
Festiwal Audioriver przyciągnął na Łódzkie Błonia w tym roku łącznie 35 tys. osób, a organizatorzy już myślą o kolejnej edycji i walczą o światowe nazwiska na 2026 rok. Największy ruch w piątek, mniej osób w niedzielę Najwięcej uczestników pojawiło się na koncertach w piątek, 10 lipca - tego dnia
AJ
Anna Jurewicz 13 lipca 2026
37 minut temu KULTURA
Festiwal Audioriver przyciągnął na Łódzkie Błonia w tym roku łącznie 35 tys. osób, a organizatorzy już myślą o kolejnej edycji i walczą o światowe nazwiska na 2026 rok.
Najwięcej uczestników pojawiło się na koncertach w piątek, 10 lipca - tego dnia festiwalowe teren odwiedziło 25 tys. osób. W sobotę publiczności było o 1 tys. mniej, co pokazuje, że pierwszy pełny dzień muzycznej rywalizacji o uwagę fanów był najmocniejszym punktem imprezy.
Zdecydowanie spokojniej było na zakończenie wydarzenia. Ostatni dzień festiwalu, niedziela 12 lipca, zgromadził na Łódzkich Błoniach 5 tys. imprezowiczów. To wyraźnie pokazuje, jak mocno rozkłada się frekwencja podczas trzydniowych wydarzeń muzycznych, gdy program i zainteresowanie publiczności zmieniają się z dnia na dzień.
Tegoroczna, 20. edycja festiwalu była zgodnie z dotychczasową umową z Łódzkim Centrum Wydarzeń ostatnią organizowaną w Łodzi. Jeśli impreza ma pozostać w mieście także w kolejnych latach, potrzebne jest podpisanie nowego porozumienia obejmującego lata 2027 - 2030. Jak przekazuje Piotr Orlicz, rozmowy w tej sprawie nadal się toczą.
Wszystko jest na dobrej drodze. Ujmę to tak: nie rozmawiam z żadnym innym miastem
Piotr Orlicz, pomysłodawca i główny organizator festiwalu
Organizator podkreśla przy tym, że decyzję trzeba podjąć szybko. Powód jest prosty: kalendarze największych wykonawców na lato zapełniają się z dużym wyprzedzeniem, a lipiec to termin wyjątkowo konkurencyjny dla festiwali na całym świecie. To oznacza, że bez sprawnych ustaleń trudniej byłoby sięgnąć po najgłośniejsze nazwiska.
Wśród artystów, których organizatorzy chcieliby sprowadzić na kolejną edycję, pojawiają się Chemical Brothers i Justice. Piotr Orlicz zaznacza, że to właśnie teraz jest moment na rezerwowanie terminów i budowanie programu z myślą o mocnym składzie.
To najwyższy czas, żeby bukować terminy. Lipiec to czas tego typu imprez na całym świecie, więc trzeba się spieszyć, żeby móc ściągnąć ciekawych artystów. Chcielibyśmy bardzo, żeby w przyszłym roku na Audioriver wystąpili m.in Chemical Brothers i Justice
Piotr Orlicz, pomysłodawca i główny organizator festiwalu
Nowością ma być także rozbudowa przestrzeni festiwalowej. W planach jest czwarta duża scena, która miałaby stanąć na obecnie zaniedbanej, zarośniętej działce obok Łódzkich Błoni. To oznacza nie tylko większy teren, ale też potencjalnie szerszą ofertę dla publiczności i bardziej rozbudowany układ imprezy.
Audioriver to jedno z najważniejszych letnich wydarzeń muzycznych w mieście, przyciągające tysiące osób i wpływające na ruch w Łodzi oraz na Łódzkich Błoniach. Dla mieszkańców oznacza to nie tylko ofertę kulturalną, ale też temat przyszłości dużej plenerowej imprezy, która może wrócić do miasta na kilka kolejnych lat.
Stawką są więc nie tylko występy znanych artystów, lecz także decyzja o tym, czy Łódź zachowa wydarzenie przyciągające publiczność z zewnątrz i budujące rozpoznawalność miasta na mapie festiwalowej.
Przyszłość festiwalu zależy od nowego porozumienia z Łódzkim Centrum Wydarzeń. Jeśli rozmowy zakończą się powodzeniem, organizatorzy będą mogli ruszyć z dalszym planowaniem edycji na lata 2027 - 2030, a wcześniej dopiąć program i logistykę przyszłorocznej imprezy. W centrum uwagi pozostają dziś zarówno skład artystyczny, jak i powiększony teren wydarzenia.
Informacje przekazał Piotr Orlicz.
Źródło: 24 Łódź (24lodz.pl)