
Były niemiecki piłkarz i trener reprezentacji Berti Vogts jest zachwycony reprezentacją Argentyny na mistrzostwach świata. "Przypomina mi drużynę niemiecką z minionych czasów" — przyznał na łamach "Rheinische Post".
— Kiedy patrzę na Argentyńczyków, mam wrażenie, że widzę drużynę Niemiec, dawną reprezentację Niemiec — ocenia Vogts.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jak podkreślił, podoba mu się, że Argentyna, jak niegdyś Niemcy, "nie poddaje się nawet w beznadziejnych sytuacjach — wręcz przeciwnie".
"Sposób, w jaki odwróciła losy meczu z Egiptem, kiedy z wyniku 0:2 zrobiło się 3:2 — brawo! Nie muszę chyba podkreślać, że mi to zaimponowało. Nie tylko Lionel Messi błyszczy, ale cała drużyna. Błyszczy Argentyna jako zespół" — tłumaczył.
79-letni Vogts, który był mistrzem świata jako piłkarz w 1974 r. i mistrzem Europy jako selekcjoner reprezentacji w 1996 r., chyli też czoła przed Thomasem Tuchelem, który prowadzi w turnieju za oceanem reprezentację Anglii. Zwrócił uwagę, że już samo podjęcie się pracy z tą drużyną przez obcokrajowca jest wyrazem odwagi.
— Musiał się liczyć z pewnym oporem i ostrymi słowami, bo angielskie media nie słyną z delikatności. Ale podoba mi się, jak Tuchel to znosi, jak odniósł się do tych kwestii choćby po zwycięstwie nad Norwegią w ćwierćfinale i jak pozostał krytyczny wobec postawy własnych piłkarzy — tłumaczył 96-krotny reprezentant Niemiec.
We wtorek Francja zagra z Hiszpanią o miejsce w finale. W środę w drugim półfinale mundialu Argentyna zagra z Anglią.
Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa