
Piotr Białczyk — Większość Polaków negatywnie ocenia kierunek zmian w polskiej edukacji – wynika z badania IBRiS. 58,3 proc. respondentów uważa, że szkoła zmierza w złym kierunku. Jednocześnie minister edukacji Barbara Nowacka przekonuje, że nadchodzi czas stabilizacji i spokojnego wdrażania refo
Większość Polaków negatywnie ocenia kierunek zmian w polskiej edukacji – wynika z badania IBRiS. 58,3 proc. respondentów uważa, że szkoła zmierza w złym kierunku. Jednocześnie minister edukacji Barbara Nowacka przekonuje, że nadchodzi czas stabilizacji i spokojnego wdrażania reform.

Minister edukacji Barbara Nowacka (C) podczas ogólnopolskich uroczystości zakończenia roku szkolnego w Zespole Szkół Morskich w Darłowie. (fot. Marcin Bielecki / PAP)
Jak wynika z badania IBRiS przeprowadzonego dla PAP, 58,3 proc. Polaków uważa, że polska szkoła zmierza w złym kierunku. Przeciwnego zdania jest 25 proc. respondentów, a 16,7 proc. nie ma wyrobionej opinii w tej sprawie.
Wśród osób, które mają w gospodarstwie domowym dzieci na utrzymaniu, oceny są jeszcze bardziej krytyczne. 65,6 proc. z nich uważa, że kierunek zmian w edukacji jest niewłaściwy, a pozytywnie ocenia go 22,5 proc. badanych.
IBRiS zapytał także, czy polski system edukacji dobrze przygotowuje uczniów do dorosłego życia. Tylko 21,5 proc. respondentów odpowiedziało twierdząco. Aż 72,1 proc. badanych oceniło, że szkoła nie spełnia tego zadania.
Jednym z najczęściej wskazywanych problemów polskiej szkoły jest zdaniem badanych zbyt duży wpływ polityki. Z tym stwierdzeniem zgodziło się 81,8 proc. respondentów. Przeciwnego zdania było 9,5 proc. ankietowanych.
Kolejnym zarzutem jest niewystarczające przygotowanie uczniów do funkcjonowania w dorosłym życiu. 80,7 proc. badanych uważa, że szkoła nie uczy wystarczającej liczby praktycznych umiejętności. Odmienne zdanie wyraziło 13 proc. respondentów.
Ponad połowa ankietowanych (55,4 proc.) uważa również, że w polskiej edukacji zbyt dużą rolę odgrywają oceny. Z takim poglądem nie zgadza się 34,9 proc. badanych.
Badanie objęło również ocenę wprowadzanych zmian programowych. Edukację zdrowotną pozytywnie oceniło 53,7 proc. respondentów, a edukację obywatelską – 52,9 proc.
Podział opinii widoczny jest przy kwestii ograniczenia liczby godzin lekcji religii. Zmianę tę popiera 49,7 proc. badanych, natomiast negatywnie ocenia ją 41 proc. ankietowanych. 9,3 proc. nie ma zdania.
Najwięcej kontrowersji wzbudza ograniczenie prac domowych. Pozytywnie odnosi się do niego 25,2 proc. respondentów, podczas gdy 68,2 proc. ocenia tę decyzję negatywnie.
W badaniu IBRiS zapytano również o wynagrodzenia nauczycieli. 66,5 proc. respondentów zgadza się ze stwierdzeniem, że pedagodzy powinni otrzymywać wyższe pensje.
Poparcie dla podwyżek jest większe wśród osób mających dzieci na utrzymaniu. W tej grupie za wyższymi wynagrodzeniami opowiedziało się 71,8 proc. badanych. Wśród osób bez dzieci na utrzymaniu było to 62,7 proc.
Badanie przeprowadzono w dniach 21–24 czerwca 2026 roku na reprezentatywnej grupie 1000 dorosłych Polaków metodą CATI.
Na zakończenie roku szkolnego podczas ogólnopolskiej uroczystości w Darłowie minister edukacji narodowej zapewniła, że polska edukacja wchodzi w etap spokojnego wdrażania zmian.
– Nadchodzi czas stabilizacji w systemie edukacji. Reformy, które przygotowaliśmy, są już gotowe. Kolejne lata nie przyniosą niewiadomych niespodzianek, przyniosą powolne wdrażanie reform – powiedziała Barbara Nowacka.
Szefowa resortu edukacji wskazała, że przygotowana została „Reforma 26. Kompas Jutra” oraz zmiany związane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji w szkołach.
– Teraz wdrożenie i stabilizacja systemu – podkreśliła Nowacka. Minister zaznaczyła, że szkoła nie potrzebuje kolejnej rewolucji, ale dokładnego i konsultowanego z nauczycielami procesu zmian.