RAK
    Niczyje hulajnogi: Miały być sposobem na uniknięcie korków i szybkie przemieszczanie

    Niczyje hulajnogi: Miały być sposobem na uniknięcie korków i szybkie przemieszczanie

    2222 odsłon
    Niczyje hulajnogi: Miały być sposobem na uniknięcie korków i szybkie przemieszczanie

    Artykuł prawdopodobnie omawia koncepcję i pierwotne cele współdzielonych hulajnóg elektrycznych, które miały służyć jako rozwiązanie problemów z korkami i usprawnić szybkie przemieszczanie się po mieście.

    Prezydent Marcin Witko pewnie nie spodziewał się, że z obsługą hulajnóg elektrycznych będzie aż taki problemMiały być sposobem na uniknięcie korków i szybkie przemieszczanie się po mieście. Tymczasem hulajnogi elektryczne są pozostawiane byle gdzie. – Na chodnikach, trawnikach, ścieżkach. Można sobie krzywdę zrobić. Kiedyś po ciemku weszłam w jedną z nich – denerwuje się mieszkanka Tomaszowa. Usuwaniem sprzętu powinien zająć się jego właściciel. Służby miejskie rozkładają ręce.


    W prawie o ruchu drogowym wprowadzono zapisy dotyczące kierujących hulajnogami elektrycznymi. Są podobne jak w przypadku cyklistów. Poruszenie się hulajnogą po drodze publicznej przez dziecko do 13 lat (w przypadku rowerzystów do 10 lat) jest zabronione. Wyjątkiem są strefy zamieszkania i konieczna opieka osoby dorosłej. Podobnie jak rowerem, hulajnogą elektryczną nie można przejeżdżać po przejściach dla pieszych. W przypadku osoby niepełnoletniej wymagana jest karta rowerowa (lub odpowiednie prawo jazdy). Od 18 lat wystarczy dowód lub inny dokument tożsamości. Trzeba pamiętać o oświetleniu i odblaskach. Do 16. roku życia użytkownicy hulajnóg (i rowerów) muszą zakładać na głowy kaski ochronne.


    Kierujący hulajnogami powinni korzystać z dróg dla rowerzystów. Jeśli ich nie ma, mogą zjechać na chodnik, ale przy tym pamiętać, że tam mają pierwszeństwo piesi i muszą dostosować swoją prędkość do tej, z jaką oni się poruszają. Zgodnie z prawem o ruchu drogowym, limit prędkości dla hulajnóg elektrycznych wynosi 20 km/h. Kierujący mogą zjeżdżać na jezdnię (jeśli nie ma ścieżki), ale tylko na drogach, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h.

    Przepisy regulują też obowiązek pozostawienia hulajnogi elektrycznej na chodniku w przeznaczonym do tego miejscu (wyznaczonym przez zarządcę drogi). W przypadku jego braku muszą ustawić hulajnogę jak najbliżej zewnętrznej krawędzi chodnika (równolegle do niej), najbardziej oddalonej od jezdni. Szerokość chodnika pozostawionego dla pieszych powinna być taka, żeby nie utrudnić im ruchu (nie mniejsza niż 1,5 metra). Kierujący mają obowiązek sygnalizowania zamiaru skrętu (wystawienie ręki lub kierunkowskaz) i zachowania co najmniej metrowego odstępu podczas wyprzedzania.


    Za złamanie przepisów grożą kary. W zależności od wykroczenia nawet do 5 tys. zł. Kierujący hulajnogą w stanie nietrzeźwości (podobnie jak rowerzysta) zostanie ukarany mandatem, a nawet aresztem. Nie można też przewozić na takich pojazdach pasażerów i zwierząt.

    Przepis związany z parkowaniem hulajnóg jest w Tomaszowie nagminnie łamany. Często leżą na środku chodników, ścieżek rowerowych czy trawników. Po sygnałach od mieszkańców poprosiliśmy o interwencję w tej sprawie Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta oraz rzeczniczkę prezydenta. – Hulajnogi nie należą do miasta, tylko do firmy, która je obsługuje. Nie możemy podejmować w tym zakresie żadnych działań – informuje Joanna Budny, rzeczniczka prezydenta.


    Pięć lat temu decyzją władz miasta wypożyczane hulajnogi elektryczne pojawiły się na ulicach Tomaszowa. Usuwaniem pojazdów tarasujących drogi powinni zajmować się właściciele (firmy obsługujące sprzęt). Próbowaliśmy się z nimi skontaktować, ale pod numerem telefonu przeznaczonym do kontaktów z mediami nikt nie odpowiada. Nie dostaliśmy też odpowiedzi na pytania przesłane drogą e-mailową. Jednak zgodnie z prawem o ruchu drogowym hulajnogi mogą zostać usunięte na koszt właściciela w przypadku pozostawiania ich w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu. Dyspozycję o usunięciu pojazdu z drogi może wydać policjant lub strażnik miejski. Czyli okazuje się, że służby pracujące na terenie miasta też mają ważną rolę do spełniania w tym przypadku. Dlatego ZDiUM czy urzędnicy z magistratu powinni w tej sprawie interweniować u właściciela hulajnóg.

    ag


    Źródło: TIT - Tomaszowski Informator Tygodniowy

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era