
+11
17
Mieszkańcy Jamna w gminie Łowicz są poruszeni tym, co wydarzyło się minionej nocy. W nocy z 16 na 17 lipca nieznani sprawcy zdewastowali zabytkową przydrożną kapliczkę, która od pokoleń stanowi ważny symbol miejscowości i miejsce modlitwy.
O sprawie poinformowała nas Karolina Węglik-Piekacz , mieszkanka Jamna oraz członkini Koła Gospodyń Wiejskich Jamno. Jak podkreśla, mieszkańcom zależy przede wszystkim na nagłośnieniu sprawy, ponieważ mają nadzieję, że dzięki temu uda się ustalić sprawców.
– Zostały pozrywane wstążki. One były bardzo mocno przymocowane. Trzeba było użyć naprawdę ogromnej siły, żeby tego dokonać – mówi pani Karolina.
Na tym jednak zniszczenia się nie skończyły. Sprawcy poucinali i powyrywali boczne lampki znajdujące się przy kapliczce.
– Lampki były przymocowane trytytkami. Ktoś chyba musiał mieć nóż. Wygląda to tak, jakby było to zaplanowane, bo przecież nie każdy nosi przy sobie ostre narzędzie – zastanawia się mieszkanka.
Największy ból mieszkańcom sprawił jednak los świętego obrazu.
– Nawet obrazu z Panem Jezusem nie uszanowali. Został znaleziony, jakby wyrzucony w pole kukurydzy i dodatkowo zdeptany. Jak tak można? – mówi wyraźnie poruszona pani Karolina.
To nie pierwszy akt wandalizmu w tym miejscu. Jak wspominają mieszkańcy, już w ubiegłym roku ktoś wybił boczne lampki przy kapliczce. Tym razem skala zniszczeń jest jednak znacznie większa.
– Teraz sprawcy naprawdę dokonali dewastacji z rozmachem. To bardzo stara kapliczka, opiekują się nią mieszkańcy Jamna Smug. Jeszcze nasi dziadkowie o nią dbali – dodaje.
Kapliczka ma dla mieszkańców ogromną wartość historyczną. Powstała około 1879 roku , o czym świadczy umieszczona na niej data. Jej fundatorem była Gromada Wsi Jamno , przez kolejne pokolenia była miejscem wspólnej modlitwy.
W 1996 roku teren wokół kapliczki został uporządkowany – wykonano ogrodzenie oraz utwardzono plac betonem.
Z kolei w 2015 roku gruntowną renowację przeprowadził Jarosław Wrona , mieszkaniec Warszawy, który posiada w Jamnie swoją działkę i od lat jest związany z miejscowością.
Dziś zamiast radości pozostał smutek i poczucie bezsilności.
– Wszyscy cieszyliśmy się, że kapliczka została odnowiona. To miejsce ma dla nas ogromne znaczenie. Tym bardziej boli, że ktoś postanowił je tak zniszczyć – mówi pani Karolina.
Ustalenie sprawców może być jednak bardzo trudne. Choć kapliczka znajduje się przy drodze, otaczają ją pola uprawne i w okolicy nie ma żadnego monitoringu , który mógłby zarejestrować sprawców lub pojazd, którym się poruszali.
Mieszkańcy nie tracą jednak nadziei i apelują do wszystkich osób, które w nocy z 16 na 17 lipca przejeżdżały przez Jamno lub mogły zauważyć coś niepokojącego.
– Może ktoś coś widział, może ktoś przejeżdżał tą drogą. Każda, nawet najmniejsza informacja może pomóc ustalić sprawców – proszą mieszkańcy.
Obserwuj nas na Google News