„Jak się nie będziesz uczyć, to będziesz kopać rowy”. Przepowiednia nauczycieli, która sprowadziła na nas suszę

    „Jak się nie będziesz uczyć, to będziesz kopać rowy”. Przepowiednia nauczycieli, która sprowadziła na nas suszę

    3059 odsłon
    „Jak się nie będziesz uczyć, to będziesz kopać rowy”. Przepowiednia nauczycieli, która sprowadziła na nas suszę

    Jan Mencwel — Klimat w Polsce zmienia się na naszych oczach. Zmienia się na gorsze. Po ostatniej fali 40-stopniowych upałów być może rozumiemy to lepiej. Ale mało kto mówi o tym, że po cichu trwa u nas wojna domowa o zasób, który coraz szybciej się kurczy: o wodę.

    • Polska od 100 lat skutecznie realizuje program „antyretencji”, czego efektem jest sieć rowów odwadniających dwukrotnie dłuższa niż naturalne rzeki. Walcząc z dawnym kompleksem „kraju z błota”, bezmyślnie wybetonowaliśmy naturę, za co dziś płacimy dramatyczną suszą.
    • Choć zmiany klimatyczne są faktem, to dla wielkiego biznesu i patodeweloperów stanowią one jedynie wygodną wymówkę. Prywatne fortuny i nowe osiedla powstają kosztem osuszania kolejnych regionów.
    • W Polsce toczy się cicha wojna domowa o wodę, w której winą za znikające rzeki obarcza się wyłącznie siły wyższe. Przemysł i deweloperzy bezkarnie niszczą zasoby środowiska, ukrywając swoje zyski za parawanem globalnej katastrofy naturalnej.

    „Jak się nie będziesz uczyć, to będziesz kopać rowy” – chyba każdy usłyszał kiedyś to zdanie od nauczyciela. Ale czy ktoś z was zastanowił się, o jakie rowy chodziło? I czemu niby miałoby służyć ich kopanie? Odpowiedź, wbrew pozorom, ma dużo wspólnego z naszymi dzisiejszymi kłopotami z wodą. I z powtarzającą się już co roku suszą.

    Osiem razy dookoła świata

    W Polsce jakieś 100 lat temu zaczęliśmy na potęgę kopać rowy melioracyjne. Robiliśmy to po to, żeby odprowadzić nadmiar wody z różnych terenów bogatych w ten zasób – łąk, mokradeł, lasów, pól. Zaczął się w Polsce wielki program „antyretencji” wody. Był niezwykle skuteczny: wykopana przez te ponad sto lat sieć odwadniających kraj rowów melioracyjnych jest dwa razy dłuższa niż sieć naturalnych rzek i cieków wodnych. Wynosi 300 tys. km. To osiem razy tyle, ile ma… równik.

    Do kopania rowów dołożyliśmy jeszcze kilka elementów. Zaczęliśmy prostować i betonować rzeki, osuszać mokradła i bagna, niszczyć i zabudowywać naturalne tereny zalewowe. Wszystko w imię rozwoju. Faktycznie, w tamtych czasach naszym realnym problemem rozwojowym był nadmiar wody. Brakowało terenów pod budowę nowych miast i wsi, brakowało terenów pod nowe obszary rolnicze, drogi, linie kolejowe.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Stanowski

    Co dzisiaj majstrujemy do sekcji RAK LIVE?

    Stanowski