
— Nie skłamię, jeśli powiem, że Pierluigi Collina jest zakochany w Marciniaku — mówi wprost Zbigniew Boniek o polskim arbitrze, który znów znalazł się w centrum uwagi w decydującym etapie mundialu. Polak może przejść do historii, a Boniek w rozmowie z serwisem Meczyki.pl kreśli scenariusz, który mocno przybliży go do nominacji do finału.
Wokół Szymona Marciniaka wciąż jest bardzo głośno. Polski arbiter nie został ostatecznie wyznaczony do prowadzenia półfinału MŚ pomiędzy Francją a Hiszpanią, a to zdaniem ekspertów może otworzyć mu drzwi do ponownej nominacji do pracy w finale. Arbiter z Płocka przeszedłby w ten sposób do historii, bo żadnemu innemu sędziemu nie było do tej pory dane prowadzić dwóch finałów MŚ.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Nowe informacje dotyczące polskiego arbitra przekazał Zbigniew Boniek. Były prezes PZPN nie ma wątpliwości, że Polak jest na krótkiej liście Pierluigiego Colliny do obsadzenia decydującego meczu o złoto.
— Nie skłamię, jeśli powiem, że Pierluigi Collina jest zakochany w Marciniaku. Zawsze mówił, że jeśli trzeba powierzyć ważny mecz Marciniakowi, to czuje się z tym pewnie — powiedział Boniek w rozmowie na kanale serwisu Meczyki.pl.
Boniek był zaskoczony brakiem nominacji dla Marciniaka przy starciu Francji z Hiszpanią. I uważa, że szansę na finał może utorować mu jeden scenariusz.
— Jego szanse na poprowadzenie finału wzrosłyby, jeżeli w finale nie byłoby Argentyny — zauważa Zbigniew Boniek w rozmowie z serwisem Meczyki.pl.