RAK
    Prawie 3000 km rowerem i 7143 m n.p.m. Torunianie nie zwalniają

    Prawie 3000 km rowerem i 7143 m n.p.m. Torunianie nie zwalniają

    919 odsłon
    Prawie 3000 km rowerem i 7143 m n.p.m. Torunianie nie zwalniają

    Dla większości z nas wakacje to czas odpoczynku i relaksu w mieście lub poza nim. Dla tej grupy Torunian jak na razie był to jednak czas wyzwań, przełamywania barier i jednocześnie promowania naszego miasta na najbardziej niespodziewane sposoby.

    Rowerem przez Europe

    Pierwsza historia rozpoczęła się już 15 czerwca, kiedy to trzech uczniów toruńskich szkół średnich ( ZSMEiE oraz V LO ) wyruszyło rowerami z Międzylesia z jednym celem, dotrzeć do Barcelony . Jak można się domyślić nie było to łatwe zadanie, na rowerzystów czekały tysiące kilometrów, pięć różnych państw ( Czechy , Austria , Włochy , Francja i oczywiście Hiszpania ) i dni, w których zmagać musieli się z alpejskimi szlakami.

    Żadna z tych rzeczy nie złamała jednak ich ducha i motywacji. Przez całą podróż oprócz promocji sportu , promowali także Toruń , rozmawiając z napotykanymi mieszkańcami o jego historii zarówno sportowej jak i kulturowej. Podróż nie obyła się jednak bez komplikacji. Dla jednego z uczestników wyprawy, zakończyła się ona z przyczyn technicznych w Wenecji .

    Mimo braku możliwości kontynuowania jazdy nadal wspierał przyjaciół organizacyjnie, motywując ich do dalszej jazdy.

    Dwójka pozostałych rowerzystów jechała więc dalej, aż w końcu 16 lipca, po prawie równym miesiącu podróży i przejechaniu 2973 kilometrów , szczęśliwie wjechali do Barcelony .

    • Wyprawa pokazała, że sukces nie zawsze oznacza brak przeciwności. Czasami to właśnie umiejętność poradzenia sobie z nieprzewidzianymi problemami oraz wzajemne wsparcie decydują o powodzeniu całego przedsięwzięcia.
    • powiedział po zakończeniu podróży jeden z uczestników

    Toruński urzędnik na szczycie

    Druga historia zabiera nas aż na pogranicze Kirgistanu i Tadżykistanu gdzie inny Torunianin spełnił swoje marzenia. Sławomir Wiśniewski , bo to o nim mowa, na co dzień jest zastępcą Dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg w Toruniu . W czasie wolnym jednak to góry są jego powołaniem.

    Pamir, to łańcuch górski znajdujący się w Azji Centralnej i to w tym łańcuchu znajduje się Szczyt Lenina , który był celem Sławomira . Po 12 dniach walki z wymagającym otoczeniem w ciągu, których zdobył też dwa mniejsze szczyty: Pik Juchina ( 5130 m n.p.m) oraz Pik Razdzielnaja ( 6148 m n.p.m.), w końcu stanął na wymarzonym Szczycie na wysokości 7143 m n.p.m.

    Jest to zdecydowanie niemałe osiągnięcie zwłaszcza, że statystyki udanych wejść wynoszą tam jedynie 20% . Nie było to jednak wystarczające aby odstraszyć Torunianina od swojego celu. Mimo trudności dotarł na sam szczyt gdzie też dumnie zapozował z flagą Torunia .

    Gdziekolwiek prowadzą mnie górskie wyzwania, na każdym zdobytym szczycie mam Toruń w sercu

    • Napisał w mediach społecznościowych po zakończeniu ekspedycji

    Co sądzisz na ten temat?


    Źródło: Dzien Dobry Torun (ddtorun.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era