
Kasjan Owsianko — Sąd utrzymał w mocy decyzję o odmowie wydania listu żelaznego dla byłego szefa Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych Michała Kuczmierowskiego. Decyzja ta jest ostateczna i kończy starania obrony o gwarancję bezpieczeństwa dla podejrzanego po powrocie do kraju. Zdaniem pełnomocni
Sąd utrzymał w mocy decyzję o odmowie wydania listu żelaznego dla byłego szefa Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych Michała Kuczmierowskiego. Decyzja ta jest ostateczna i kończy starania obrony o gwarancję bezpieczeństwa dla podejrzanego po powrocie do kraju. Zdaniem pełnomocników eks-urzędnika oznacza to, że jego przesłuchanie przed polskimi śledczymi może opóźnić się nawet o dwa lata.

Były Prezes Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych Michał Kuczmierowski (L) podczas uroczystości wręczenia odznaczeń państwowych w Belwederze w Warszawie (fot. Leszek Szymański / PAP)
Sąd Apelacyjny w Warszawie ostatecznie odmówił wydania listu żelaznego Michałowi Kuczmierowskiemu. Oznacza to brak ochrony przed aresztem w kraju.
Były szef RARS przebywa obecnie na wolności w Wielkiej Brytanii. Procedura jego ekstradycji może jeszcze trochę potrwać.
Obrona podejrzanego zapowiedziała zakończenie starań o dokument ochronny. Adwokaci nie będą składać kolejnych wniosków w tej sprawie.
Warszawski Sąd Apelacyjny po raz trzeci rozpatrywał zażalenie na postanowienie sądu okręgowego z września ubiegłego roku. Sędziowie uznali, że nie ma podstaw do wydania byłemu urzędnikowi dokumentu, który chroniłby go przed tymczasowym aresztowaniem w Polsce. Sprawa ma związek ze śledztwem prowadzonym przez śledczych z Prokuratury Krajowej w Katowicach.
Obrona podejrzanego przyznaje, że czwartkowy wyrok zamyka drogę prawną w tym zakresie. – Obrona w najbliższym czasie nie planuje sformułować następnych wniosków – poinformował w rozmowie z PAP reprezentujący podejrzanego mec. Luka Szaranowicz.
Czytaj też: Sędzia podsumował Żaka. „Co trzeba mieć w głowie?”
Zdaniem obrony brak listu żelaznego realnie wpływa na harmonogram trwającego śledztwa. Były urzędnik przebywa obecnie na terytorium Wielkiej Brytanii, gdzie toczy się wobec niego sprawa o ekstradycję do Polski.
– Ta decyzja oznacza, że w najbliższym czasie – zakładam, że mogą to być nawet dwa lata – Michał Kuczmierowski nie stanie przed prokuraturą – ocenił mec. Szaranowicz.
Opóźnienie wynika ze skomplikowanych procedur międzynarodowych. Londyński sąd pierwszej instancji zaplanował rozprawę ekstradycyjną dopiero na 24 września. Od ewentualnego wyroku przysługuje jeszcze odwołanie, co wydłuży całe postępowanie.
Michał Kuczmierowski przebywa na wolności. W lutym 2025 r. opuścił on brytyjski areszt w Wandsworth po wpłaceniu kaucji i pod warunkiem regularnego meldowania się na policji. W czerwcu tamtejszy sąd złagodził te środki, zezwalając podejrzanemu na podróże do Newcastle.
[

Rozporządzenia obok ustaw. Resort zdrowia zapowiada pakiet reform](/news/zmiany-w-ochronie-zdrowia-jolanta-sobieranska-grenda-zapowiada-pakiet)
[

20 lat więzienia dla Żaka. Obrona zapowiada kolejne kroki](/news/lukasz-zak-skazany-na-20-lat-wiezienia-obrona-zapowiada-apelacje)
[

Pyszne.pl wywraca swój model do góry nogami. Kurierzy się boją i biją na alarm](/news/pyszne-pl-rezygnuje-z-wlasnych-kurierow-firma-stawia-na-zewnetrznych-partnerow)
Sprawa dotyczy działalności Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych w latach 2021–2023. Śledczy badają, czy kierownictwo instytucji nie nadużywało przepisów o rezerwach do omijania przetargów publicznych.
Z ustaleń prokuratury wynika, że urzędnicy mieli preferować wybrane podmioty prywatne. Agencja kupowała maseczki ochronne oraz agregaty prądotwórcze po zawyżonych cenach, a transakcje te realizowano mimo negatywnych opinii Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Zarzuty w tej sprawie usłyszał również Paweł S., twórca znanej marki odzieżowej Red is Bad. Prokuratura zarzuca podejrzanym m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowych.