
Tegoroczna edycja Ligi Narodów siatkarek dostarczyła kibicom nie tylko sportowych emocji, ale także niezwykłej rodzinnej historii. W meczu reprezentacji Czech i Niemiec naprzeciw siebie stanęły Helena Grozer i Leana Grozer. To jednak nie były zwykłe rywalki — Helena jest partnerką i żoną ojca Leany, Györgyego Grozera.
Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Niemiec 3:1 (22:25, 25:15, 25:22, 25:17), choć pierwszą partię wygrały Czeszki. Rodzinny pojedynek po raz kolejny zwrócił uwagę kibiców i mediów z całego świata.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Helena Grozer, wcześniej występująca pod nazwiskiem Havelková, od lat jest jedną z najbardziej doświadczonych czeskich siatkarek. Z kolei 19-letnia Leana Grozer uchodzi za jedną z największych nadziei niemieckiej reprezentacji. Prywatnie jest biologiczną córką Györgyego Grozera — jednego z najlepszych atakujących ostatnich dwóch dekad, który obecnie reprezentuje Niemcy w męskiej Lidze Narodów.
Tym samym w jednej edycji VNL występuje aż troje członków rodziny Grozerów — Helena w reprezentacji Czech, Leana w kadrze Niemiec oraz György w niemieckiej drużynie mężczyzn. Takie rodzinne zestawienie na arenie międzynarodowej należy do absolutnych rzadkości.
Volleyball World
Helena Grozer i Leana Grozer po meczu
Portal Vôlei Brasil opublikował zdjęcia, na których Helena i Leana stoją obok siebie ubrane w reprezentacyjne koszulki z tym samym nazwiskiem — "GROZER". Czeszka występowała z numerem "6", natomiast Niemka z numerem "18".
Co ciekawe, nie był to pierwszy raz, gdy macocha i pasierbica spotkały się po przeciwnych stronach siatki. Do podobnej sytuacji doszło już na początku czerwca podczas turnieju w Rio de Janeiro, gdzie również zmierzyły się Czechy i Niemcy. Wówczas po meczu obie wspólnie pozowały do zdjęć, udzielały wywiadów i podkreślały, że sportowa rywalizacja nie ma wpływu na ich rodzinne relacje.
Jak zauważył Portal Vôlei Brasil, obecność trzech członków rodziny Grozerów w jednej edycji Ligi Narodów to wydarzenie niemal bez precedensu. "Tylko siatkówka potrafi tworzyć takie więzi, jakich nie wymyśliłby żaden scenarzysta" — podsumowano.