
Filip Baczkura — Po nieudanym występie na mistrzostwach świata reprezentację Urugwaju spotkał kolejny problem. Jak informują miejscowe media, federacja odwołała zaplanowany lot czarterowy z Meksyku do Montevideo. Piłkarze, którzy nie zdołali awansować do fazy pucharowej mundialu, musieli wracać do kraju regularnymi połączeniami.
Po nieudanym występie na mistrzostwach świata reprezentację Urugwaju spotkał kolejny problem. Jak informują miejscowe media, federacja odwołała zaplanowany lot czarterowy z Meksyku do Montevideo. Piłkarze, którzy nie zdołali awansować do fazy pucharowej mundialu, musieli wracać do kraju regularnymi połączeniami.
Mecz Urugwaj - Hiszpania (fot. ALEX CRUZ / PAP / EPA)
Niepowodzenie sportowe to nie koniec problemów reprezentacji Urugwaju na mistrzostwach świata 2026. Jak donoszą urugwajskie media, krajowa federacja piłkarska odwołała zaplanowany lot czarterowy z bazy drużyny w Playa del Carmen w Meksyku do Montevideo. W efekcie zawodnicy wracali do kraju samolotami rejsowymi. Przyczyn tej decyzji nie ujawniono.
Urugwaj był najwyżej sklasyfikowaną drużyną w rankingu FIFA spośród wszystkich reprezentacji, które nie zdołały awansować do fazy pucharowej mundialu. Zespół zakończył rywalizację już po fazie grupowej, zdobywając zaledwie dwa punkty.
Podopieczni Marcelo Bielsy zremisowali z Arabią Saudyjską 1:1 i Republiką Zielonego Przylądka 2:2. W decydującym meczu przegrali natomiast z Hiszpanią 0:1, co przekreśliło ich szanse na awans do 1/16 finału.
Od początku turnieju media informowały o napiętej atmosferze w urugwajskiej kadrze i konflikcie pomiędzy piłkarzami a selekcjonerem Marcelo Bielsą. Według doniesień przed spotkaniem z Hiszpanią miało dojść nawet do kłótni wewnątrz zespołu.
Po odpadnięciu z mundialu argentyński szkoleniowiec nie ukrywał rozczarowania.
– Co ja zrobiłem dla urugwajskiego futbolu? Nic, skoro przez trzy lata pracy tak naprawdę nie osiągnęliśmy żadnych wyników. Czwarte miejsce w eliminacjach do mundialu nic nie znaczy. Podobnie jak trzecie miejsce w Copa America. O tym, co tu się wydarzyło nie muszę już mówić. To była kadencja, która niczego po sobie nie zostawiła – powiedział Bielsa.
Kibiców przeprosił również kapitan reprezentacji Jose Maria Gimenez, który podczas całego turnieju ani razu nie pojawił się na boisku.
– Ból jest ogromny. To uczucie głębokiego smutku. Rzeczywistość, z którą musimy się zmierzyć, jest niezwykle trudna. Przepraszamy naród Urugwaju. Nie tego się wszyscy spodziewaliśmy, ale taka jest piłka nożna i musimy to zaakceptować – powiedział w rozmowie ze stacją Tenfield.