
Radosław Sikorski. / Fot. PAP Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski, pytany o negatywne reakcje na wystąpienie charge d'affaires Polski w Ukrainie, uznał, że są one bardzo podobne do reakcji KC PZPR z lat 60. na list polskich biskupów do niemieckich ze słynnymi słowami: „Wybaczamy i prosimy o wyb
2026-07-13, 13:57 DW/PAP
Radosław Sikorski, który w poniedziałek (13 lipca) wziął udział w posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych państw UE w Brukseli, przypomniał, że dzień przed rocznicą zbrodni wołyńskiej w Ukrainie przypada rocznica pogromu w Jedwabnem w Polsce.
- Uważam, że Polska wykonała większość pracy i tylko marginalne kręgi kwestionują teraz tę winę - podkreślił. - Ukraina wydaje się być na początku tego procesu - dodał wicepremier.
Jak zaznaczył, projekt europejski dotyczy pojednania w obliczu okrucieństw przeszłości i polega na tym, aby takie okrucieństwa nie miały miejsca w przyszłości.
- Z pewnością decyzje prezydenta Zełenskiego i jego odmowa odejścia od nich nie pomogły - zaznaczył.
Sikorski komentuje reakcje na wystąpienie Łukasiewicza w rocznicę Zbrodni Wołyńskiej
Sikorski był pytany o negatywne reakcje na wystąpienie, jakie charge d'affaires Polski w Ukrainie Piotr Łukasiewicz wygłosił w sobotę (11 lipca) podczas uroczystości żałobnych w Ołyce w 83. rocznicę Zbrodni Wołyńskiej.
- Zachęcam do przeczytania reakcji Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej z lat 60. w reakcji na list biskupów polskich wobec Niemiec z kluczową frazą: „Wybaczamy i prosimy o wybaczenie”. Bardzo są podobne do niektórych reakcji na przemówienie pana ambasadora, które było w podobnym duchu - powiedział Sikorski.
Prezydencki minister Marcin Przydacz we wpisie na platformie X ocenił, że ta sytuacja pokazuje problemy z dzisiejszym korpusem „kierowników placówek” wysyłanych przez MSZ do reprezentowania Polski za granicą.
- Nie powinien więc nikogo dziwić brak zgody prezydenta RP na takie kandydatury - napisał Przydacz.
Prezydencki minister odniósł się w ten sposób do wpisu byłego ambasadora Polski w USA i Izraelu Marka Magierowskiego, który zarzucił Łukasiewiczowi niekompetencję i brak dyplomatycznego wyczucia.
„Nie stawiam znaku równości miedzy liczbami i jakością cierpień”
W swoim wystąpieniu charge d'affaires zwrócił uwagę na ukraińskie ofiary przemocy ze strony Polaków, zastrzegając jednak, że nie stawia znaku równości.
- Pochylając głowę nad polskimi ofiarami przemocy ukraińskiej na Wołyniu, nie mogę nie wspomnieć o ukraińskich ofiarach przemocy polskiej na terenach dawnej II RP przed wojną i w jej trakcie. To wszystko, co działo się na tle II wojny światowej, było straszne i niepotrzebne - podkreślił.
- Nie tworzę jednak ani symetrii, nie stawiam znaku równości miedzy liczbami i jakością cierpień. Mówię po prostu, że pamiętamy, musimy pamiętać o przeszłości i o tym, co w tej przeszłości było wstydliwe i niegodne. Nie wynosimy na sztandary sprawców tej przemocy, choć rozumiemy okoliczności w jakich przemoc się kształtowała - powiedział Łukasiewicz.
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności
Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.