Katastrofa w Bostonie i „brak instynktu” kanclerza. Niemcy żyją klęską na mundialu

    Katastrofa w Bostonie i „brak instynktu” kanclerza. Niemcy żyją klęską na mundialu

    2608 odsłon
    Katastrofa w Bostonie i „brak instynktu” kanclerza. Niemcy żyją klęską na mundialu

    Tomasz Pałasz — Niemiecka reprezentacja żegna się z mundialem po sensacyjnej porażce z Paragwajem. W kraju panuje potężne rozczarowanie, media piszą o blamażu, a legenda kadry, Lothar Matthaeus, wini obecność rodzin piłkarzy. Oliwy do ognia dolał kanclerz Friedrich Merz, którego niespodziewane p

    Niemiecka reprezentacja żegna się z mundialem po sensacyjnej porażce z Paragwajem. W kraju panuje potężne rozczarowanie, media piszą o blamażu, a legenda kadry, Lothar Matthaeus, wini obecność rodzin piłkarzy. Oliwy do ognia dolał kanclerz Friedrich Merz, którego niespodziewane pochwały wywołały burzę.

    Mundial 2026. Niemcy-Paragwaj

    Reakcja kibiców reprezentacji Niemiec na porażkę z Paragwajem. (fot. CHRIS TORRES / PAP / EPA)

    • Niemcy zakończyli udział w mistrzostwach świata na etapie 1/16 finału, przegrywając po rzutach karnych z Paragwajem, co wywołało falę krytyki wobec trenera Juliana Nagelsmanna i decyzję Manuela Neuera o zakończeniu kariery reprezentacyjnej.
    • Friedrich Merz pogratulował piłkarzom ducha zespołowego, co media i kibice uznali za całkowity brak wyczucia.
    • Lothar Matthaeus, rekordzista pod względem występów w kadrze uważa, że kluczem do porażki był chaos organizacyjny i napięcia wywołane stałą obecnością żon i rodzin zawodników na turnieju w USA.

    Śledź z nami DZIEŃ NA ŻYWO

    Niemieccy kibice oraz media nie kryją wściekłości po tym, jak reprezentacja narodowa niespodziewanie pożegnała się z mistrzostwami świata już w 1/16 finału. Przegrana w rzutach karnych z teoretycznie słabszym Paragwajem została uznana za kompromitację.

    Fani w komentarzach internetowych bezlitośnie punktują brak przygotowania, arogancję oraz brak zgrania wśród czołowych zawodników. Portal tagesschau skwitował występ krótkim „To byłoby na tyle”, a „Sueddeutsche Zeitung” wprost pisze o kolejnym blamażu. Głównym winowajcą ogłoszono selekcjonera Juliana Nagelsmanna, od którego opinia publiczna domaga się dymisji.

    Wśród kibiców natychmiast ruszyła giełda nazwisk, a najgłośniej przewija się jedno marzenie: Juergen Klopp. Wielu widzi w byłym szkoleniowcu Liverpoolu i Borussii Dortmund jedynego zbawcę, który mógłby podnieść drużynę z kolan i przygotować ją do mistrzostw Europy w 2028 r. Czarną serię zamknął ostatecznie legendarny bramkarz Manuel Neuer, który we wtorkowym wywiadzie dla Sportschau oficjalnie potwierdził, że mecz z Paragwajem był jego ostatnim występem w barwach Die Mannschaft.

    [

    Już nikt nie boi się Niemców. Mundialowe monstrum wyrzucone z turnieju przez Paragwaj](/news/mundial-2026-sensacyjne-odpadniecie-niemiec-paragwaj-awansuje-po-rzutach-karnych)

    [

    Sensacja w Bostonie. Paragwaj wyrzuca Niemców z mundialu](/news/sensacja-w-bostonie-paragwaj-wyrzuca-niemcow-z-mundialu)

    [

    Horror w Monterrey. Holandia poza mundialem](/news/horror-w-monterrey-holandia-poza-mundialem)

    Kanclerz w ogniu krytyki

    Gdy w kraju narastała frustracja, oliwy do ognia niespodziewanie dolał kanclerz Friedrich Merz. Szef rządu opublikował na platformie X wpis, w którym podziękował piłkarzom za zaangażowanie i ducha zespołowego, dodając, że kraj jest z nich dumny.

    Reakcja opinii publicznej i mediów była natychmiastowa i bezlitosna. Dziennik „Die Welt” ocenił zachowanie polityka jako kompletne odklejenie od realiów, pisząc, że „kanclerz brakiem instynktu dotarł już także do sportu”. Gazeta ironizowała, że Merz musiał zasnąć na długo przed pierwszym gwizdkiem katastrofy, podczas gdy reprezentacja stawała się międzynarodowym pośmiewiskiem.

    Głosy krytyki płynące od komentatorów pokazują, że w obecnej atmosferze społeczeństwo oczekiwało od władz raczej twardej oceny kryzysu w strukturach federacji, a nie dyplomatycznych uprzejmości. Gest Merza, zamiast połączyć kibiców, pogłębił jedynie wściekłość fanów, którzy poczuli, że skala sportowego dramatu została zbagatelizowana przez najważniejszą osobę w państwie.

    Mundial 2026. Klątwa rodzinnych hoteli

    Swoją, niezwykle wyrazistą teorię na temat przyczyn porażki przedstawił Lothar Matthaeus. 65-letni rekordzista pod względem liczby występów w kadrze uważa, że kluczowym błędem było pozwolenie na stałą obecność żon i rodzin zawodników podczas turnieju w Stanach Zjednoczonych. W rozmowie z dziennikiem „Bild” legendarny piłkarz zdradził, że zamiast na futbolu, uwaga drużyny skupiała się na logistyce, rezerwacjach hoteli i biletów lotniczych. Doszło nawet do wewnętrznych napięć, gdy bliscy jednych zawodników podróżowali razem z kadrą, a inni musieli korzystać z lotów rejsowych.

    Matthaeus porównał tę sytuację do mundiali z 1994 r., kiedy to obronę tytułu przez Niemców również storpedowały wewnętrzne dyskusje wokół obecności partnerek życiowych. Zdaniem eksperta, ciągłe „dni rodzinne” wybiły drużynę z turniejowego rytmu i uniemożliwiły pełną koncentrację. Na tak wczesnym etapie mistrzostw zawodnicy powinni odciąć się od świata zewnętrznego, a czas na celebrowanie sukcesów z bliskimi przychodzi dopiero po wywalczeniu realnego wyniku, na przykład w ćwierćfinale.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era