RAK
    Czy czekają nas wieczory przy świecach? [zdjęcia]

    Czy czekają nas wieczory przy świecach? [zdjęcia]

    1100 odsłon
    Czy czekają nas wieczory przy świecach? [zdjęcia]

    Miejsko-Powiatowa Biblioteka Publiczna w Rypinie zaprosiła w swoje podwoje dr. inż. Mirosława Gajera z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, który przestraszył co bardziej wrażliwych słuchaczy. Czym? Blackoutem!

    Blackout – ten angielski wyraz coraz częściej pojawia się w polszczyźnie, gdyż w naszym języku nie ma swojego odpowiednika. Jest to określenie długiej przerwy w dostawie energii elektrycznej na dużym obszarze i wynikającej z niej paraliżu infrastruktury krytycznej.

    Zamiast światła elektrycznego – lampa naftowa albo świeca. Zamiast centralnego ogrzewania albo pompy ciepła – piece. Zamiast gotowania na płycie indukcyjnej – warzenie jadła na kuchni opalanej zebranym w lesie chrustem. To nie wspomnienia z przeszłości, to nasza przyszłość, jeśli odstąpimy od wykorzystywania paliw kopalnych do produkcji energii elektrycznej. W każdym razie tak wynikało z tego, co mówił ostatni gość rypińskiej książnicy.

    We wtorek 30 czerwca w siedzibie Miejsko-Powiatowej Biblioteki Publicznej dr inż. Mirosław Gajer, adiunkt w Katedrze Informatyki Stosowanej AGH wygłosił prelekcję „Wojna o prąd. Jak zatrzymać katastrofę w polskiej energetyce”, w której zwrócił uwagę na zagrożenia związane z planowanym odejściem Unii Europejskiej od paliw kopalnych.

    – Łącznie ze spalania różnych paliw otrzymujemy około 3/4 zużywanej w naszym kraju energii elektrycznej. 1/4 pochodzi z tak zwanych źródeł bezemisyjnych, to jest fotowoltaika, elektrownie wiatrowe i niecały procent – elektrownie wodne. Decyzje kolejnych rządów oraz parlamentu, likwidacja kopalń i tradycyjnych elektrowni skazują nas na nieuchronną klęskę krajowego systemu energetycznego, a co za tym idzie, także na gigantyczny kryzys i deficyt prądu – ostrzegał naukowiec.

    Działające w naszym kraju elektrownie węglowe powstały w większości w epoce Gierka, a niektóre z nich takie jak Turów i podkrakowska Skawina pamiętają jeszcze czasy Gomułki. Na początku lat 80. XX wieku uruchomiono Elektrownię Bełchatów, która była ostatnią wzniesioną od podstaw. Budowę kolejnego bloku węglowego o docelowej mocy 1000 MW w elektrowni w Ostrołęce wstrzymał w 2020 roku ówczesny prezes Orlenu Daniel Obajtek. Rok później wybudowane elementy – dwie wieże wysokości 138 metrów i fundamenty pod chłodnię kominową rozebrano. Tym samym prawie 1,5 miliarda złotych poszło w błoto.

    Czy odnawialne źródła energii mają szansę zapewnić Polsce odpowiednią i stabilną ilość energii elektrycznej. Zdaniem gościa rypińskiej biblioteki nie ma na to szans. Tylko energia pozyskiwana z węgla daje taką możliwość, tym bardziej, że mamy go dużo na Lubelszczyźnie, gdzie działa jedyna dochodowa kopalnia Bogdanka. Czy zatem należy tam budować kolejne kopalnie? Teoretycznie eksploatacja Lubelskiego Zagłębia Węglowego dała by nam paliwo na co najmniej kilkadziesiąt lat. A praktycznie? Przeszkodą jest Poleski Park Narodowy z cennymi mokradłami oraz rzadkimi gatunkami fauny i flory.

    Dokładną analizę sytuacji energetycznej Polski można znaleźć w książce „Wojna o prąd. Jak zatrzymać katastrofę w polskiej energetyce” autorstwa Mirosława Gajera.

    Tekst i fot. (jd)


    Źródło: Tygodnik Regionu Rypinskiego CRY (rypin-cry.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era