RAK
    "Żenujące". Wrze po tym, co zrobił Hurkacz w Wimbledonie. Nie wytrzymali

    "Żenujące". Wrze po tym, co zrobił Hurkacz w Wimbledonie. Nie wytrzymali

    358 odsłon
    "Żenujące". Wrze po tym, co zrobił Hurkacz w Wimbledonie. Nie wytrzymali

    Zabrakło zwycięstwa w jednym secie, by Hurkacz cieszył się z awansu do ćwierćfinału Wimbledonu. Zamiast tego było duże rozczarowanie, krecz i obśmiewanie jego zachowania. Eksperci wrócili do jego prośby skierowanej do sędzi.

    Na tablicy wyników było 6:3, 7:6(5), 6:7(2), 5:7, 2:4, gdy tenisista z Wrocławia zmuszony był do kreczu. Do awansu zabrakło niewielu wygranych akcji, ale ból okazał się silniejszy. — Dalsza gra nie była możliwa, ale liczę, że to nic poważnego — przyznał załamany Hubert Hurkacz po meczu z Janem-Lennardem Struffem.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    "Biedny Hubi… To straszne" — pisał znany dziennikarz Jose Morgado. Niedługo później okazało się, że oprócz życzeń zdrowia i współczucia z powodu kolejnych problemów na trawiastych kortach pojawiły się także nieprzychylne komentarze.

    Nie wytrzymali po tym, co na korcie wyczyniał Hubert Hurkacz

    Sytuacji Polaka przyjrzeli się eksperci z The Tennis Podcast i wprost mówią o "dziwnym incydencie". "Skończyło się smutno. Prowadził dwoma setami i znowu został dogoniony. Miał problem. To wyglądało na kontuzję dolnej części pleców. Było dużo tenisowych bzdur, takich jak próba serwisu z woleja spod pachy" — mówiła reporterka Catherine Whitaker.

    "To kobiece spojrzenie w jego oczach" — dorzuca Charlie Eccleshare z The Athletic i rozpoczyna dyskusję na temat nietypowych próśb Hurkacza do sędzi podczas wieczornego spotkania.

    "To było żenujące. W czwartym secie była godz. 20.00, nie aż tak ciemno, naprawdę. Została ok. godzina dnia. Hurkacz prosił o zejście z boiska, by się przebrać. Sędzia go o tym poinformowała, że już to zrobił. I pozwoliła mu na to tylko raz, a on mówi: »naprawdę muszę się przebrać«. Usłyszał: »Zmień tylko koszulkę. To wszystko, co masz do dyspozycji«" — relacjonuje dziennikarka.

    Polak miał narzekać na to, że na korcie robi się ciemno, ale usłyszał tylko, że kolejnej przerwy nie ma w regulaminie i nie może zmienić bielizny.

    "Naprawdę mu współczuję z powodu kontuzji, bo żaden z zawodników nie ma wielkiego otwarcia w tym turnieju. To nie jest coś, co łamie serca, ale to trudne. Miał wiele kontuzji. Wyobraź sobie, że za kilka dni będzie musiał zmierzyć się z Sinnerem" — dodaje Eccleshare w The Tennis Podcast.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era