
Ratownicy WOPR Toruń opublikowali szczegóły dramatycznej akcji poszukiwawczej na jeziorze Dzikowskim pod Toruniem. To tam w sobotę wieczorem rozpoczęły się poszukiwania 40-letniego mężczyzny, którego ciało odnaleziono następnego dnia rano. Ratownicy apelują, by ta tragedia była przestrogą dla wszystkich wypoczywających nad wodą.
Poszukiwania rozpoczęły się wieczorem
Jak poinformowało WOPR Toruń , alarm wpłynął w piątek, 17 lipca, około godziny 20:30. Nad jeziorem Dzikowskim znaleziono pozostawione kluczyki i telefon. Wszystko wskazywało na to, że ich właściciel mógł zaginąć w wodzie.
Ratownicy rozpoczęli poszukiwania. Z łodzi sprawdzali akwen i linię brzegową, wykorzystując specjalistyczny sonar . Akcja trwała do północy, ale z powodu złych warunków atmosferycznych została przerwana i wznowiona następnego ranka.
Nurkowie z Włocławka w akcji
Poszukiwania wznowiono następnego dnia o godzinie 7:00.
O 07:30 ratownicy WOPR TORUŃ przy pomocy specjalistycznego sonaru namierzyli obiekt przypominający ciało człowieka. Miejsce zostało oznaczone, a na miejsce wezwano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno-Nurkowego PSP z Włocławka Po godzinie 9:00 nurek wydobył z jeziora ciało mężczyzny.
"Niech ta tragedia będzie ostrzeżeniem"
Po zakończeniu akcji ratownicy WOPR opublikowali poruszający apel.
Niech ta tragedia będzie ostrzeżeniem dla wszystkich. Woda nie wybacza błędów. Wystarczy chwila nieuwagi , zmęczenie, alkohol, skok do nieznanej wody czy kąpiel w miejscu niestrzeżonym, aby doszło do tragedii
WOPR apeluje, by korzystać wyłącznie ze strzeżonych kąpielisk , nie przeceniać swoich umiejętności i nigdy nie lekceważyć zagrożeń.
Ratownicy podkreślają, że każdego roku uczestniczą w dramatycznych akcjach ratunkowych, jednak nie każdą z nich udaje się zakończyć szczęśliwie.
Co sądzisz na ten temat?