
Po ponad dwóch latach od tajemniczego zaginięcia Jowity Zielińskiej pojawił się przełom, na który czekali bliscy i śledczy. W lesie w Lisinach, niedaleko miejsca, gdzie kobieta zaginęła w lipcu 2024 roku, odnaleziono ludzkie szczątki. Czy mogą należeć do zaginionej 32-latki?
::addons{"type":"alert"}
Po ponad dwóch latach od zaginięcia Jowity Zielińskiej w sprawie nastąpił przełom. W sobotę, 18 lipca , przypadkowi spacerowicze natrafili w lesie w Lisinach na ludzkie kości oraz fragmenty odzieży .
Na miejsce natychmiast skierowano policjantów, techników kryminalistyki oraz prokuratora.
Szczątki znaleziono w lesie
Policja z Rypina potwierdza, że są to rzeczywiście szczątki ludzkie .
– O godz. 19.29 otrzymaliśmy zgłoszenie, że w lesie w Lisinach dwie spacerujące osoby znalazły ludzkie kości. Natychmiast wysłany tam został patrol policji, który potwierdził, że są to ludzkie szczątki. Na miejscu pracowali technicy kryminalistyczni, prokurator, wsparcia udzielali funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy – przekazała w rozmowie z "Faktem" asp. sztab. Dorota Rupińska z Komendy Powiatowej Policji w Rypinie.
Miejsce odnalezienia szczątków znajduje się w pobliżu miejsca zamieszkania Jowity Zielińskiej.
To właśnie tutaj zaginęła Jowita
Jowita Zielińska zaginęła 6 lipca 2024 roku . Wracała rowerem z pracy w Rypinie do domu w Lisinach . Ostatni raz była widziana w miejscowości Rojewo, zaledwie około kilometra od domu.
Później ślad po niej urwał się.
Kilka tygodni po zaginięciu w lesie odnaleziono jej rower . Stał oparty o drzewo na podmokłym terenie, około pięciu kilometrów od domu kobiety. Mimo zakrojonych na szeroką skalę poszukiwań z udziałem policjantów, strażaków, wolontariuszy, psów tropiących i nurków, nie udało się odnaleźć zaginionej.
::news{"type":"see-also","item":"71075"}
Nieoficjalnie: znaleziono charakterystyczny łańcuszek
Jak nieoficjalnie ustalił "Fakt", wiele wskazuje na to, że odnalezione szczątki mogą należeć do Jowity Zielińskiej .
Według informacji gazety kości odnaleziono około 500 metrów od domu kobiety . Miały być częściowo zakopane, a na powierzchnię wystawały jedynie fragmenty kości i odzieży.
Dziennik podaje również, że przy szczątkach znaleziono złoty łańcuszek z krzyżykiem , na którym wygrawerowane było imię zmarłego męża Jowity. Jednocześnie "Fakt" zwraca uwagę, że odnaleziona odzież ma różnić się od ubrań, które według bliskich, kobieta miała na sobie w dniu zaginięcia.
Informacje te nie zostały dotąd oficjalnie potwierdzone przez śledczych.
Kluczowe będą badania DNA
Prokuratura podkreśla, że na obecnym etapie nie można przesądzać o tożsamości odnalezionej osoby.
Wyniki badań genetycznych mają odpowiedzieć na pytanie, czy odnalezione w lesie szczątki należą do zaginionej od ponad dwóch lat Jowity Zielińskiej i czy tajemnica jej zaginięcia wreszcie zostanie wyjaśniona.
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: Dzien Dobry Torun (ddtorun.pl)