RAK
    Czekał z chorym dzieckiem na lekarza. Szpital odpiera zarzuty

    Czekał z chorym dzieckiem na lekarza. Szpital odpiera zarzuty

    2620 odsłon
    Łódzkie

    Do redakcji trafił sygnał od mieszkańca, który zwraca uwagę na problemy z funkcjonowaniem Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej w Pabianickim Centrum Medycznym. Według jego relacji 29 czerwca przez dłuższy czas nie było na miejscu lekarza pediatry. Szpital potwierdza nieobecność medyka, ale podkreś

    Czytelnik opisuje, że zgłosił się do placówki z chorym dzieckiem po godzinie 18.00. Jak twierdzi, gabinet pediatry przez dłuższy czas pozostawał nieobsadzony, a pacjenci oczekiwali na przyjęcie.

    – Z ustaleń, które poczyniłem na miejscu, wynikało, że nie była to sytuacja jednorazowa. Pracownicy mieli mówić, że podobne opóźnienia zdarzają się regularnie – napisał w liście do redakcji mieszkaniec.

    PCM: świadczenia były udzielane od godziny 18.00

    O komentarz poprosiliśmy Pabianickie Centrum Medyczne.

    Szpital przyznaje, że 29 czerwca na dyżur nie zgłosił się lekarz pediatra. Jak podkreśla PCM, jego nieobecność była spowodowana zdarzeniem losowym.

    – W ramach nocnej i świątecznej pomocy medycznej pacjenci mieli zagwarantowaną opiekę przez dwóch lekarzy – jednego pełniącego dyżur na miejscu oraz lekarza wyjazdowego. Świadczeń udzielano od godz. 18.00 z zachowaniem ich ciągłości – informuje PCM.

    Według szpitala opiekę nad dziećmi przejął lekarz wyjazdowy, specjalista medycyny rodzinnej posiadający uprawnienia do badania małoletnich pacjentów.

    To incydent czy norma?

    Największe rozbieżności dotyczą charakteru zdarzenia. Autor zgłoszenia twierdzi, że z rozmów prowadzonych na miejscu wynikało, iż podobne sytuacje zdarzają się częściej.

    Pabianickie Centrum Medyczne stanowczo temu zaprzecza.

    – Nieobecny w dniu 29 czerwca lekarz wcześniej stawiał się do pracy zgodnie z grafikiem i o wyznaczonych godzinach. Pozostali lekarze również przestrzegają harmonogramu pracy, pracując sumiennie i zgodnie z ustalonymi godzinami – podkreśla PCM.

    Szpital zaznacza również, że zdrowie i życie pacjentów nie było zagrożone, a jedyną konsekwencją sytuacji było opóźnienie w przyjęciu części pacjentów pediatrycznych.

    Nie ma elektronicznej ewidencji czasu pracy lekarzy

    W swoim piśmie mieszkaniec sugerował również konieczność sprawdzenia rzeczywistych godzin pracy lekarza.

    PCM informuje, że nie posiada elektronicznego systemu ewidencji czasu pracy personelu medycznego. Jak zapewnia szpital, czas pracy jest jednak kontrolowany przez kierowników jednostek oraz dział kadr.

    Sprawa budzi zainteresowanie także ze względu na trwającą obecnie ogólnopolską dyskusję o organizacji pracy lekarzy. Po ujawnieniu nieprawidłowości w warszawskim Szpitalu Południowym jednym z głównych tematów debaty stały się kwestie łączenia pracy w wielu placówkach, rozliczania czasu pracy medyków oraz skuteczności nadzoru nad realizacją dyżurów.

    Nie oznacza to oczywiście, że podobne nieprawidłowości miały miejsce w Pabianickim Centrum Medycznym. Jednak w sytuacji, gdy sam szpital potwierdza nieobecność lekarza na dyżurze, a pacjent twierdzi, że podobne przypadki zdarzały się wcześniej, temat może budzić dodatkowe zainteresowanie mieszkańców i rodzić pytania o organizację pracy nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej.


    Źródło: ePainfo.pl (Pabianice)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?