RAK
    Zmiana zasad. 20-letni Polak zarobi fortunę na uczelni z USA

    Zmiana zasad. 20-letni Polak zarobi fortunę na uczelni z USA

    1242 odsłon
    Zmiana zasad. 20-letni Polak zarobi fortunę na uczelni z USA

    Jakub Szumert zarobi prawie 2 mln dol w akademickiej lidze NCAA. Jak to możliwe? Wszystko zaczęło się od pozwu gwiazdy Anwilu Włocławek, Polonii Warszawa i Astorii Bydgoszcz.

    Komentarz

    NCAA zaczęła płacić koszykarzom. Dla polskiej ligi to może być problem

    Poniżej streszczenie artykułu:

    Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.

    • Jakub Szumert, polski koszykarz, zarobi prawie 2 miliony dolarów w NCAA.
    • Jego sukces finansowy wynika z pozwu Eda O’Bannona, który doprowadził do zmian w przepisach NCAA dotyczących płatności dla sportowców.
    • Szumert będzie grał w Southern Methodist University (SMU) przez co najmniej rok.
    • Wysokie zarobki mogą wpłynąć na polskie kluby, gdyż amerykańscy sportowcy, nawet po niższej pozycji w zespole, mogą zarobić więcej niż oferują kluby w Polsce.
    • Możliwy jest rozwój sytuacji, w której amerykańscy zawodnicy po ukończeniu studiów w NCAA będą traktować polski rynek jako opcję mniej atrakcyjną.

    Posłuchaj artykułu

    Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy

    Jakub Szumert zarobi prawie 2 mln dol w akademickiej lidze NCAA. Jak to możliwe? Wszystko zaczęło się od pozwu gwiazdy Anwilu Włocławek, Polonii Warszawa i Astorii Bydgoszcz. A w konsekwencji polskie kluby mogą mieć wkrótce spory problem.

    • Więcej ciekawych historii przeczytasz w serwisie premium Przeglądu Sportowego Onet

    Wyjazd Jakuba Szumerta na studia do USA wywołał duże zainteresowanie — szczególnie pod względem finansowym. Przez media przewinęła się kwota, którą polski skrzydłowy otrzyma na uczelni. Chodzi o prawie dwa miliony dolarów, co sprawia, że Szumert już w sezonie 2026/27 może być najlepiej zarabiającym polskim koszykarzem!

    Wielkie pieniądze dla sportowców w NCAA już niedługo mogą zacząć wpływać także na sytuację polskich klubów. I raczej trudno sądzić, że będzie to wpływ korzystny.

    Dwa miliony dolarów — takiej gaży nie ma obecnie żaden inny polski koszykarz — ani w Europie, ani w USA. Umowy na niższe kwoty mają grający w Europie liderzy kadry czy naturalizowani Polacy Jordan Loyd i Jerrick Harding, którzy w europejskiej koszykówce osiągnęli status gwiazd. Natomiast Jeremy Sochan, który niedawno cieszył się ze swojego mistrzostwa NBA w barwach Knicks, aktualnie w ogóle nie ma żadnego kontraktu… i na razie nie wiadomo, ile oraz gdzie uda się wynegocjować jego agentom.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Wiadomo natomiast, że przynajmniej przez najbliższy rok Jakub Szumert będzie występował w drużynie Southern Methodist University, znanej również pod skrótem SMU. Jej kampus formalnie mieści się w University Park, ale nazywanie jej uczelnią z Dallas nie będzie raczej błędem. Jeśli tam powiedzie mu się w najbliższej przyszłości, to nie można wykluczyć, że w tej trochę dalszej zmieni uczelnię na lepszą, a jego zarobki jeszcze wzrosną!

    Bardzo duże kwoty, które uzyskują sportowcy występujący w NCAA, to pewnego rodzaju nowość w świecie sportu. Przez lata sportowa rywalizacja uniwersytetów generowała wielkie dochody z biletów, praw telewizyjnych, gadżetów, a sami zawodnicy nie zarabiali. Jednak sprawy finansowe w NCAA uległy zmianie w dużej mierze za sprawą pamiętanego jeszcze w Polsce Eda O’Bannona. Koszykarz dwie dekady temu występował w naszej ekstraklasie w Anwilu Włocławek, Polonii Warszawa i Astorii Bydgoszcz. W naszej lidze właściwie był jedną z gwiazd, a wcześniej… był jedną z gwiazd na uczelni UCLA. Już po zakończeniu kariery koszykarskiej O’Bannon złożył pozew przeciwko NCAA za to — ujmując sprawę w skrócie — że organizacja wciąż wykorzystuje prawa do jego wizerunku (jako koszykarza), a on i jemu podobni nic z tego nie mają. W 2015 r. w sądzie przyznano mu rację. To był pierwszy taki proces, za nim poszły następne. O’Bannon ze względu na spór prawny z NCAA nie uzyskał wprawdzie takiego rozgłosu jak Jean-Marc Bosman w piłce nożnej, ale to właśnie on uruchomił proces, który doprowadził do tego, że teraz uczelnie płacą sportowcom.

    Ujmując sprawę formalnie: to są pieniądze za NIL (od Name Image Likeness), czyli za wykorzystanie nazwiska, wizerunku i popularności, a nie za aktywność sportową jako taką, ale… nie oszukujmy się, to formalności, które nie zmienią tego, że niemal każdy z koszykarzy po zakończeniu gry na uniwersytecie będzie dość bogatym człowiekiem. I bardzo ciekawe, jak wpłynie to na dostępność Amerykanów dla polskich klubów koszykarskich.

    Nie trzeba zajmować się od razu taką postacią jak Szumert, którego uczelnia widzi w roli pierwszoplanowej. Wystarczy, że koszykarz przez kilka lat będzie drugoplanowym graczem na swoim uniwerku, przez ten czas zarobi łącznie dwa (a może nawet więcej) miliony dolarów, a potem… zderzy się z ofertą ze średniaka z polskiej ligi opiewającą na osiem albo dziesięć tys. dol. miesięcznie. Czy takiemu koszykarzowi będzie się w ogóle chciało pokonywać drogę do Polski? A jak już się u nas pojawi, to czy potraktuje grę w polskiej ekstraklasie poważnie, czy może jednak jako rodzaj turystyki, do której nie musi dokładać ze zgromadzonych już zasobów pieniężnych?

    Znam przynajmniej kilka takich przypadków, gdy zawodnik przyjeżdżał do Polski z już zgromadzonym kapitałem, grą w koszykówkę się bawił, a większość czasu wolnego spędzał w dyskotekach. Do niedawna chodziło tylko o gości, którzy zarobili w NBA lub w najmocniejszych klubach europejskich. Już niedługo natomiast właściwie każdy nowy gracz z USA, jeśli nie dostanie się do NBA, zaczynając grę w Europie, będzie już dość zamożnym człowiekiem. Dla naszej ligi to może być pewien problem.

    Natomiast co do samego Szumerta, to życzę mu, aby kariera w NCAA zaprowadziła go do NBA, gdzie zarobi jeszcze więcej. I nie chodzi o "zaglądanie mu do portfela" dla samego zaglądania, nie chodzi o miliony jako motywację dla wysiłku, ale o to, żeby wielkie pieniądze były wykładnikiem jego wielkiej klasy w zawodowym sporcie.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era