
Trener Nikola Grbić zdecydował się zabrać 17-osobowy skład na trzeci turniej Ligi Narodów do Chicago. Jeszcze nie wiadomo, czy to samo zestawienie zawodników selekcjoner Biało-Czerwonych zabierze na turniej finałowy do Chin. Przed wylotem do Azji kadrowicze będą jednak musieli wrócić do Polski.
Biało-Czerwoni od niedzieli są już w Chicago, gdzie w środę rozpoczną rywalizację w trzecim turnieju Ligi Narodów. Ich pierwszym rywalem będą wicemistrzowie świata z ubiegłego roku, czyli reprezentacja Bułgarii, która choć zajmuje 8. miejsce w klasyfikacji, to nadal musi walczyć o awans do turnieju finałowego. Broniący tytułu sprzed roku Polacy także nie mają jeszcze zapewnionego miejsca w gronie ćwierćfinalistów, ale w Chicago mogą przypieczętować awans.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jeśli polscy siatkarze powalczą o medale Ligi Narodów w Ningbo (29 lipca — 2 sierpnia), to i tak pomiędzy turniejem w Chicago a finałami w Chinach czeka ich powrót do Polski. Nie dało się tego zorganizować inaczej, bo przebukowanie zakupionych wcześniej biletów to koszt kilkuset tysięcy euro.
Dlatego kiedy w przyszłym tygodniu kadra Nikoli Grbicia przyleci z USA, będzie miała półtora dnia na treningi w Spale i w kolejny piątek wyruszy w podróż do Azji. Jeszcze nie wiadomo, czy na turniej finałowy selekcjoner Polaków także zabierze 17 zawodników, tak jak to zrobił w przypadku turnieju w Chicago. Wiele będzie zależało od sytuacji zdrowotnej części z nich.
W gronie powołanych znaleźli się rozgrywający Jan Firlej oraz środkowy Jakub Kochanowski. Pierwszy z nich doznał urazu pleców podczas drugiego turnieju Ligi Narodów w Gliwicach, a Kochanowski nie wrócił jeszcze do pełni obciążeń. Przypomnijmy, że już w trakcie minionego sezonu klubowego pauzował przez kilka tygodni z powodu urazu kolana. Praktycznie od marca nie wykonywał pełni zajęć w siłowni i dopiero teraz wraca do normalnego rytmu, a także skakania.
Grbić jest ostrożny wobec graczy, którzy będą dla niego kluczowi w najważniejszych momentach sezonu, ale też nie mógł zostawić ich w kraju, gdy drużyna ruszyła do USA. — Nie mieliby z kim trenować na miejscu w Polsce. W przypadku Janka nie jest tak, że stracił formę i musi zaczynać od zera, bo cały czas trzyma odpowiedni poziom — tłumaczy selekcjoner.
W gronie zawodników powołanych na turniej w Chicago jest zatem po dwóch libero i atakujących, pięciu przyjmujących i środkowych oraz trzech rozgrywających. Na tej ostatniej pozycji Marcina Komendę i Firleja wspiera bowiem Marcel Bakaj. Z kolei z grona przyjmujących trener Grbić nie zabrał na kolejne zmagania Mikołaja Sawickiego, który i tak dostał swoją szansę po długiej przerwie spowodowanej zawieszeniem przez POLADA.
W Chicago poza Bułgarami, rywalami Polaków będą Francuzi i Brazylijczycy oraz reprezentacja gospodarzy. Po zakończonej Lidze Narodów, czyli na początku sierpnia, kadrowicze dostaną tydzień wolnego i później rozpoczną przygotowania do wrześniowych mistrzostw Europy. Wówczas spotkają się na zgrupowaniu w Zakopanem, wzorem poprzednich lat. W stolicy Tatr szykowali się do ubiegłorocznego mundialu, a także czempionatu Starego Kontynentu w 2023 r., kiedy to ostatecznie sięgnęli po złoto.