RAK
    Burza wokół SOR w Toruniu. Szpital wydał oświadczenie: „Każdy przejaw hejtu stanowi zagrożenie”

    Burza wokół SOR w Toruniu. Szpital wydał oświadczenie: „Każdy przejaw hejtu stanowi zagrożenie”

    3505 odsłon
    Burza wokół SOR w Toruniu. Szpital wydał oświadczenie: „Każdy przejaw hejtu stanowi zagrożenie”

    Szacowany czas czytania: 04:43 Burza wokół Szpitala Wojewódzkiego w Toruniu Wojewódzki Szpital Zespolony im. Ludwika Rydygiera na toruńskich Bielanach w ostatnich dniach znalazł się w centrum burzliwej debaty na temat jakości opieki medycznej i zarządzania w systemie ochrony zdrowia. Alarmujące d

    Szacowany czas czytania: 04:43

    Burza wokół Szpitala Wojewódzkiego w Toruniu

    Wojewódzki Szpital Zespolony im. Ludwika Rydygiera na toruńskich Bielanach w ostatnich dniach znalazł się w centrum burzliwej debaty na temat jakości opieki medycznej i zarządzania w systemie ochrony zdrowia.

    Alarmujące doniesienia i głos rezydentów

    1 lipca 2026 roku pojawiły się alarmujące doniesienia dotyczące pracy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego przy WSsZ w Toruniu. Porozumienie Rezydentów – ogólnopolska organizacja zrzeszająca młodych lekarzy – opublikowało oświadczenie, w którym wskazało na szereg nieprawidłowości. Wśród zarzutów wymieniono drastyczne braki kadrowe, ” łatane bilokacją lekarzy i maskowane kreatywną dokumentacją”, a także atmosferę zastraszania osób zgłaszających problemy.

    Z przekazywanych informacji wynika, że podczas części dyżurów w SOR brakuje lekarza systemu, a opiekę nad pacjentami sprawują lekarze zatrudnieni w innych oddziałach szpitalnych, którzy jednocześnie wykonują swoje podstawowe obowiązki w oddziałach macierzystych i na blokach operacyjnych

    – alarmowało Porozumienie Rezydentów.

    Organizacja, powołująca się na skargi, zwracała uwagę, że zgłaszający nieprawidłowości lekarze mieli być zastraszani i karani naganami.

    I tu jak w soczewce widać, czemu polska ochrona zdrowia nie umie wyrwać się z ciągłej patologii – bo jej zgłoszenie jest uciszane, zamiast być początkiem procesu naprawczego.

    PR nawoływało do pilnej kontroli. Treść oświadczenia znajdziecie TUTAJ.

    Dyrekcja i lekarze szpitala odpowiadają na zarzuty

    Niemal natychmiast pojawiła się odpowiedź ze strony dyrekcji i pracowników szpitala. Iwona Skonieczna-Zielak, koordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, tłumaczyła:

    Model funkcjonowania naszego oddziału ratunkowego opiera się przede wszystkim na lekarzach naszego oddziału, naszego szpitala. Zespół dyżurowy tworzy zespół lekarzy, którzy są delegowani do oddziału ratunkowego z pięciu najważniejszych dziedzin naszego szpitala, czyli interny, kardiologii, neurologii, chirurgii i ortopedii. I ci lekarze pełnią dyżur w oddziale ratunkowym. Są oni zwolnieni tego dnia, kiedy ten dyżur mają pełnić, z obowiązków na swoim macierzystym oddziale

    Słowa te padły podczas konferencji prasowej. Dyrekcja podkreślała, że statystycznie przez SOR dziennie przewija się nawet 140 pacjentów, a problemem jest nie tylko liczba lekarzy, ale i sam system skierowań. Aż 70-80% pacjentów, którzy trafiają na oddział to mają być osoby, które powinny być leczone ambulatoryjnie. Dyrektor szpitala, dr Sylwia Sobczak, wyjaśniała:

    To jest też dodatkowe obciążenie i dla lekarzy, i dla pacjentów, zwłaszcza tych, którzy potrzebują nagłej pomocy.

    Tłumaczono, że lekarze z różnych oddziałów, delegowani na SOR, od momentu rozpoczęcia dyżuru są do dyspozycji wyłącznie oddziału ratunkowego. Jednak w sytuacjach wyjątkowych – zagrożenia zdrowia i życia, muszą być gotowi do pomocy także na innych oddziałach.

    Zdarzają się wyjątkowe sytuacje, że (lekarz – dop. redakcji) musi wspomóc, ale to trzeba rozumieć, że to musi być najbardziej elastyczna postawa w sytuacji, gdzie jest stan zagrożenia życia, kiedy są dodatkowo pacjenci

    – tłumaczył rzecznik szpitala dr Janusz Mielcarek.

    Głos radnych

    Do sprawy odnieśli się również toruńscy radni z Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości. Adrian Mól zwracał uwagę, że niedopuszczalne jest to, by lekarze pełnili w tym samym czasie obowiązki na SOR-ze oraz na swoich oddziałach.

    Mamy rozbieżności w szpitalu, w grafikach i dokumentacji, też tej dokumentacji, która była przekazywana do NFZ

    – podkreśla Mól. Z kolei Michał Jakubaszek podkreślał, że oczekiwane są jasne, konkretne działania i udzielenie pilnych odpowiedzi na pytania:

    Oczekujemy tego, aby pan marszałek Piotr Całbecki w ciągu trzech dni zorganizował konferencję prasową, odpowiedział na te wszystkie pytania, które my tutaj stawiamy, tak aby mieszkańcy Torunia mogli czuć się bezpiecznie.

    Odpowiedź Piotra Całbeckiego

    Marszałek województwa odniósł się do sprawy. Zapewnił o zleceniu szeroko zakrojonej kontroli, która ma się rozpocząć dzisiaj (10 lipca) i potrwa do końca lipca. Analizowane mają być m.in. terminarze pracy lekarzy, grafiki, a także całość dokumentacji przekazywanej do Narodowego Fundusza Zdrowia.

    Wojewoda Kujawsko-Pomorski zlecił przeprowadzenie kontroli. Po zakończeniu czynności kontrolnych przez wymienione podmioty i udostępnieniu tutejszemu Urzędowi wyników kontroli po zapoznaniu się z nimi, zostaną podjęte stosowne działania

    – podkreśla Piotr Całbecki. Więcej o słowach marszałka pisaliśmy tutaj:

    Nieprawidłowości na Bielanach w Toruniu? Marszałek odpiera zarzuty: „To ataki pozbawione sensu”

    Oświadczenie dyrekcji szpitala

    Dzisiaj (10 lipca) na stronie szpitala pojawiło się obszerne oświadczenie dyrekcji. Władze lecznicy podkreśliły, że od początku współpracują z instytucjami, które przeprowadzają kontrole i czekają na rzetelne postępowania prowadzone przez właściwe organy, pozwalające na obiektywne ustalenie wszystkich okoliczności sprawy.

    Dyrekcja z niepokojem przyjęła narastające emocje wokół pracy szpitala.

    Publiczne formułowanie ocen i jednoznacznych wniosków przed wydaniem ustaleń przez właściwe instytucje nie służy wyjaśnieniu sprawy, a może prowadzić do eskalacji emocji oraz utraty zaufania społecznego.

    Pojawił się także ważny apel dotyczący bezpieczeństwa.

    Szczególny niepokój budzi ryzyko, że narastające napięcie i emocje mogą skutkować agresją słowną lub fizyczną wobec personelu medycznego. Lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni oraz pozostali pracownicy każdego dnia wykonują swoje obowiązki, zapewniając opiekę wszystkim pacjentom, niezależnie od okoliczności. Każdy przejaw hejtu, gróźb czy prób zastraszania personelu stanowi zagrożenie nie tylko dla bezpieczeństwa pracowników, ale również dla ciągłości udzielania świadczeń zdrowotnych

    – czytamy w oświadczeniu. Władze szpitala zapewniły, że wyniki kontroli oraz podjęte działania zostaną zakomunikowane opinii publicznej, gdy tylko pozwolą na to przepisy.

    O tym również piszemy na naszej stronie: 

    Szczęśliwy finał poszukiwań dziecka. Akcja służb w województwie kujawsko-pomorskim

    Sprawdź również, co się dzieje na naszym radiowym Facebooku:

    sor szpital Szpital Wojewódzki w Toruniu wojewódzki szpital zespolony wssz toruń


    Źródło: Radio Gra (Gra FM)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?