
The article recounts a brutal crime from January 1997 in Pabianice, where two 16-year-old boys, Adam C. and Arkadiusz K., made a bet during an alcohol binge on who could kill someone, leading to a night of two attacks. This story, featured in the podcast "Mrożące krew" (Blood-curdling), still evokes terror.
Noc dwóch napadów
W nocy z 14 na 15 stycznia nastolatkowie rozbili butelki po winie, tworząc tzw. „tulipany”, i ruszyli szukać ofiar. Najpierw zaatakowali Pawła, który spacerował z psem. Bili go i ranili rozbitą butelką, pozostawiając w przekonaniu, że nie żyje. Mężczyzna jednak przeżył dzięki szybkiej pomocy medycznej.
Kilka minut później napastnicy zaatakowali 43-letniego Stanisława S. przy garażach na ul. Skłodowskiej w Pabianicach. Zadali mu ciosy w szyję rozbitą butelką. Mężczyzna wykrwawił się przed przyjazdem pogotowia. Świadek obserwujący zdarzenie z okna pomógł później policji w identyfikacji sprawców.
Kim byli sprawcy?
Adam C. wychowywał się w trudnym środowisku, miał na koncie wcześniejsze konflikty z prawem i był ministrantem. Arkadiusz K. był wychowankiem poprawczaka, miał bogatą kartotekę i wcześniej odpowiadał m.in. za rozboje oraz usiłowanie zabójstwa. Obaj zakończyli edukację na szkole podstawowej.
Po dokonaniu zbrodni wrócili na imprezę i mieli przechwalać się swoim czynem. Następnego ranka Adam służył do mszy jako ministrant.
Śledztwo i proces
Dzięki zeznaniom świadka policja szybko zatrzymała obu nastolatków. Podczas przesłuchań nie zaprzeczali udziałowi w zbrodni. Wręcz przeciwnie – każdy z nich twierdził, że to on zadał śmiertelny cios. Biegli psychiatrzy ocenili, że szanse na ich resocjalizację są niewielkie.
W 1997 roku sąd skazał obu na najwyższą możliwą dla nich karę – 25 lat więzienia. Po apelacji wyrok został utrzymany. Wkrótce minie 30 lat od tej strasznej zbrodni.
Źródło: ePainfo.pl (Pabianice)