
Arkadiusz Dziermański — Dopiero co Apple zapowiadał podwyżki cen sprzętu i już wprowadził je w życie. W oficjalnym sklepie internetowym firmy mamy już nowe stawki. ale tak dużego skoku chyba nikt się nie spodziewał. Zmiany dotyczą tabletów, komputerów i Apple TV, a największe podwyżki wersji podstawowyc
Dopiero co Apple zapowiadał podwyżki cen sprzętu i już wprowadził je w życie. W oficjalnym sklepie internetowym firmy mamy już nowe stawki. ale tak dużego skoku chyba nikt się nie spodziewał. Zmiany dotyczą tabletów, komputerów i Apple TV, a największe podwyżki wersji podstawowych sięgają nawet 7 tys. zł.
Apple MacBook (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Kilka dni temu Tim Cook w wywiadzie zapowiadał podwyżki sprzętu Apple. Ustępujący prezes tłumaczył to presją rynku i aktualnym kryzysem na rynku podzespołów. Dzisiaj poznaliśmy nowe ceny i o ile wiedzieliśmy, że będzie drożej to chyba nikt nie spodziewał się, że podwyżki będą tak drastyczne.
Znamy ceny Steam Machine. Jest drogo w trosce o... rynek komputerów?
Zacznijmy od informacji pozytywnych. Zmiana cen, przynajmniej na razie, nie dotknęła smartfonów, zegarków i słuchawek Apple. Na tym jednak dobre wiadomości się kończą.
Najbardziej bolą nowe ceny sprzętów, które były najbardziej opłacalne. MacBook Neo kosztuje teraz 3 499 zł zamiast 2 999 zł, a iPad 2 199 zł zamiast 1 599 zł. Zmiany cen pozostałych urządzeń wyglądają następująco:
Apple podniósł też ceny urządzeń, które nie są dostępne w Polsce. Cena głośnika HomePod mini wzrosła z 99 do 129 dol., HomePod z 299 do 349 dol., a gogle Apple Vision Pro podrożały z 3 499 do 3 699 dol.
[
Apple Watch bez aktualizacji do WatchOS 27? To dla Twojego dobra](/news/apple-watch-bez-aktualizacji-do-watchos-27-to-dla-twojego-dobra)
[
Znaleźli przyczynę niższej dzietności. Winna jest... premiera iPhone'a?](/news/znalezli-przyczyne-nizszej-dzietnosci-winna-jest-premiera-iphonea)
[
Zrealizowali transmisję meczu MLS za pomocą iPhone'ów 17 Pro. Gdzie jest haczyk?](/news/iphoney-17-pro-glownymi-kamerami-podczas-meczu-mls-za-kulisami-dziala-sie-magia)
Podwyżki nie obejmują iPhone'ów, ale zmiana cen jest raczej nieunikniona. Analitycy JPMorgan szacują, że koszty modułów pamięci (RAM i pamięci wbudowanej) mogą do 2027 r. stanowić ponad 45 proc. kosztów komponentów smartfonów Apple. Obecnie nie przekracza ona 15 proc.
Z jednej strony można powiedzieć, że Apple dostosowuje się do sytuacji na rynku i podwyżki były nieuniknione. Z drugiej Apple przez lata i tak bardzo dużo liczył sobie za większe warianty pamięci. Wystarczy tu przywołać iPhone'a 17 Pro, w przypadku którego musimy dopłacić 1 000 zł do wersji 512 GB i 1 TB względem niższej wersji. Szacuje się, że na etapie produkcji Apple płaci za moduł pamięci ok 30-35 dol. Dlatego też podwyżka w tym przypadku jest bardziej bolesna.
Patrząc na to, jak mocno urosły ceny sprzętu Apple, aż strach pomyśleć, jak zostaną wycenione iPhone'y 18, które zadebiutują we wrześniu. Nie wspominając już o tym, jak wysoka może być cena składanego iPhone'a Ultra.