
Nowe informacje w sprawie ogniska salmonelli, które objęło Toruń i okoliczne miejscowości. Liczba osób z objawami zatrucia pokarmowego wzrosła! Sanepid potwierdził również obecność bakterii u jednego z pracowników firmy cateringowej dostarczającej posiłki do placówek, w których doszło do zachorowań.
Epidemia salmonelli w regionie!?
Cała sytuacja rozpoczęła się od nagłych zachorowań dzieci z jednego z toruńskich żłobków. Kilkoro podopiecznych placówki z objawami ostrego zakażenia przewodu pokarmowego trafiło wówczas do szpitala.
::news{"type":"see-also","item":"83708"}
Niestety, to nie koniec historii. W regionie przybywa osób z objawami zakażenia bakterią salmonella. Jak przekazał w rozmowie z TVP3 Bydgoszcz Łukasz Betański , r zecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bydgoszczy , obecnie objawy zatrucia wystąpiły już u 67 osób .
–Na ten moment mogę potwierdzić, że liczba osób z objawami wzrosła do 67. Kolejne dzieci z objawami zakażenia przewodu pokarmowego uczęszczały do żłobka w Łysomicach. Aktualnie jedna osoba dorosła i troje dzieci przebywają w szpitalu – mówił Betański.
Ognisko zakażeń obejmuje już kilka placówek . Poza przypadkami w żłobku w Toruniu, zachorowania odnotowano również w przedszkolu w Grębocinie, Domu Dziennego Pobytu w Toruniu oraz w żłobku w Łysomicach .
::news{"type":"see-also","item":"83825"}
Bakterię wykryto u pracownika firmy cateringowej
Jednym z najważniejszych wątków prowadzonego dochodzenia są wyniki badań personelu firmy cateringowej , która dostarczała posiłki do placówek, w których odnotowano zachorowania.
Badania na nosicielstwo bakterii Salmonella wykazały jej obecność u jednego z pracowników . Inspektorzy sprawdzają obecnie, czy mógł on mieć związek z rozprzestrzenieniem zakażenia.
– Pracownik został natychmiast odsunięty od pracy, a pracownicy inspekcji badają nową okoliczność oraz weryfikują związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy osobą chorą a możliwościami przeniesienia bakterii na przygotowywane posiłki – przekazał rzecznik WSSE.
Obecnie trwają czynności wyjaśniające i nie przesądzają jeszcze , czy zakażony pracownik był źródłem ogniska salmonelli .
Sprawa jest nadal wyjaśniana przez inspekcję sanitarną, która prowadzi dochodzenie epidemiologiczne mające ustalić dokładne źródło zakażenia i sposób rozprzestrzenienia bakterii.
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: Dzien Dobry Torun (ddtorun.pl)