
W niedzielę w PGE Ekstralidze Bayersystem GKM Grudziądz przegrał u siebie z Pres Toruń aż 35:54. Mało tego, w jednym z wyścigów kontuzji nabawił się Bastian Pedersen. Początkowe informacje wskazywały, że Duńczykowi nic nie jest, ale poniedziałkowy komunikat GKM jest zupełnie inny, wręcz fatalny.
Bastian Pedersen na mecz do Grudziądza przyjechał z ojcem Ronniem, czego wcześniej często nie robił.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Spotkanie okazało się dla Duńczyka fatalne. W jednym z biegów, jadąc na końcu stawki i próbując atakować Mikołaja Duchińskiego, groźnie uderzył w bandę. Pierwsze informacje, jakie przekazał klub, były optymistyczne. Zawodnik miał być tylko poobijany. Niestety, wszystko szybko się zmieniło, a poranne informacje z klubu są fatalne.
— W godzinach nocnych Bastian Pedersen przeszedł specjalistyczną diagnostykę, która niestety nie potwierdziła pierwszych diagnoz lekarzy. Powtórne badania wykazały złamania lewej łopatki oraz dwóch żeber. Przed godziną 7:00 opuścił on grudziądzki szpital i leczenie będzie kontynuował w Danii. Naszego zawodnika czeka kilka tygodni przerwy w startach — poinformował GKM Grudziądz.