RAK
    Słodka oferta wakacyjna. Co z jakością gofrów?

    Słodka oferta wakacyjna. Co z jakością gofrów?

    2410 odsłon
    Słodka oferta wakacyjna. Co z jakością gofrów?

    fot. Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych Wakacje sprzyjają słodkim #przyjemnościom. Latem, w okresie urlopowym, relaksując się nad morzem, jeziorem lub w górach, mamy ochotę na coś słodkiego. Gofry, rurki z bitą śmietaną, ciastka z kremem i owocami kuszą zarówno dzieci,

    Dziś mamy 17 lipca 2026, piątek, imieniny obchodzą:

    

    17 lipca 2026

    fot. Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych

    fot. Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych

    Wakacje sprzyjają słodkim #przyjemnościom. Latem, w okresie urlopowym, relaksując się nad morzem, jeziorem lub w górach, mamy ochotę na coś słodkiego. Gofry, rurki z bitą śmietaną, ciastka z kremem i owocami kuszą zarówno dzieci, jak i dorosłych. Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w tym czasie nie próżnuje i przeprowadza kontrole słodkości oferowanych w lokalach gastronomicznych.

    „Świeży” czy „rozmrożony”

    Kupując gofry – bez dodatków albo z owocami, kremem czy polewą – warto zwrócić uwagę na to, jak zostały przygotowane. Mogą powstawać z ciasta sporządzonego na miejscu, z gotowej mieszanki albo trafiać do lokalu jako produkt zamrożony, który po rozmrożeniu wymaga jedynie podgrzania, aby odzyskał chrupkość i świeżość. Jeśli gofry były wcześniej zamrożone, a następnie sprzedawane po rozmrożeniu, ich nazwie powinna towarzyszyć informacja „rozmrożone”. Dzięki temu konsument może odróżnić je od gofrów przygotowywanych i wypiekanych bezpośrednio na miejscu.

    Nazwa fantazyjna – czy wystarczy?

    Nazwa produktu to jedna z pierwszych informacji, na które zwraca uwagę konsument i często właśnie na jej podstawie podejmuje decyzję o zakupie. Dlatego powinna jasno oddawać charakter wyrobu. W wielu przypadkach wystarczy nazwa zwyczajowa, powszechnie akceptowana i zrozumiała, np. sernik, szarlotka czy ciasto drożdżowe.

    Inaczej jest w przypadku nazw fantazyjnych, takich jak „Orfeusz”, „Żółwiki” czy „… zebra”. Same w sobie nie wystarczą – powinny zostać uzupełnione nazwą opisową, adekwatną do składu, np. „ciastko biszkoptowe z nadzieniem czekoladowym i truskawkami”. Jeśli w nazwie pojawia się informacja o nadzieniu czekoladowym i truskawkach, w produkcie powinna znaleźć się czekolada oraz kawałki lub całe owoce truskawki, a nie jedynie aromaty nadające smak czekolady albo truskawki. Gdy zastosowano wyłącznie aromat lub ilość składnika owocowego nie wpływa na smak nadzienia, polewy czy masy, w nazwie należy użyć określenia „o smaku (…)”. W przypadku ciastek sprzedawanych luzem nie ma obowiązku podawania procentowej zawartości składnika podkreślonego w nazwie, czyli tzw. QUID-u.

    Czy na pewno „bita śmietana”?

    Jeżeli do przygotowania kremu wykorzystano przetworzone surowce zawierające m.in. tłuszcze roślinne, gotowego wyrobu nie można oznaczyć nazwą „… z bitą śmietaną” ani „… z masą śmietanową”. „Śmietana” – podobnie jak „masło” czy „ser” – to nazwy zarezerwowane dla przetworów mlecznych. Dlatego, kupując popularne latem „rurki z bitą śmietaną” albo „gofry z bitą śmietaną”, warto sprawdzić, czy w składzie zamiast śmietany nie wskazano preparatu o smaku śmietany albo miksu na bazie mleka, śmietanki i tłuszczu roślinnego.

    Konsumencie, znaj swoje prawa! W lokalu gastronomicznym wykaz składników wraz z wyróżnionymi alergenami – m.in. jajami, mlekiem, produktami ze zbóż, takimi jak pszenica, żyto, jęczmień i owies, a także orzechami laskowymi, orzechami włoskimi oraz migdałami – powinien być bezpośrednio dostępny, np. w menu, w karcie produktu lub w innym widocznym miejscu. Nie powinno być konieczności pytania o niego obsługi lub sprzedawcy.

    Co ujawniła kontrola?

    IJHARS skontrolowała 73 lokale gastronomiczne w całym kraju, m.in. kawiarnie i punkty stacjonarne oferujące różne wyroby ciastkarskie, w tym gofry oraz rurki z bitą śmietaną. Nieprawidłowości ujawniono w ponad połowie z nich – 53 %. Oceną organoleptyczną objęto 39 partii produktów; w tym zakresie nie stwierdzono nieprawidłowości.

    Parametry fizykochemiczne sprawdzono w 41 partiach ciastek i półproduktów. Zakwestionowano 9 partii, czyli 22,0 %, z powodu:

    • niewłaściwej zawartości tłuszczu i cukrów w stosunku do dobrowolnej deklaracji wartości odżywczej podanej w miejscu sprzedaży lub wynikającej z oznakowania opakowanych ciastek,
    • braku obecności DNA czarnej jagody w nadzieniu drożdżówek deklarowanych jako z jagodami,
    • obecności tłuszczu obcego (roślinnego) w „bitej śmietanie” użytej do przygotowania „rurek z bitą śmietaną”. 

    Znakowanie sprawdzono w przypadku 175 partii produktów. Nieprawidłowo oznakowanych było 78 z nich, czyli 44,6 %.

    Kwestionowano m.in.:

    • podawanie wyłącznie nazwy fantazyjnej, np. „Orfeusz”, „Żółwiki” czy „… zebra”, która nie pozwalała rozpoznać charakteru produktu, podawanie informacji niepełnej, np. „rurka z kremem” bez wskazania rodzaju kremu, a także stosowanie niezrozumiałych skrótów, np. „Dr. z jagodą”,
    • brak uwidocznienia określenia „rozmrożone” w nazwie środków spożywczych, które przed sprzedażą były zamrożone, a sprzedawano je jako rozmrożone,
    • stosowanie w nazwie wyrobu ciastkarskiego i ciasta określeń nieadekwatnych do użytych składników, np. „w czekoladzie”, „czekoladowe”, „z bitą śmietaną”, „jogurtowa”, „z jagodą”, mimo że zamiast czekolady użyto kakao, do przygotowania bitej śmietany wykorzystano słodki krem na bazie tłuszczu roślinnego, nie dodano jogurtu, a zamiast jagód zastosowano marmoladę wieloowocową o smaku jagodowym,
    • brak wykazania w składzie składników złożonych, np. cukru wanilinowego czy proszku do pieczenia, oraz składników wchodzących w ich skład, np. alergenów i substancji dodatkowych, takich jak kwas askorbinowy czy wodorowęglan sodu,
    • brak informacji o składnikach, w tym składnikach alergennych, w miejscu sprzedaży – na wywieszce odnoszącej się do danego środka spożywczego albo w inny sposób bezpośrednio dostępny dla konsumenta finalnego,
    • używanie w wykazie składników nazw zarezerwowanych dla produktów mlecznych w odniesieniu do składników pochodzenia roślinnego, np. „mleko kokosowe”, „mleko sojowe”, „masło orzechowe”, „masło wegańskie”, „masło kakaowe”, „śmietanka wegańska”,
    • wskazywanie w składzie składników innych niż faktycznie użyte, np. „masła” zamiast „bezwodnego tłuszczu mlecznego (masła klarowanego)”, „miodu”, choć stosowano „miód sztuczny” lub „sos do lodów i deserów karmelowy”, „śmietany” zamiast „śmietanki kremówki 30 %”, czy „skórki cytrynowej”, choć dodawano „skórkę pomarańczową”. 

    W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami IJHARS zastosuje sankcje przewidziane obowiązującymi przepisami prawa.

    Źródło: Główny Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych

    Oceń artykuł: 0 0

    Czytaj również

    • Zaplanowano trzy turnusy. Młodzi strażacy na obozach
    • Realizacja artystycznych projektów. Wsparcie dla twórców
    • Od lat w krajowej czołówce. Szpital dysponuje 226 łóżkami
    • Wojewódzkie obchody święta Policji. Uroczysta eucharystia
    • Kolejne miejsca do wypoczynku. Rozbudowa bazy sportowej

    

    Szkolenie bhp dla studentów

    79PLN

    Budowa hal

    Wkład do Mopa Obrotowego Ravi Tango – Mikrofibra do Czyszczenia Podłóg

    114,99PLN

    Ewidencja Importu Aut

    2400 zł / rokPLN

    Patelnia do naleśników SWEET

    47,99PLN

    Audyt środowiskowy

    3000PLN

    Szkolenie z pierwszej pomocy

    49PLN

    Szkolenie okresowe pracowników

    89PLN

    0

    Lipiec 1943 roku na Wołyniu. Skutki pogromów

    Rzeź dokonana na Polakach przez nacjonalistów# ukraińskich w lipcu 1943 r. w województwie wołyńskim to fragment trwającej kilka lat tzw. zbrodni wołyńskiej, uznawanej przez prawników i historyków za ludobójstwo. Ten jeden wybrany do opisu miesiąc stanowił jej apogeum. Przebieg i sposób dokonania zbrodni odzwierciedlał planowość, organizację i bezwzględność procesu depolonizacji ziem zamieszkanych wspólnie przez Polaków i Ukraińców.

    (czytaj więcej)

    0

    Nalewka z orzecha włoskiego. Eliksir zdrowia i smaku

    Nalewka z orzecha włoskiego, znana też jako orzechówka#, to jedna z najbardziej cenionych nalewek w polskiej tradycji domowego przetwórstwa. Jej intensywny smak, ciemna barwa i lecznicze właściwości sprawiają, że gości w spiżarniach od pokoleń. To nie tylko pyszny trunek, ale również naturalny środek wspomagający trawienie i wzmacniający organizm.

    (czytaj więcej)


    Źródło: Naklo24.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era