
FOT. Urząd Miasta Przy rondzie w Tomaszowie Mazowieckim spotkali się przedstawiciele władz, mieszkańcy i goście, by nadać temu miejscu szczególne znaczenie. Wśród biało-czerwonych flag wybrzmiały słowa o pamięci, prawdzie i odpowiedzialności za kolejne pokolenia. Uroczystość nie ograniczyła się do
FOT. Urząd Miasta
Przy rondzie w Tomaszowie Mazowieckim spotkali się przedstawiciele władz, mieszkańcy i goście, by nadać temu miejscu szczególne znaczenie. Wśród biało-czerwonych flag wybrzmiały słowa o pamięci, prawdzie i odpowiedzialności za kolejne pokolenia. Uroczystość nie ograniczyła się do odsłonięcia nazwy – stała się także przypomnieniem o Polakach zamordowanych na Wołyniu oraz o Ukraińcach, którzy próbowali ich ratować.
Podczas uroczystości oficjalnie nadano rondu nazwę Ronda Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu. Uchwałę w tej sprawie złożył prezydent Tomaszowa Mazowieckiego Marcin Witko, a Rada Miejska przyjęła ją przez aklamację. O symbolicznym znaczeniu tej decyzji mówiła przewodnicząca rady Barbara Klatka.
Obchody odbyły się w przeddzień Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu, przypadającego 11 lipca. W wystąpieniu prezydent Marcin Witko przypomniał, że biało-czerwone flagi pojawiły się na ulicach jako znak pamięci o ofiarach.
– Są takie dni, kiedy wszyscy Polacy myślimy tak samo. Niewątpliwie takim dniem jest 11 lipca.
Prezydent mówił o kobietach, mężczyznach i dzieciach zamordowanych przez UPA tylko dlatego, że byli Polakami. Wspomniał również obywateli Ukrainy, którzy udzielali Polakom pomocy i zapłacili za to życiem. Sama nazwa ronda będzie odtąd stałym punktem przypomnienia o tych wydarzeniach dla osób poruszających się po Tomaszowie Mazowieckim.
W uroczystości uczestniczył także Mateusz Morawiecki, premier w latach 2017–2023. W swoim przemówieniu zwrócił uwagę na znaczenie pamięci historycznej i potrzebę oddawania czci pomordowanym.
Jednym z przywołanych bohaterów był Zygmunt Rumel – poeta polsko-ukraińskiego pochodzenia. W przeddzień tragicznych wydarzeń wyruszył z misją pokojową do siedziby służb bezpieczeństwa UPA. Razem z dwoma towarzyszami został zamordowany.
O symbolicznym wymiarze nadania nazwy mówił również członek Zarządu Powiatu Tomaszowskiego Grzegorz Glimasiński. Wypowiedzi uczestników koncentrowały się wokół pamięci o ofiarach, prawdy historycznej oraz potrzeby pojednania między narodami.
Uczestnicy wydarzenia otrzymali woreczki z nasionami lnu. Kwiat lnu jest oficjalnym symbolem pamięci o ofiarach rzezi wołyńskiej, dlatego jego obecność podczas uroczystości miała dodatkowe znaczenie.
Marcin Witko podkreślał, że pamięć nie powinna być jedynie wspomnieniem z przeszłości, lecz także zobowiązaniem na przyszłość. W jego wystąpieniu pojawił się apel o prawdę jako warunek sprawiedliwości, pokoju i pojednania.
– Pokój i pojednanie wymaga sprawiedliwości, a sprawiedliwość wymaga prawdy.
na podstawie: Urząd Miasta w Tomaszowie Mazowieckim.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Źródło: Tomaszow Online