Dla Cypriana Mrzygłoda start w szwajcarskiej Lucernie 16 lipca był wyjątkowy. Po operacji i okresie rehabilitacji zawodnik ponownie pojawił się na lekkoatletycznej arenie. W konkursie rzutu oszczepem uzyskał 78.53 m, co było bardzo dobrym wynikiem, biorąc pod uwagę problemy zdrowotne, z jakimi zmagał się w ostatnich miesiącach.
- Mój powrót po operacji i rehabilitacji przyniósł wynik 78.53 m. Cieszę się bardzo, że mogłem ogólnie wystartować, bo to nie było takie oczywiste w tych przygotowaniach. Pokonałem w sumie mistrza olimpijskiego z Paryża o parę centymetrów, więc nieźle - powiedział Cyprian Mrzygłód.
Zawodnik podziękował wszystkim, którzy wspierali go podczas trudnego okresu powrotu do sportu. Jednocześnie przyznał, że obecny stan zdrowia nie pozwala mu jeszcze na osiąganie rezultatów, które dawałyby możliwość walki o najwyższe cele w Europie.
- Dziękuję wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki. Wiadomo, dobrze, że się pojawiłem, ale z takim wynikiem raczej nie będę szukał w tym roku czegoś „wow” w Europie. Zdrowie po ostatnim starcie niestety nie jest jeszcze gotowe na więcej. Do zobaczenia w kolejnym sezonie - dodał.
Powrót do rywalizacji w Lucernie ma jednak dla oszczepnika przede wszystkim wymiar symboliczny. Po operacji i rehabilitacji najważniejsze było ponowne pojawienie się na starcie i sprawdzenie organizmu w warunkach sportowej rywalizacji. Wynik 78.53 m oraz pokonanie mistrza olimpijskiego z Paryża są dodatkowym powodem do satysfakcji. Mrzygłód nie zamierza kończyć kariery. W jego sportowej perspektywie pozostają kolejne wielkie cele, w tym igrzyska olimpijskie, które odbędą się za dwa lata. Zawodnik zwraca jednak uwagę na problemy finansowe, z jakimi mierzą się sportowcy przygotowujący się do najważniejszych imprez.
- Perspektywa igrzysk olimpijskich, które odbędą się za dwa lata, sprawia, że raczej nie zakończę kariery. Ale wsparcie finansowe jest potrzebne do funkcjonowania, bo gdy trenuje się pięć godzin dziennie przez wiele lat, a realnie wystarcza to na naprawdę skromne potrzeby, to lepiej pójść do pracy i mieć coś pewnego niż stres, który z czasem może człowieka wyniszczać zdrowotnie - podkreślił.
Zawodnik rozpoczyna również nowy etap swojej aktywności zawodowej. Zdobyte przez lata doświadczenie chce wykorzystać, podejmując pracę jako trener przygotowania motorycznego.
- Zaczynam pracę jako trener przygotowania motorycznego. Trzymajcie kciuki za ten projekt - zapowiedział.
Start w Lucernie pokazał, że mimo trudnego okresu Mrzygłód wciąż może rywalizować na wysokim poziomie. Teraz najważniejsze będzie zdrowie i spokojna odbudowa formy. Perspektywa igrzysk olimpijskich za dwa lata pozostaje dla niego dodatkową motywacją do dalszej pracy i walki o powrót do światowej czołówki.
Oszczep. Stadion Allmend, Luzern, 16 lipca 2026 roku:
-
Julian Weber (Niemcy)
87.04
-
Cameron Mcentyre (Australia)
85.73
-
Edis Matusevičius (Litwa)
83.34
-
Dawid Wegner (Polska)
80.54
-
Cyprian Mrzygłód (Polska)
78.53
Źródło: Łowiczanin.info / Nowy Łowiczanin