
Aleksandra Cieślik — Dramatyczne sceny rozegrały się w nocy pod Mostem Świętokrzyskim w Warszawie. Dwóch mężczyzn udających policjantów zaatakowało gazem osoby koczujące w namiocie. Napastnicy, wyposażeni w repliki broni i niebieskiego „koguta”, zostali błyskawicznie zatrzymani dzięki bohaterskiej po
Dramatyczne sceny rozegrały się w nocy pod Mostem Świętokrzyskim w Warszawie. Dwóch mężczyzn udających policjantów zaatakowało gazem osoby koczujące w namiocie. Napastnicy, wyposażeni w repliki broni i niebieskiego „koguta”, zostali błyskawicznie zatrzymani dzięki bohaterskiej postawie pokrzywdzonego.

Zatrzymany przez policję (fot. charset=Ascii binary comment / Policja)
Do zdarzenia doszło około godziny 1:50 w nocy z czwartku na piątek w rejonie Mostu Świętokrzyskiego. Do namiotu, w którym koczowały osoby, podeszło dwóch mężczyzn. Agresorzy, podając się za funkcjonariuszy policji, zażądali od zaskoczonych lokatorów dokumentów tożsamości. Ich podejrzane zachowanie szybko wzbudziło jednak czujność kontrolowanych osób.
Sytuacja błyskawicznie wymknęła się spod kontroli. Między 37-letnim mężczyzną przebywającym w namiocie a jednym z napastników wywiązała się gwałtowna szarpanina. Towarzysząca 37-latkowi kobieta natychmiast wykorzystała ten moment i zadzwoniła na numer alarmowy, wzywając prawdziwe służby ratunkowe. W odwecie napastnicy rozpylili w stronę pary gaz pieprzowy i podjęli próbę ucieczki.
Przebieg dalszych wydarzeń całkowicie zaskoczył uciekających agresorów. Pomimo porażenia gazem pieprzowym, poszkodowany 37-latek wykazał się niezwykłą determinacją i odwagą. Ruszył w pościg za uciekającymi mężczyznami i po krótkiej walce zdołał ująć starszego z nich, 29-latka. Co więcej, poszkodowany wykorzystał kajdanki, które napastnik zgubił w trakcie wcześniejszej szarpaniny, i sam skuł nimi agresora.
Zaalarmowani zgłoszeniem policjanci z Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI (Praga-Północ) błyskawicznie dotarli na miejsce zgłoszenia. Funkcjonariusze przejęli ujętego 29-latka, przy którym znaleźli gaz pieprzowy oraz replikę broni palnej. Rysopis drugiego ze sprawców natychmiast trafił drogą radiową do wszystkich patroli pełniących służbę w tej okolicy.
Intensywne przeczesywanie dzielnicy szybko przyniosło oczekiwany rezultat. Inny patrol mundurowych namierzył i zatrzymał poszukiwanego 19-latka w rejonie ulicy Kijowskiej na Pradze-Północ. Młodszy z napastników miał przy sobie nóż składany, kolejny miotacz gazu, latarkę, taktyczne rękawice oraz kaburę dopasowaną do posiadanej przez nich broni.
To jednak nie był koniec znalezisk. Podczas dalszych czynności w pobliżu Mostu Świętokrzyskiego policjanci zlokalizowali zaparkowany samochód marki Peugeot, którym poruszali się napastnicy. W pojeździe znajdował się pełen asortyment służący do udawania mundurowych: niebieska lampa błyskowa (tzw. kogut), przedmiot przypominający policyjną radiostację, kolejna replika broni oraz dwa magazynki. Pojazd został odholowany i zabezpieczony do celów procesowych.
Obaj zatrzymani trafili do policyjnej celi. Po zebraniu materiału dowodowego przez północnopraskich śledczych, 19-latek i 29-latek zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Praga Północ, gdzie usłyszą zarzuty.