Poseł KO bez ogródek o aferze Pępek: „Wielu oderwało się od rzeczywistości. I nie przychodzi refleksja"

    Poseł KO bez ogródek o aferze Pępek: „Wielu oderwało się od rzeczywistości. I nie przychodzi refleksja"

    2541 odsłon
    Poseł KO bez ogródek o aferze Pępek: „Wielu oderwało się od rzeczywistości. I nie przychodzi refleksja"

    Filip Baczkura — Poseł Michał Kołodziejczak, należący do klubu KO, w rozmowie z Zero.pl skomentował aferę posłanki Małgorzaty Pępek, która wepchnęła się na badanie w żywieckim szpitalu poza kolejką. – Takich przypadków w kraju są dziesiątki – mówi parlamentarzysta i nie kryje, że konsekwencje w t

    Poseł Michał Kołodziejczak, należący do klubu KO, w rozmowie z Zero.pl skomentował aferę posłanki Małgorzaty Pępek, która wepchnęła się na badanie w żywieckim szpitalu poza kolejką. – Takich przypadków w kraju są dziesiątki – mówi parlamentarzysta i nie kryje, że konsekwencje w tej sprawie powinny być wyciągnięte.

    Michał Kołodziejczak. (fot. Shutterstock / Shutterstock)

    • Kołodziejczak ocenił, że wielu parlamentarzystów zbudowało wokół siebie aurę wyjątkowości, która sprawia, że są traktowani – nie z szacunku, lecz ze strachu – jak osoby stojące ponad regułami.
    • Zastrzegając, że decyzja nie należy do niego, poseł wyraził oczekiwanie, że wobec Pępek zostaną wyciągnięte konsekwencje.
    • Ostrzegł, że przypadek żywiecki to nie wyjątek – podobnych spraw w Polsce są dziesiątki.

    Dziennikarze portalu Zero.pl Patryk Słowik i Jakub Styczyński ujawnili, że posłanka Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Pępek w lutym 2025 r. wykonała specjalistyczne badanie w szpitalu w Żywcu, omijając kolejkę.

    Badanie zorganizowała jej koleżanka z partii zatrudniona w tej placówce. Gdy dyrekcja szpitala wykryła nieprawidłowość, poinformowała posłankę, że badanie nie zostanie rozliczone z Narodowym Funduszem Zdrowia. Pępek zignorowała to pismo.

    Po otrzymaniu pisma ze szpitala posłanka zmieniła radykalnie ton wobec placówki. Wcześniej apelowała o rządowe wsparcie finansowe dla żywieckiego szpitala i chwaliła jego władze. Po incydencie zaczęła kierować do ministrów interpelacje krytykujące zarząd lecznicy, wskazując na rzekome wypaczenia w jej działalności.

    Kołodziejczak: To nie anomalia

    Aferę skomentował w rozmowie z Zero.pl poseł Michał Kołodziejczak (należy do klubu Koalicji Obywatelskiej, ale nie jest członkiem partii – red.). Polityk nie owijał w bawełnę.

    – Mam nadzieję, że ta sytuacja ze szpitalami nakłoni do refleksji wielu posłów i posłanek z różnych klubów i partii – i ludzi wpływowych. Choć szczerze? Nie jestem o tym przekonany. Widzę, jak wiele osób oderwało się od rzeczywistości. Zamiast posłami, w parlamencie stali się sołtysami swoich okręgów wyborczych – ja to tak nazywam – powiedział.

    Zdaniem posła mechanizm jest prosty: parlamentarzyści budują wokół siebie legendę nieusuwalnej ważności, która z czasem zaczyna działać jak przepustka.

    [

    Afera w żywieckim szpitalu. Klub KO reaguje na nasze ustalenia](/news/malgorzata-pepek-i-afera-w-szpitalu-w-zywcu-ko-reaguje-na-tekst-zero-pl)

    [

    Tusk zapowiadał surowe konsekwencje. KO ma właśnie kolejną aferę szpitalną](/news/donald-tusk-zapowiadal-surowe-konsekwencje-ko-ma-nowa-afere-szpitalna)

    [

    Gęsta sieć polityków wokół warszawskich szpitali. Mamy dane, Trzaskowski reaguje](/news/warszawskie-szpitale-pelne-politykow-w-tych-placowkach-znalezlismy-dzialaczy-partyjnych)

    – Jedzie taki jeden z drugim do okręgu i tworzy wokół siebie aurę, że w Warszawie załatwia nie wiadomo jakie sprawy. A załatwia to, co każdy inny poseł. Wszyscy budują legendy o swojej ważności, bez której wszystko się posypie. I tworzą taki obraz poselstwa, że gdy później taki człowiek wchodzi do szpitala, do kościoła, gdziekolwiek indziej – ludzie traktują go wyjątkowo. Nie z szacunku, ale z pewnego strachu – ocenił Kołodziejczak.

    Poseł nie ma wątpliwości, że przypadek Pępek to nie anomalia, lecz objaw szerszego zjawiska.

    – Takie sytuacje jak ta w Żywcu nie powinny mieć miejsca. Wykorzystywanie funkcji – czy po to, żeby przyspieszyć sobie kolejkę w szpitalu, czy żeby nie dostać mandatu od policjanta – to patologia. Jest wielu posłów, którzy chwalą się, że zostali zatrzymani, ale pomachali immunitetem – mówił.

    – Przypadek posłanki, która nie była szczególnie znana w skali kraju, pokazuje, że ludzie są bardzo wyczuleni na temat służby zdrowia – na to, jak działa i dlaczego nie działa – dodał.

    Pępek poniesie konsekwencje?

    Zapytany o ewentualne konsekwencje wobec Pępek w ramach klubu, Kołodziejczak zaznaczył, że decyzja nie należy do niego, ale wyraził oczekiwanie, że nie skończy się na słowach.

    – Jeżeli chcemy być fair wobec ludzi, powinniśmy spodziewać się jakichś konsekwencji, bo inaczej to dużo gadania i nic z tego. Ale przestrzegałbym przed pochopnością: takie sytuacje trzeba dobrze sprawdzić i decyzję podejmować w pełnym przekonaniu, nie pod wpływem emocji. Trzeba być sprawiedliwym – powiedział, dodając, że nie może tu być „podejścia pisowskiego”.

    Kołodziejczak zaznaczył przy tym, że sam wielokrotnie był upominany w klubie za głosowania lub wypowiedzi niezgodne z linią.

    Poseł ostrzegł też przed skupianiem się wyłącznie na głośnych jednostkowych przypadkach.

    – Największym problemem będzie to, jeżeli będziemy mówili tylko o pojedynczych przypadkach. Jestem przekonany, że w kraju takich przypadków są dziesiątki – dotyczących posłów, ale też ludzi znanych i wpływowych lokalnie. Nie trzeba być politykiem, żeby być wpływowym u siebie w terenie – powiedział Kołodziejczak i zaapelował o większe zaangażowanie mediów w tropienie podobnych spraw.

    Rozmowę zakończył refleksją o kondycji polskiej klasy politycznej. – Wielu polityków staje się zupełnie innymi ludźmi i najgorsze, że nie przychodzi refleksja. Bo można chwilę podryfować, jak na morzu w sztormie. Ale nie każdy znajdzie czas na refleksję i zmianę – stwierdził polityk.

    Ujawnioną przez dziennikarzy Zero.pl sprawą w najbliższych dniach ma się zająć kierownictwo klubu KO. – Jeśli tak rzeczywiście było, to jest to sytuacja niedopuszczalna i na pewno konsekwencje muszą być wciągnięte – mówiła nam Monika Rosa, wiceprzewodnicząca klubu.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Stanowski

    Co dzisiaj majstrujemy do sekcji RAK LIVE?

    Stanowski