
Dramatyczne sceny w Łodzi! 30-latka trafiła do szpitala z ciężkimi obrażeniami. Lekarze przez kilka dni walczyli o jej życie. Niestety, nie udało się jej uratować. „Fakt” ujawnia, że w związku ze sprawą zatrzymano 63-letniego mężczyznę. Śledczy badają, czy bezpośrednią przyczyną śmierci kobiety były
2026-07-09 21:07
Dramatyczne sceny w Łodzi! 30-latka trafiła do szpitala z ciężkimi obrażeniami. Lekarze przez kilka dni walczyli o jej życie. Niestety, nie udało się jej uratować. „Fakt” ujawnia, że w związku ze sprawą zatrzymano 63-letniego mężczyznę. Śledczy badają, czy bezpośrednią przyczyną śmierci kobiety były obrażenia, których doznała podczas czynności seksualnych, do których najprawdopodobniej doszło z wykorzystaniem jej bezradności.

Autor: Anna Kisiel
Jak informuje „Fakt” 30-letnia mieszkanka Łodzi zmarła w szpitalu w wyniku obrażeń, jakich doznała podczas czynności seksualnych. Sprawca miał wykorzystać bezradność kobiety. W związku ze sprawą policja zatrzymała 63-letniego mężczyznę, który decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Łodzi.
Do zdarzenia doszło na osiedlu Górniak w Łodzi. Policja otrzymała zgłoszenie 5 lipca, gdy 30-latka została przewieziona do jednego z łódzkich szpitali. Lekarze walczyli o jej życie, jednak mimo udzielonej pomocy kobieta zmarła. Z ustaleń śledczych wynika, że pokrzywdzona miała siedmioletnie dziecko.
Policjanci zatrzymali 63-latka podejrzewanego o wykorzystanie bezradności kobiety i doprowadzenie jej do czynności seksualnej. Według śledczych pokrzywdzona doznała licznych obrażeń. Mężczyzna usłyszał zarzut dotyczący wykorzystania seksualnego osoby znajdującej się w stanie bezradności lub ograniczonej poczytalności. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu na trzy miesiące. Obecnie grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Prokuratura w rozmowie z „Faktem” zaznacza, że według ustaleń, do przestępstwa miało dojść w mieszkaniu. Zatrzymany przyznał, że doszło między nim a kobietą do kontaktu seksualnego i złożył wyjaśnienia.
Przeprowadzono już sekcję zwłok 30-latki. Jej wyniki mają pomóc odpowiedzieć na pytanie, czy odniesione obrażenia były bezpośrednią przyczyną śmierci kobiety. Jeśli zostanie potwierdzony taki związek, śledczy nie wykluczają zmiany kwalifikacji prawnej czynu i zaostrzenia zarzutów.
Prokuratura nadal wyjaśnia okoliczności zdarzenia, w tym relację łączącą podejrzanego i pokrzywdzoną. W najbliższym czasie planowane są kolejne czynności procesowe oraz przesłuchania świadków, w tym członków rodziny. Ze względu na dobro prowadzonego postępowania oraz drastyczny charakter sprawy śledczy nie ujawniają szczegółów dotyczących obrażeń kobiety ani przebiegu zdarzenia.