RAK
    Pijany doprowadził do czołówki. Uciekł z miejsca wypadku

    Pijany doprowadził do czołówki. Uciekł z miejsca wypadku

    1991 odsłon
    Pijany doprowadził do czołówki. Uciekł z miejsca wypadku

    Wypadki na polskich drogach. "Nie myślimy i mamy w nosie innych, jesteśmy egoistami za kierownicą"

    Źródło wideo: Wojciech Sidorowicz/Fakty po Południu TVN24

    Źródło zdj. gł.: Shutterstock/zdjęcie ilustracyjne

    Pijany kierowca spowodował wypadek i uciekł z miejsca zdarzenia. Policja zatrzymała go po dwóch godzinach w pobliskim lesie. Do zdarzenia doszło w Lubiewicach w powiecie tucholskim w województwie kujawsko-pomorskim. Sąd zdecydował, że kierowca trafi do aresztu.

    20-letni kierowca pod wpływem alkoholu spowodował poważny wypadek i uciekł. Do zdarzenia doszło 6 czerwca w nocy w Lubiewicach. Kacper M. kierował Chryslerem i nie ustąpił pierwszeństwa na skrzyżowaniu. Wyjechał pod prąd na pas, którym nadjeżdżał prowadzony przez kobietę z czwórką pasażerów Ford. Doszło do czołowego zderzenia. Jedna z pięciu osób w Fordzie odniosła obrażenia.

    Po wypadku sprawca odjechał. Kilkaset metrów dalej stracił panowanie nad autem i wpadł do przydrożnego rowu. Tam zostawił samochód i uciekł pieszo do lasu. Policjanci z Tucholi odnaleźli go po około dwóch godzinach.

    Pijany i z zakazem prowadzenia

    Badanie wykazało, że kierowca miał prawie dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu.

    - Ustalono ponadto, że Kacper M. prowadził pojazd pomimo wcześniej orzeczonego prawomocnego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Na podstawie zebranego materiału dowodowego, prokurator przedstawił Kacprowi M. zarzuty - poinformowała w wydanym komunikacie Agnieszka Adamska-Okońska z Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.

    Prokurator zarzucił mężczyźnie spowodowanie wypadku drogowego, w którym ucierpiała inna osoba, a także jazdę pod wpływem alkoholu. Dodatkowo śledczy wskazują, że kierowca złamał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Za te czyny odpowie przed sądem. Podejrzany nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

    DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

    Śledczy uznali, że konieczne jest odizolowanie mężczyzny. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował trzymiesięczny areszt. Postępowanie w tej sprawie nadal trwa.

    Źródło: tvn24.pl

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?