zdarzenia doszło w poniedziałek, 20 lipca. Po godzinie 13:00 funkcjonariusze z przedborskiego komisariatu prowadzili patrol na terenie gminy Masłowice, gdy ich uwagę przykuł traktor poruszający się bez tablic rejestracyjnych. Dodatkowo styl jazdy kierującego wyraźnie wskazywał na to, że ma on poważne problemy z utrzymaniem maszyny na właściwym pasie ruchu.
Mundurowi natychmiast podjęli próbę zatrzymania traktora, używając do tego sygnałów błyskowych i dźwiękowych radiowozu. Kierowca jednak ani myślał się zatrzymać i zdecydował się na ucieczkę, gwałtownie przyspieszając. Funkcjonariusze szybko zareagowali na tę sytuację, wyprzedzając maszynę rolniczą i sprawnie odcinając jej drogę, co ostatecznie wymusiło na kierującym zatrzymanie się.
Gdy policjanci zbliżyli się do pojazdu, okazało się, że prowadził go 57-letni mężczyzna, od którego wyraźnie było czuć zapach alkoholu. Podczas badania trzeźwości urządzenie nie było w stanie pokazać wyniku, ponieważ po prostu zabrakło mu skali.
- Badanie urządzeniem do sprawdzania stanu trzeźwości wykazało jednak wynik poza zakresem pomiarowym. W związku z tym od mężczyzny została pobrana krew do dalszych badań, które pozwolą określić zawartość alkoholu w jego organizmie - poinformował asp. Dariusz Kaczmarek z Komendy Powiatowej Policji w Radomsku.
Polecany artykuł:
W trakcie policyjnych ustaleń wyszło na jaw, że kierowca ciągnika nie miał uprawnień do prowadzenia pojazdów, a sam traktor, którym jechał, nie widniał w rejestrach. Jak poinformował asp. Dariusz Kaczmarek, maszyna rolnicza trafiła na policyjny parking strzeżony, z kolei 57-latek został zatrzymany przez funkcjonariuszy.
Mężczyzna musi się teraz liczyć z poważnymi konsekwencjami prawnymi. Za zignorowanie polecenia do zatrzymania się do kontroli drogowej może trafić za kratki nawet na 5 lat. Odpowie również za to, że usiadł za kierownicą bez odpowiednich uprawnień oraz za to, że poruszał się niezarejestrowanym pojazdem. Jeśli natomiast badanie krwi wykaże u niego stan nietrzeźwości, do listy zarzutów dojdzie także prowadzenie pojazdu po pijanemu.
Polecany artykuł:
Pijany kierowca sam przyjechał na policję
Sonda
Czy zdarzyło Ci się kiedyś prowadzić auto po alkoholu?
Tak
Nie
I tak się nie przyznam!
Źródło: Radio ESKA Łódź