
Wieczorem, w sobotę 18 lipca, dwaj grzybiarze natrafili w lesie w Lisinach w gminie Rogowo na ludzkie kości. Wszystko wskazuje na to, że były to szczątki zaginionej przed dwoma laty Jowity Zielińskiej.
Mężczyźni o znalezisku zawiadomili policję. Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce, potwierdzili obecność ludzkich szczątków, w tym fragmentów szkieletu i przysypaną ziemią odzież.
Po zaginięciu Jowity Zielińskiej przeszukiwano lasy i pola, również w Lisinach, ale nie natrafiono na żaden ślad. Miesiąc po zniknięciu kobiety został znaleziony jej rower w Wierzchowiskach, na podmokłym terenie, kilka kilometrów od domu, w którym mieszkała.
Na miejscu makabrycznego odkrycia, znajdującego się niedaleko drogi jaką blisko dwa lata temu Jowita wracała rowerem do domu, czynności prowadzili kryminalni z Komendy Wojewódzkiej w Bydgoszczy oraz prokurator z Rypina. Jest to teren położony bardzo blisko miejsca zamieszkania kobiety.
Zabezpieczone ślady trafiły w poniedziałek 20 sierpnia do analizy laboratoryjnej, ma zostać przeprowadzone badanie DNA. Będzie też wykonana sekcja zwłok, która być może wskaże przyczynę śmierci.
Na razie śledztwo jest na wczesnym etapie. Więcej informacji zamieścimy w najbliższym papierowym wydaniu naszego dwutygodnika.
(jd), fot. archiwum/KPP Rypin