
Stanisław Pawlak, senator Lewicy, przyjmuje wyborców i ludzi zmagających z życiowymi przeciwnościami, w swoim biurze przy ulicy Mickiewicza w Lipnie.
– Nasza organizacja, Lewica w Lipnie, rozwija się bardzo, po wyborach partyjnych mówiłem o siedmiu, potem o siedemnastu członkach, to dzisiaj mówię z radością, że liczbę siedemnastu członków w Lipnie już minęliśmy i do zrobienia jest teraz liczba trzydziestu – mówi nam Jerzy Ożdżyński, szef Lewicy w Lipnie, asystent senatora Stanisława Pawlaka i szef jego biura. – Strzałem w dziesiątkę było też uruchomienie biura senatorskiego w Lipnie, w którym ja pełnię dyżury, jestem też pod telefonem w każdej chwili, ale bardzo często bywa senator Stanisław Pawlak. Pan senator rozwiązuje wiele spraw, pomaga, wysłuchuje. Ludzie przychodzą do biura w sprawach osobistych, administracyjnych, najczęściej z prośbą o pomoc, wsparcie, pokierowanie, wyjaśnienie. Ludzie mają gdzie przyjść, a ja obserwując to, realizuję swoje zamierzenie, by Lewica wróciła do gry w naszym mieście i realnie niosła pomoc. Członków przybywa, chociaż ja stawiam nie na ilość, ale na jakość. Chodzi mi o ludzi wartościowych, gotowych na wyzwania. Nie ukrywam, że przychodzą do nas także członkowie lub byli członkowie innych partii. Mieszkańcy też przypomnieli sobie o odbudowującej się Lewicy w Lipnie i korzystają chętnie z możliwości kontaktu z naszym senatorem Pawlakiem, ale też z posłem Kowalem. To duża zasługa także marszałka sejmu Włodzimierza Czarzastego, który podejmuje zdecydowane działania, co mi osobiście bardzo się podoba, pani minister Dziemianowicz-Bąk, która wprowadziła i wolną wigilię, i rentę wdowią, i wiele innych, korzystnych dla obywateli rozwiązań. A ludzie potrzebują tego, potrzebują dobrych rozwiązań, mieszkań.
Biuro senatorskie Stanisława Pawlaka znajduje się w Lipnie przy ulicy Mickiewicza (w budynku GS-u) i jest czynne w każdy wtorek od godziny 10.00 do godziny 12.00. W pozostałe dni spotkania z senatorem Stanisławem Pawlakiem i jego asystentem Jerzym Ożdżyńskim możliwe są po wcześniejszym umówieniu się telefonicznym pod numerem 501 744 301.
– My jako Lewica nie odmawiamy nikomu pomocy, dlatego odbieram telefony i spotykam się z mieszkańcami także poza godzinami wyznaczonych dyżurów w biurze – mówi Jerzy Ożdżyński. – Zastrzegam, że nie wszystkie sprawy da się załatwić pozytywnie, ale staramy się. Najczęściej przychodzą do nas mieszkańcy z problemami natury socjalnej, mieszkaniowymi, rodzinnymi, ale też takimi jak obawa o losy szkoły nr 5. Są też sprawy natury prawnej, które kierujemy do senatora, posła i do ich prawników. Nie opuszczamy żadnego człowieka. Stawiamy na bezpośredni kontakt z mieszkańcami. Ludzie pomocy potrzebują, a my jej nie odmawiamy. Jestem z tego biura senatorskiego w Lipnie bardzo dumny, bo ono spełnia swoją rolę, a Lipno odzyskuje pod względem lewicowym swój blask.
Jerzy Ożdżyński jest od 5 grudnia minionego roku przewodniczącym lipnowskiej Lewicy, ale też radnym miejskim w Lipnie już drugą kadencję. Szefuje pracom biura senatorskiego, ale też organizuje spotkania parlamentarzystów Lewicy z mieszkańcami, tkj. dzień kobiet. Do kalendarza biura weszła akcja charytatywna w postaci zbiórki karmy dla zwierząt w hołdzie posłowi Lewicy Łukaszowi Litewce, o czym informowaliśmy.
Lewica wróciła do Lipna po kilkuletniej przerwie i to ze strukturami oraz biurem senatorskim.
– Najważniejsze, że struktury odbudowały się. Bardzo się cieszę, że moje starania i marzenia zakończyły się sukcesem i lewica wróciła do Lipna, koło Nowej Lewicy w Lipnie udało się utworzyć – nie kryje zadowolenia Jerzy Ożdżyński. – Lewica w Lipnie i regionie jest potrzebna. Dla mnie nie liczy się ilość, liczy się jakość. Są wśród nas ludzie, którzy chcą działać, chcą pomagać mieszkańcom, którym dzieje się źle, chcą coś zmieniać. Jest wiele do zrobienia, wiem o tym jako radny Rady Miejskiej w Lipnie, ale także wysłuchuję problemów w biurze senatorskim senatora Stanisława Pawlaka w Lipnie. Zaczęliśmy tworzenie naszego koła od siedmiu osób, zbliżamy się do 30 osób. Koło w Lipnie istnieje, więc już teraz ludzie o poglądach lewicowych mogą do nas dołączać. Lewica w Lipnie znowu istnieje i odzyskuje swoje znaczenie. Dla mnie zawsze był i teraz też jest człowiek. Nie ma takiej sprawy, z którą dzwoni do mnie mieszkaniec, którą nie zajmę się. Staram się dla ludzi. Mamy wspaniały zarząd Lewicy w Lipnie, przybywa nam ludzi doświadczonych i to daje efekt. Kiedyś Lipno było miastem bardzo lewicowym.
Jerzy Ożdżyński, radny miejski obecnej kadencji w Lipnie to szef Nowej Lewicy w Lipnie. Zastępcą przewodniczącego został Krzysztof Jaworski ze Skępego, gdzie w poprzedniej kadencji był wiceburmistrzem miasta i gminy, a wcześniej wieloletnim pracownikiem skępskiego ratusza. We władzach lipnowskich struktur znalazł się także Damian Jasiński na stanowisku sekretarza i Zofia Polatyńska jako skarbnik koła.
– To ważne wydarzenie dla naszej społeczności, bo powiat lipnowski jest duży, więc dobrze, że przybywa ludzi chcących z nami współpracować i przybywa kół – mówi senator RP Stanisław Pawlak. – Nowo powstałe w grudniu 2025 roku koło w Lipnie wybrało swoje władze. Wielką radością jest widzieć, jak lewicowe środowisko w regionie rozwija się i jednoczy wokół wspólnych wartości. Serdecznie gratuluję Jerzemu Ożdżyńskiemu wyboru na przewodniczącego koła. To człowiek z energią, doświadczeniem i realną wizją działania. Jestem przekonany, że pod jego kierownictwem koło będzie aktywne i otwarte na ludzi. Lipno zasługuje na silny, zaangażowany głos lewicy. Życzę odwagi w działaniu. Nowa Lewica powstała na bazie Sojuszu Lewicy Demokratycznej, cztery lata temu nastąpiło połączenie z Wiosną Roberta Biedronia. Szefem naszych struktur na szczeblu wojewódzkim jest Piotr Hemmerling, wicewojewoda kujawsko-pomorski. W powiatach nie ma struktur Wiosny, a przewodniczącym Nowej Lewicy jest Sebastian Olewiński.
Zapraszamy więc do korzystania z oferty pomocy senatorskiej i do odwiedzania biura we wtorki, a w ważnych sprawach można kontaktować się także w inne dni z Jerzym Ożdżyńskim pod numerem telefonu 501 744 301.
Tekst i fot. Lidia Jagielska