
Tomasz Pałasz — Polskie uczelnie zyskały możliwość wydawania cyfrowych dyplomów, które absolwenci bez trudu dodadzą do aplikacji mObywatel. Nowe dokumenty mają identyczną moc prawną jak ich tradycyjne, papierowe odpowiedniki. Od 1 stycznia 2027 r. staną się one domyślnym standardem w całym kraju
Polskie uczelnie zyskały możliwość wydawania cyfrowych dyplomów, które absolwenci bez trudu dodadzą do aplikacji mObywatel. Nowe dokumenty mają identyczną moc prawną jak ich tradycyjne, papierowe odpowiedniki. Od 1 stycznia 2027 r. staną się one domyślnym standardem w całym kraju.

mObywatel. (fot. Kuba Kwiatkowski / Shutterstock)
Ministerstwo Cyfryzacji we współpracy z Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Ośrodkiem Przetwarzania Informacji (OPI-PIB) uruchomiło system, który pozwala na wydawanie cyfrowych dyplomów ukończenia studiów. Zmiana ta ma całkowicie przedefiniować sposób, w jaki absolwenci posługują się potwierdzeniem swoich kwalifikacji, a pracodawcy je weryfikują.
Nowe rozwiązanie nie polega na generowaniu prostych skanów czy plików graficznych. Cyfrowy dyplom to pełnoprawny, zaawansowany technologicznie dokument źródłowy. Jest on trwale chroniony kwalifikowanym podpisem elektronicznym oraz pieczęcią elektroniczną nowo powstałego Repozytorium Dyplomów Elektronicznych (RDE), zintegrowanego z krajowym systemem POL-on. Dzięki temu rozwiązaniu podrabianie dokumentów akademickich stanie się praktycznie niemożliwe.
Przedstawiciele rządu podkreślają, że nowa technologia niesie za sobą gigantyczne korzyści dla rynku zatrudnienia. Dyplom w mObywatelu ułatwi absolwentom dynamiczne aplikowanie na stanowiska i prezentowanie uprawnień w dowolnym momencie za pomocą smartfona. Z kolei pracodawcy zyskają bezpłatne i intuicyjne narzędzie do natychmiastowego sprawdzania autentyczności wykształcenia kandydatów, co w znaczący sposób odciąży działy HR i skróci procesy rekrutacyjne.
Z perspektywy samych szkół wyższych korzyści mają przede wszystkim wymiar finansowy i organizacyjny. Cyfryzacja ograniczy koszty zakupu specjalnego papieru, druku, bezpiecznego przechowywania oraz tradycyjnej obsługi administracyjnej. Wdrożenie RDE upraszcza i automatyzuje procedury, pozwalając uczelniom na nowoczesne zarządzanie bazą absolwentów przy jednoczesnym zachowaniu najwyższych światowych standardów cyberbezpieczeństwa.
[
WhatsApp pozwoli na korzystanie z własnej nazwy użytkownika. Lepiej się pośpiesz](/news/na-te-funkcje-whatsappa-uzytkownicy-czekali-od-dawna-warto-byc-szybkim)
[

Dziewięć nowych robotów Roomba. iRobot wybrał nietypowy sposób odbudowy swojej pozycji](/news/dziewiec-nowych-robotow-roomba-irobot-wybral-nietypowy-sposob-odbudowy-swojej-pozycji)
[

Kupiłeś filmy i seriale? Teraz Sony je usunie](/news/kupiles-filmy-i-seriale-to-teraz-sony-je-usunie)
Użytkownicy mObywatela będą mogli docelowo przechowywać w aplikacji trzy główne rodzaje dokumentów akademickich. Będą to dyplomy ukończenia studiów (zarówno pierwszego, jak i drugiego stopnia oraz jednolitych magisterskich), a także dyplomy doktorskie i habilitacyjne. Co istotne, platforma umożliwi również pobieranie oficjalnych suplementów oraz odpisów w językach obcych w formacie PDF – pod warunkiem, że dana uczelnia zdecydowała się na ich wcześniejsze wydanie.
Warto pamiętać, że przepisy nie działają wstecz. Osoby, które ukończyły edukację przed wdrożeniem systemu, nie zobaczą swoich dokumentów w telefonie. Oficjalny start platformy zaplanowano na 30 czerwca 2026 r. i do końca roku akademickiego przesyłanie danych do repozytorium będzie dla uczelni dobrowolne. Zgodnie z harmonogramem, cyfrowy format stanie się bezwzględnie obowiązkowy od 1 stycznia 2027 r. Równolegle w mObywatelu zadebiutowała też inna nowość – cyfrowa Legitymacja doktoranta.