
Mistrz świata juniorów z 2021 r. doznał bardzo poważnej kontuzji. Austriacki Związek Narciarski przekazał smutne wieści po jednym z treningów tamtejszej kadry. Zerwane więzadło krzyżowe przednie i operacja związana z urazem niemal na pewno przekreślają szanse Niklasa Bachlingera na start w Pucharze Świata w nadchodzącym sezonie.
Dopiero co z Austrii napłynęły dobre informacje, a fani skoków przeżywają ostatnio istny rollercoaster. "Cześć wszystkim, znowu skaczę! To wspaniałe uczucie ponownie być w powietrzu po kilku trudnych miesiącach" — chwalił się w mediach społecznościowych Jan Hoerl.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Po wyleczeniu urazu pleców znany skoczek znów trenuje, a w podobnym czasie nadeszły inne, tym razem dużo gorsze wieści. Po niebezpiecznym zdarzeniu podczas obozu austriackich skoczków w Tyrolu kontuzji nabawił się Niklas Bachlinger.
"Podczas wtorkowego treningu w Stams zerwał więzadło krzyżowe przednie w lewym kolanie. Ponadto 24-letni zawodnik z Vorarlbergu doznał urazów łąkotki przyśrodkowej i bocznej. Już jutro przejdzie operację w Innsbrucku" — informuje OESV, czyli Austriacki Związek Narciarski.
"Życzymy mu udanej operacji, wielu sił na nadchodzące miesiące i szybkiego, pełnego powrotu do zdrowia" — dodano.
Trudno jednak prognozować, by mistrz świata juniorów z 2021 r. zdołał wrócić do rywalizacji w najbliższym zimowym sezonie 2026/27. Zeszłej zimy Austriak startował głównie w Pucharze Kontynentalnym. W "generalce" był 18. i stanął na podium w Sapporo [2. miejsce]. W PŚ nie zdobył ani jednego punktu po startach w ramach kwoty krajowej z Innsbrucku i Bischofshofen. Na swoim koncie ma też dwa zwycięstwa w Letnim Grand Prix w Courchevel oraz w Wiśle. Teraz 24-latka czeka długa rehabilitacja.