Maradona, „ręka Boga” i gol stulecia. Historia największej kontrowersji mundialu

    Maradona, „ręka Boga” i gol stulecia. Historia największej kontrowersji mundialu

    1532 odsłon
    Maradona, „ręka Boga” i gol stulecia. Historia największej kontrowersji mundialu

    Piotr Białczyk — 22 czerwca 1986 r. Diego Maradona zdobył jedną z najbardziej kontrowersyjnych bramek w historii futbolu. Gol ręką przeciwko Anglii dał Argentynie prowadzenie w ćwierćfinale mundialu i przeszedł do historii jako „ręka Boga”. Chwilę później piłkarz stworzył jednak akcję uznawaną za

    22 czerwca 1986 r. Diego Maradona zdobył jedną z najbardziej kontrowersyjnych bramek w historii futbolu. Gol ręką przeciwko Anglii dał Argentynie prowadzenie w ćwierćfinale mundialu i przeszedł do historii jako „ręka Boga”. Chwilę później piłkarz stworzył jednak akcję uznawaną za „gol stulecia”.

    Diego Maradona podczas mundialu 1986 r. (fot. arch.). (fot. PAP/DPA / PAP)

    • Gol Maradony z Anglią w 1986 r. został uznany mimo zagrania ręką, a sam piłkarz przyznał później, że oszukał rywali.
    • Cztery minuty po kontrowersyjnej bramce zdobył gola po indywidualnej akcji, który został uznany za jedno z największych trafień w historii mundiali.
    • Mit „ręki Boga” przez lata był wzmacniany przez media, choć wokół wypowiedzi Maradony pojawiały się także manipulacje i błędne interpretacje.

    Czterdzieści lat temu narodził się jeden z największych mitów światowego futbolu. 22 czerwca 1986 r. podczas ćwierćfinału mistrzostw świata w Meksyku Diego Maradona zdobył bramkę, która do dziś wywołuje emocje kibiców. Gol przeciwko Anglii był niezgodny z przepisami, ale został uznany przez sędziego i na zawsze zapisał się w historii piłki nożnej.

    W 51. minucie spotkania Maradona skierował piłkę do bramki ręką. Arbiter główny Ali Bin Nasser oraz sędzia liniowy Bogdan Doczew uznali jednak, że Argentyńczyk zdobył gola głową. Decyzja pozostała niezmieniona, a Argentyna objęła prowadzenie.

    Sam piłkarz po latach przyznał, że po zdobyciu bramki celowo zachowywał się tak, jakby wszystko odbyło się zgodnie z przepisami. Namawiał również kolegów z zespołu do wspólnego świętowania, aby przekonać sędziów o prawidłowości trafienia.

    [

    Dwóch faworytów i dwa potknięcia na mundialu. Awans rozstrzygnie się w ostatniej kolejce](/news/dwoch-faworytow-i-dwa-potkniecia-na-mundialu-awans-rozstrzygnie-sie-w-ostatniej-kolejce)

    [

    Plaga „swojaków” na mistrzostwach świata. Historyczny rekord zagrożony](/news/mundial-2026-padlo-juz-8-bramek-samobojczych-tegoroczny-turniej-blisko-pobicia-rekordu)

    [

    37-letni bramkarz Curacao przeszedł do historii. Pobił rekord mundialu](/news/mundial-2026-curacao-37-letni-bramkarz-bohaterem)

    Między oszustwem a geniuszem

    Kontrowersyjny gol został szybko przykryty przez wydarzenie, które nastąpiło zaledwie cztery minuty później. Maradona przejął piłkę na własnej połowie, przebiegł około 60 metrów, minął czterech angielskich zawodników oraz bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki.

    Ta akcja została później nazwana „golem stulecia” i uznana za jeden z najpiękniejszych momentów w historii mistrzostw świata. Połączenie dwóch zupełnie różnych trafień sprawiło, że tamten mecz stał się symbolem wyjątkowego talentu Maradony – ale także jego kontrowersyjnej strony.

    Argentyna wygrała spotkanie 2:1, wyeliminowała Anglię, a następnie pokonała RFN 3:2 w finale i zdobyła mistrzostwo świata. Maradona został największą gwiazdą turnieju.

    Tak powstała legenda „ręki Boga”

    Określenie „ręka Boga” pojawiło się po meczu, gdy dziennikarze pytali Maradonę o kontrowersyjną sytuację. Według argentyńskiego dziennikarza Andrésa Burgo, autora książki „El Partido” („Mecz”), piłkarz próbował uniknąć bezpośredniego przyznania się do przewinienia.

    Maradona powiedział wówczas, że bramka została zdobyta „trochę głową Maradony, a trochę ręką Boga”. Zdanie to stworzyło jeden z najbardziej rozpoznawalnych piłkarskich mitów.

    W autobiografii „El Diego”, wydanej w 2000 r., Argentyńczyk przyznał jednak, że użył ręki i że czerpał satysfakcję z oszukania angielskiej drużyny. Tłumaczył przy tym, że spotkanie miało dla niego dodatkowy wymiar emocjonalny związany z wojną o Falklandy z 1982 r.

    Spory, manipulacje i fałszywe przeprosiny

    Maradona wielokrotnie podkreślał, że mecz z Anglią był dla niego symbolicznym rewanżem za konflikt między Argentyną a Wielką Brytanią. W 2005 r. w programie „La Noche del 10” mówił, że nie żałuje zdobycia gola ręką.

    Swoją wypowiedź zakończył popularnym hiszpańskim powiedzeniem: „złodziej, który okrada złodzieja, zyskuje 100 lat przebaczenia”. Brytyjskie media błędnie zinterpretowały te słowa, uznając je za przeprosiny skierowane do Anglików.

    Podobna sytuacja wydarzyła się kilka lat później. W 2008 r. tabloid „The Sun” opublikował wywiad z Maradoną pod tytułem sugerującym, że piłkarz przeprosił za wydarzenia z mundialu. Według Argentyńczyka słowa zostały wyrwane z kontekstu i zmanipulowane.

    Maradona zaprzeczył, by kiedykolwiek przeprosił Anglię za tę bramkę. Twierdził, że brytyjskie media błędnie interpretują jego wypowiedzi i wykorzystują je do stworzenia sensacyjnej historii.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Stanowski

    Co dzisiaj majstrujemy do sekcji RAK LIVE?

    Stanowski