RAK
    "Tam idzie wymiotować". Mocny apel o interwencję przy dworcu we Włocławku

    "Tam idzie wymiotować". Mocny apel o interwencję przy dworcu we Włocławku

    1158 odsłon
    "Tam idzie wymiotować". Mocny apel o interwencję przy dworcu we Włocławku

    Dla rodziców z wózkami, osób starszych, niepełnosprawnych czy podróżnych z ciężkimi walizkami to często jedyna możliwość przedostania się między centrum miasta, dworcem i osiedlem Południe. Problem w tym, że wejście do wind w przejściu podziemnym pod ulicą Okrzei dla wielu osób stało się prawdziwą próbą wytrzymałości. - Tam po prostu nie da się wejść. Smród jest taki, że idzie wymiotować - mówi mieszkanka Włocławka, która od miesięcy bezskutecznie próbuje zainteresować sprawą miejskie instytucje.

    ::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

    P rzejście podziemne pod ulicą Okrzei każdego dnia pokonują setki mieszkańców.

    To najkrótsza droga prowadząca z centrum miasta do dworca PKP, dworca autobusowego oraz osiedla Południe.

    Osoby sprawne mogą skorzystać z wysokich schodów . Rodzice z wózkami, rowerzyści, osoby po urazach czy z ograniczoną mobilnością są jednak praktycznie skazani na dwie miejskie windy.

    I właśnie tam od wielu miesięcy ma utrzymywać się odór, który uniemożliwia normalne korzystanie z urządzeń.

    "Wchodzę na wdechu"

    Do DD zgłosiła się mieszkanka Włocławka, która przyznaje, że nie wie już, gdzie szukać pomocy.

    • Ja już nie mam siły. Dzwoniłam do zarządu dróg wielokrotnie, do Urzędu Miasta, zgłaszałam problem. To wszystko na nic - mówi.

    Kobieta wyjaśnia, że sama po złamaniu nogi nie jest w stanie korzystać ze schodów.

    • Z wózkiem nie zejdziesz. Ja po złamaniu nogi wchodzę do tej windy na wdechu . Normalnie tam idzie wymiotować - opisuje.

    Według niej problem nasila się szczególnie podczas upałów.

    • Gdy są wysokie temperatury, tam nie idzie wejść. Przecież te windy są dla nas. Dla ludzi z wózkami, z rowerami, z walizkami. To jest tragedia - dosłownie załamuje ręce kobieta.

    "Odsyłają od jednej osoby do drugiej"

    Jak relacjonuje mieszkanka, przez wiele miesięcy próbowała załatwić sprawę telefonicznie.

    • W zarządzie dróg słyszę, że ktoś wyśle maila do kogoś, tamten do następnego i nadal jest to samo. Oni tylko odsyłają od jednej osoby do drugiej. To już drugi rok. Drugi rok nic się nie zmienia - podkreśla.

    Ostatnio usłyszała również zapewnienie, że pracownik odpowiedzialny za sprawę osobiście sprawdzi sytuację.

    • Powiedział, że pójdzie zobaczyć. Minął tydzień i... cisza - mówi kobieta.

    Zdesperowana mieszkanka postanowiła zgłosić sprawę także do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.

    • Napisałam już maila do sanepidu. Nie wiem, do kogo mam się jeszcze zwrócić, żeby ktoś przyszedł i zdezynfekował te windy. Może w końcu ktoś fizycznie przyjdzie i zobaczy, jak to wygląda - ma nadzieję kobieta.

    "To nie wystarczy zamieść papierków"

    Zdaniem mieszkanki zwykłe sprzątanie nie rozwiązuje problemu:

    • Pan, który tam sprząta, zbiera papierki, puszki i butelki. Ale to nie o to chodzi. Tam potrzeba porządnego mycia i dezynfekcji. Wiaderko wody nic nie da. To trzeba wyczyścić profesjonalnie.

    Kobieta uważa, że źródłem problemu jest wykorzystywanie wind przez osoby załatwiające tam potrzeby fizjologiczne. Nawet jeśli obecnie takie sytuacje zdarzają się rzadziej, przykry zapach pozostał.

    • Smród został. Ktoś powinien się tym w końcu zająć. W innych miastach potrafią utrzymać takie miejsca w czystości. Dlaczego u nas nie?

    To wizytówka miasta

    Sprawa dotyczy miejsca, z którego każdego dnia korzystają mieszkańcy oraz osoby przyjeżdżające do Włocławka pociągami i autobusami.

    To jedno z pierwszych miejsc, z jakimi mają kontakt po wyjściu z dworca.

    Dla wielu osób windy nie są wygodą, lecz jedyną możliwością pokonania przejścia podziemnego .

    Rodzice z wózkami dziecięcymi, osoby z niepełnosprawnościami, seniorzy czy podróżni z ciężkim bagażem często nie mają alternatywy wobec stromych schodów.

    ::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

    W związku ze zgłoszeniem mieszkanki zwrócimy się do Miejskiego Zarządu Dróg i Zieleni oraz Urzędu Miasta Włocławek z pytaniami, czy problem jest im znany, kiedy windy były ostatnio kompleksowo myte i dezynfekowane oraz czy planowane są działania, które pozwolą przywrócić je do stanu umożliwiającego komfortowe korzystanie z nich przez mieszkańców.

    Co sądzisz na ten temat?


    Źródło: Dzien Dobry Wloclawek (ddwloclawek.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era