
11 lipca około godziny 17.00 strażacy z OSP Jamno mieli wyruszyć w kierunku Łowicza. Do miasta jednak, gdzie mieli uczestniczyć w zabezpieczeniu biegu na 890-lecie Łowicza, nie udało im się dotrzeć. Zaledwie po trzech kilometrach od wyjazdu z ich bazy, w kabinie Stara 266 rozległ się huk i pojawił się dym. Szczęśliwie druhom udało się zjechać na pobocze drogi krajowej nr 14 i ugasić pożar przy pomocy gaśnic. Jego prawdopodobną przyczyną było zwarcie instalacji elektrycznej.
Na miejsce zdarzenia zadysponowani zostali strażacy z Łowicza i Pilaszkowa, którzy pomoglui dogasić wóz i sprawdzić przy użyciu kamery termowizyjnej.
Ruszyła zbiórka funduszy
Jak wynika z opisu zbiórki szacowany koszt naprawy strażackiego Stara jest wysoki. Został on bowiem oszacowany na 35.000 złotych. - Dla naszej jednostki to bardzo duży wydatek, którego nie jesteśmy w stanie pokryć z własnych środków -przekonują strażacy z Jamna. - Zakup nowego lub nawet używanego wozu strażackiego to wydatek rzędu kilkuset tysięcy złotych. Dlatego naprawa obecnego wozu jest jedyną szansą na utrzymanie naszej gotowości operacyjnej.
"Ta zbiórka nie jest dla nas"
Takimi słowami strażacy z Jamna proszą o wsparcie w trudnej dla ich jednostki sytuacji. Jak przekonują: - Zbiórka jest dla wszystkich mieszkańców, którym ten samochód może kiedyś uratować dobytek, zdrowie, a może nawet życie. Mamy nadzieję, że nigdy nie będzie potrzebowali naszej pomocy, ale jeśli nadejdzie taki moment, chcemy mieć możliwość wyjechać do Was sprawnym samochodem.
ZALOGUJ SIĘ
Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM
Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE