
Nowe zasady regulaminowe, które mają wejść do sezonu 2027 w PGE Ekstralidze, a więc zawodnik rezerwowy tylko krajowy i jedynie do 19 lat, komplikują sytuację kadrową Gezet Stali Gorzów. Gorzowianom autentycznie można współczuć, a najlepiej obrazuje to przykład Pawła Przedpełskiego.
Stal znakomicie wykorzystała możliwości regulaminowe. Wyjaśnijmy. Każdy klub musi mieć dwóch seniorów w składzie, albo trzech, gdy korzysta z zagranicznego juniora.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Stal ma natomiast w zasadzie jednego krajowego seniora. Drugi to Marcel Szymko, który jeszcze nie wyjechał na tor. Zastępuje go rezerwowy — tym zawsze może być Polak lub obcokrajowiec — a jest nim Norweg Mathias Pollestad.
Sportowo sytuacja nie do końca się jednak spinała, bo słaby sezon notuje Paweł Przedpełski (jeździ podobnie jak dwa lata temu, gdy odchodził z Torunia do Metalkas 2. Ekstraligi, miał wówczas 1,400 a teraz 1,466 pkt. na bieg dużo słabszej kadrowo ekipie). Ten obecnie ma dopiero 40. średnią w lidze na poziomie takich zawodników jak m.in. juniorzy Antoni Kawczyński czy Oskar Paluch. Dlatego w Gorzowie rozważano zamienić Przedpełskiego za innego seniora, który gwarantowałby więcej punktów. Wydawało się, że może to być Mateusz Cierniak, ale sprawa jest już nieaktualna.
W ogóle cały plan legł w gruzach, bo zmienia się regulamin. Już nie będzie zawodnika rezerwowego do lat 24 i to Polaka lub obcokrajowca, ale będzie nim krajowy zawodnik do lat 19. Jak wyjaśniono to w Ekstralidze Żużlowej, ma to być junior na krytyczne sytuacje.