
Jack Holder, lider Gezet Stali Gorzów, w minioną sobotę uległ bardzo poważnemu wypadkowi podczas Grand Prix Polski na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu. Australijczyk niemal od razu został przetransportowany do miejscowego szpitala. Dotarliśmy do szczegółów i znamy listę urazów Jacka Holdera, których wcześniej nie ujawniono.
Uporządkujmy więc to, o czym poinformowano do chwili publikacji tego artykułu. Gorzowski klub w niedzielę rano (21 czerwca) opublikował komunikat, w którym poinformowano, że Australijczyk podczas wypadku we Wrocławiu złamał rękę, czeka go operacja oraz kilka tygodni przerwy od jazdy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Niedługo po tym w środowisku, zwłaszcza gorzowskim, zaczęto spekulować, że lista urazów jest dużo większa, ale Gezet Stal o tym oficjalnie nie poinformowała. Dopiero trener Piotr Paluch po wtorkowym meczu we Wrocławiu przekazał nieco więcej miejscowym dziennikarzom, mówiąc, że Holder oprócz złamanej ręki ma także stłuczoną kostkę oraz zbitą kość ogonową.
Okazuje się, że również i w tym komunikacie nie dowiedzieliśmy się wszystkiego. Jak wynika z naszych informacji lista urazów Jacka Holdera jest nieco większa. Dotarliśmy do szczegółów kontuzji Australijczyka.
Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, najgorzej wygląda sytuacja ze złamaną ręką. We wtorek (23 czerwca) Holder miał przejść operację. Po niej ma dochodzić do siebie i rehabilitować się przez około sześć tygodni. Ale to nie wszystko. Dodatkowo dowiedzieliśmy się, że Australijczyk ma pękniętą kostkę w prawej nodze, która musiała zostać zespolona specjalną śrubą.
Zatrzymując się przy tym urazie, to od razu wyjaśniamy efekt zdjęcia, które pojawiło się w na "X" (dawnym Twitterze), gdzie noga Holdera była w gipsie. Teraz już wiemy dlaczego.
Złamana ręka oraz pęknięta kostka w prawej nodze to, niestety, nie koniec. Do tego dochodzi złamane żebro oraz.. pęknięta miednica. Na szczęście dla Australijczyka i Gezet Stali Gorzów, podczas pęknięcia nie doszło do jej przesunięcia, więc miednica zrośnie się samoistnie. Nie trzeba jej operować.
Efekt tego jest taki, że Holder po odbytej operacji złamanej ręki potrzebuje mniej więcej około sześciu tygodni, aby dojść do pełnej sprawności. Oczywiście zakładając, że nie będzie po drodze żadnych komplikacji.
Jeśli chodzi o spotkania Gezet Stali Gorzów, to Holdera na pewno zabraknie w najbliższą niedzielę podczas spotkania z Fogo Unią Leszno. Wówczas za Australijczyka będzie stosowane tzw. "zastępstwo zawodnika".
W Gorzowie liczą na to, że Holder dojdzie do siebie i będzie mógł pojechać 9 sierpnia z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa w Gorzowie. Jeśli nie, to drugim terminem ma być starcie tydzień później w Zielonej Górze z miejscowym Stelmet Falubazem, które może zadecydować o kolejności w dolnej części tabeli PGE Ekstraligi.