Kim jest mężczyzna, który utonął na Stawach Jana? Posiada charakterystyczne tatuaże
Ze wstępnych informacji wynika, że służby zostały wezwane na miejsce przez świadków, którzy zauważyli dryfujące pod taflą wody ciało - znajdowało się po przeciwnej stronie kąpieliska, tam, gdzie urządza się nielegalnie grilla. Strażacy, którzy jako pierwsi pojawili się na kąpielisku przy ul. Paradnej, za pomocą liny ratowniczej wyciągnęli ciało na brzeg. Niestety było za późno, żeby podjąć akcję reanimacyjną. Mężczyzna nie żył.
Okoliczności tragedii wyjaśniają policjanci. Wiadomo, że zmarły miał na ciele liczne tatuaże.
37-latek pływał ze znajomymi rowerem wodnym i... nie żyje
Nie żyje 37-letni mężczyzna, który przed weekendem został wyłowiony z wody na Stawach Jana. Sekcja zwłok wyjaśni, jaka była przyczyna jego śmierci.
Źródło: Łódź Nasze Miasto