RAK
    Wszedł jako ratownik, odszedł po dwóch porażkach. Kompromitacja Tunezji na mundialu

    Wszedł jako ratownik, odszedł po dwóch porażkach. Kompromitacja Tunezji na mundialu

    2512 odsłon
    Wszedł jako ratownik, odszedł po dwóch porażkach. Kompromitacja Tunezji na mundialu

    Aleksandra Cieślik — Koniec ekspresowej i niezwykle nieudanej misji ratunkowej na mistrzostwach świata w piłce nożnej. Herve Renard po zaledwie dwóch meczach na stanowisku selekcjonera reprezentacji Tunezji ogłosił swoje odejście. Afrykańska drużyna żegna się z mundialem z fatalnym bilansem i zerowym

    Koniec ekspresowej i niezwykle nieudanej misji ratunkowej na mistrzostwach świata w piłce nożnej. Herve Renard po zaledwie dwóch meczach na stanowisku selekcjonera reprezentacji Tunezji ogłosił swoje odejście. Afrykańska drużyna żegna się z mundialem z fatalnym bilansem i zerowym dorobkiem punktowym.

    Herve Renard

    Herve Renard podczas meczu Tunezja-Holandia. (fot. AA/ABACA / PAP)

    • Herve Renard zrezygnował z funkcji trenera Tunezji po poprowadzeniu drużyny w zaledwie dwóch spotkaniach fazy grupowej mundialu.
    • Francuz zastąpił zwolnionego w trakcie turnieju Sabriego Lamouchiego, jednak pod jego wodzą Tunezyjczycy przegrali z Japonią (0:4) oraz Holandią (1:3).
    • Reprezentacja Tunezji zakończyła udział w mistrzostwach świata na ostatnim miejscu w grupie F, nie zdobywając ani jednego punktu.

    Śledź z nami DZIEŃ NA ŻYWO

    Mundial w 2026 r. przejdzie do historii tunezyjskiego futbolu jako pasmo organizacyjnego i sportowego chaosu. Herve Renard, który podjął się karkołomnego zadania uratowania turnieju w trakcie jego trwania, ogłosił zakończenie współpracy z tamtejszą federacją. 57-letni szkoleniowiec pożegnał się z kibicami za pośrednictwem mediów społecznościowych. „Moja przygoda dobiega końca. Chciałbym szczerze podziękować Tunezyjskiej Federacji Piłkarskiej za umożliwienie mi udziału w mistrzostwach świata 2026. To był zaszczyt nosić tunezyjskie barwy i doświadczyć tego niezapomnianego przeżycia” – napisał Francuz na Instagramie.

    Decyzja o zatrudnieniu Renarda zapadła w atmosferze skandalu i pośpiechu. 16 czerwca stanowisko stracił jego rodak, Sabri Lamouchi, z którym federacja pożegnała się natychmiast po kompromitującej porażce 1:5 ze Szwecją w Monterrey. Renard, mający polskie korzenie i status legendy w afrykańskiej piłce, miał być impulsem dla załamanej drużyny. Czasu na wdrożenie jakiejkolwiek taktyki było jednak zbyt mało, co brutalnie zweryfikowali kolejni rywale w grupie F.

    [

    Francja melduje się w ćwierćfinale. Zwycięstwo po karnym Mbappe](/news/mundial-2026-francja-wygrywa-z-paragwajem)

    [

    Sukces Lwów Atlasu. Maroko demoluje Kanadę i wchodzi do ćwierćfinału mundialu](/news/mundial-2026-maroko-wygrywa-z-kanada)

    [

    Burza przerwała obchody w USA. Trump nie zrezygnował z przemówienia](/news/trump-na-obchodach-250-lecia-usa-nasz-kraj-jest-silniejszy-niz-kiedykolwiek)

    Mundial 2026. Klęska misji ratunkowej

    Efekt nowej miotły w ogóle nie zadziałał. Pod wodzą nowego trenera Tunezyjczycy najpierw ulegli w fatalnym stylu reprezentacji Japonii aż 0:4, a w meczu o honor musieli uznać wyższość Holandii, przegrywając 1:3. Tym samym afrykański zespół zamknął tabelę grupową z zerowym dorobkiem punktowym i fatalnym bilansem bramkowym, co w kraju uznano za ogromne rozczarowanie. Sam Renard, mimo olbrzymiego doświadczenia, nie zdołał tchnąć w zespół nowego ducha.

    Dla Francuza ten epizod pozostanie rysą na skądinąd imponującym trenerskim CV. Renard to przecież jeden z najbardziej utytułowanych selekcjonerów na Czarnym Lądzie – jako jedyny w historii wygrał Puchar Narodów Afryki z dwoma różnymi reprezentacjami (w 2012 r. z Zambią i w 2015 r. z Wybrzeżem Kości Słoniowej). W przeszłości z sukcesami prowadził także Angolę, Maroko oraz dwukrotnie reprezentację Arabii Saudyjskiej, którą porzucił w kwietniu tego roku na rzecz krótkiej, jak się okazało, przygody w Tunezji.

    Powtórka z czarnej historii

    Choć zwalnianie i zatrudnianie trenerów w trakcie trwania mistrzostw świata brzmi jak scenariusz z piłkarskiego absurdu, Tunezyjczycy nie zrobili tego po raz pierwszy. Historia zatoczyła koło, odkurzając wspomnienia z francuskiego mundialu w 1998 r. Wówczas tunezyjska federacja podjęła bliźniaczo podobną, nerwową decyzję.

    Po dwóch porażkach w fazie grupowej ze stanowiskiem selekcjonera Tunezji pożegnał się Henryk Kasperczak.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era