
Ma 34 kilometry długości i jest jedną na najładniejszych w regionie. Nowa ścieżka pieszo-rowerowa jest już czynna. Szelest Krajny , bo tak ją nazwano, prowadzi przez obszar położony na wschód od Sępólna Krajeńskiego .
Z inicjatywą wytyczenia i uruchomienia nowej ścieżki pieszo-rowerowej wyszli Artur Juhnke, Przewodniczący Rady Miejskiej w Sępólnie Krajeńskim oraz Witold Białkowski, Nadleśniczy Nadleśnictwa Runowo Krajeńskie . Akcję skoordynowało miejscowe Stowarzyszenie Szelesty . Przygotowania do utworzenia ścieżki trwały ponad rok. Ale teraz, gdy pierwsi cykliści i spacerowicze już z niej korzystają, jest powód do dumy.
To 34 kilometry trasy pieszo-rowerowej położonej na terenie gminy Sępólno Krajeńskie i w większości Nadleśnictwa Runowo Krajeńskie. Trasa o różnym stopniu trudności. Jest asfalt, są szutry, są piachy. W moim przekonaniu przepięknie położona trasa. Można zwiedzić i urokliwe miejsca Nadleśnictwa Runowo, jak i gminy Sępólno, a tym też miejsca, które wcześniej były niedostępne dla turystów – opowiada Artur Juhnke, współtwórca trasy.
Ogromną rolę w uruchomieniu Szelestu Krajny odegrali leśnicy, na czele z Nadleśniczym Witoldem Białkowskim – podkreśla Juhnke. - Odtworzyli oni na terenie sołectwa Komierowo starą, długo nie uczęszczaną drogę, która przebiega nieopodal doliny rzeki Sępolenki – dodaje. Ścieżka Szelest Krajny rozpoczyna się na plaży miejskiej w Sępólnie Krajeńskim. Jej start jest oznaczony słupem informacyjnym, na którym znajduje się tablica z kodem QR. Na całej trasie jest siedem takich słupów. Skanując telefonem kod QR wyświetlą się dodatkowe informacje o ścieżce, w tym także mapa trasy.
Ruszamy z plaży miejskiej w Sępólnie Krajeńskim, kierujemy się promenadą, przejeżdżamy pod sępoleńskim mostem i drogą krajową 25 i dalej zmierzamy w kierunku miejscowości Komierówek. Przed miejscowością Komierowo odbijamy w prawo na Wałdówko, Wilkowo, Wałdowo, potem do Komierowa. W trasie powrotnej zjeżdżamy do Niechorza i na wysokości tzw. starego młyna w Niechorzu skręcamy w kierunku Jeziora Niechorskiego, a później do Sępólna i wracamy finalnie na plażę miejską – tłumaczy Artur Juhnke. Ścieżka jest ogólnodostępna. Można już z niej korzystać. Co sądzisz na ten temat?