
Wypadki na polskich drogach. "Nie myślimy i mamy w nosie innych, jesteśmy egoistami za kierownicą"
Źródło wideo: Wojciech Sidorowicz/Fakty po Południu TVN24
Źródło zdj. gł.: KM PSP w Toruniu
Tragiczny wypadek w Toruniu. Samochód uderzył w drzewo, zginęły dwie osoby. Kierowca był pod wpływem narkotyków. 25-latek usłyszał zarzut. Decyzją sądu trafił do aresztu. Grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności.
W niedzielę (12 lipca) po godzinie 5 służby otrzymały zgłoszenie o wypadku drogowym, do którego doszło na ulicy Poznańskiej w Toruniu. Samochód osobowy uderzył w drzewo. Za kierownicą siedział 25-latek, który, jak ustalili policjanci, był trzeźwy. Zarówno on, jak i trzej pasażerowie, trafili do szpitala. Życia dwójki z nich, 23- i 40-latka, nie udało się uratować.
Prokuratura wszczęła śledztwo. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kierowca znajdował się pod wpływem narkotyków.
- We krwi kierowcy wykryto substancję psychotropową 4-CMC, podobną do amfetaminy, oraz marihuanę. Ich stężenie, zgodnie z treścią pozyskanej w sprawie opinii z zakresu fizykochemii oznacza, że podejrzany, prowadząc pojazd, znajdował się w stanie po użyciu środków działających podobnie do alkoholu - przekazała prokurator Izabela Oliver, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Toruniu.

Dwie osoby zginęły w wypadku w Toruniu. Kierowca pod wpływem narkotyków
Źródło zdjęcia: KM PSP w Toruniu
Bartosz L. usłyszał zarzut dotyczący spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym.
- Podczas przesłuchania podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia, które w istocie korespondują z ustaleniami stanu faktycznego. Prokurator zdecydował o zatrzymaniu podejrzanemu prawa jazdy - przekazała prokurator Oliver.
Mężczyzna został tymczasowo aresztowany. Grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Źródło: tvn24.pl